"Wiemy, że nie będzie lepiej, tylko gorzej" - mówi Łukasz Gajda, ratownik medyczny z pierwszej linii frontu w walce z pandemią

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Łukasz Gajda z koleżanką i kolegą podczas jednego z dyżurów na oddziale covidowym w Grudziądzu. Nadesłana
-Czekając z pacjentem w karetce pod szpitalem, musimy spędzić kilkanaście godzin bez przerwy w kombinezonach. Nie mamy możliwości zjedzenia, napicia się, czy skorzystania z toalety - mówi Łukasz Gajda, ratownik medyczny ze szpitala jednoimiennego w Grudziądzu w rozmowie z Pauliną Błaszkiewicz.

Zobacz wideo: Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

Jak wygląda dzień z życia ratownika w pandemii?

Każdy jest inny. W szpitalu w Grudziądzu, gdzie pracuję na oddziale covidowym dzień jest w miarę poukładany, ale gdy mam 24-godzinny dyżur w pogotowiu, to jest jedna wielka niewiadoma. Teraz jest tak, że od jednego wezwania wracamy po kilku godzinach, bo jeśli mamy pacjenta covidowego, to musimy go przekazać do najbliższego szpitala z wolnymi miejscami. To niestety jest dużym problemem.

Nie ma miejsc?

Szpitale pękają w szwach. U nas nie ma miejsc, pacjenci są wywożeni poza granice naszego województwa. Jeśli w Grudziądzu znajdzie się wolne miejsca, to za chwilę go nie ma, bo jest już kolejka pacjentów. Kilka razy dziennie szpital zdaje raport, że są wolne łóżka, ale automatycznie wszystkie karetki są do niego kierowane. Ostatnio do szpitala w Lipnie przyjechał pacjent z Warszawy. Tak to wygląda. Jedziemy tam, gdzie przyjmą chorego.

W jakim stanie pacjenci covidowi dzwonią po karetkę?

Niestety, ale często dzwonią za późno, gdy są już w ciężkim stanie. Myślą, że to nie covid, albo że sami sobie poradzą, że przejdzie… To pacjenci, którzy mogli wyjść z choroby bez szwanku, ale mają wiele powikłań przez to, że za późno trafili do szpitala

To kiedy po Was dzwonić?

Jeśli mamy duszność, czujemy się osłabieni i mamy saturację poniżej 90 lub 92 procent, choć w mojej ocenie, gdy saturacja wskazuje 95 procent, to już powinniśmy dzwonić po pogotowie. Do mierzenia ilości tlenu we krwi służy pulsoksymetr. W pandemii powinniśmy mieć takie urządzenie w domu.

Chorzy nie sprawdzają saturacji?

Wielu pacjentów tego nie robi, a niestety może się zdarzyć, że pacjent nie czuje duszności. Mówi, że wszystko w porządku, a my widzimy, że zachowuje się inaczej i już nie czuje tej saturacji. Organizm szybko adaptuje się do niskiej zawartości tlenu we krwi i mózg pracuje gorzej. Funkcje poznawcze są zaburzone i pacjent nie jest w stanie sam ocenić w jakiej jest kondycji.

Słyszymy, że trzecia fala pandemii dotyka młodych ludzi. Ile lat miał Pana najmłodszy pacjent?

Tak, młodzi chorują dziś częściej i ciężej. Jedna z najmłodszych, ale pełnoletnich pacjentek miała 19 lat. Miałem też czteroletnią pacjentkę spod Chełmży. Nie trafiła do szpitala z powodu covida, ale miała łuk brwiowy do szycia. Musieliśmy ja zabrać do Grudziądza, bo w okolicznych szpitalach nie było wolnych miejsc. Czekaliśmy z nią w kolejce pod szpitalem ponad dwie godziny, bo przed nami stały cztery karetki. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, przeszła to bezobjawowo.

Mówi Pan o oczekiwaniu z pacjentami w kolejkach. Jak Wy ratownicy to znosicie?

Czasami musimy spędzić kilkanaście godzin bez przerwy w kombinezonach. Nie mamy możliwości zjedzenia, napicia się, czy skorzystania z toalety.

Jest Pan zmęczony?

Daję radę, ale wszyscy jesteśmy zmęczeni. Wiemy, że nie będzie lepiej, tylko gorzej. Jeśli za chwilę nie zostaną otwarte szpitale tymczasowe, to ten system padnie.

Pacjenci będą umierać w karetkach?

Już umierają.

Doświadczył Pan tego?

Na szczęście nie, ale ostatnio widziałem jedną z kart wyjazdowych. Karetka wyjechała o 18.30 i wróciła do bazy o 9.30. Pacjent zamiast na oddziale, leżał w karetce. Wszystko mogło się zdarzyć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie