Warto przeczytać
Sprawdź

Polecamy!

Rozwiń
Więzienie i komisariat przy Wałach gen. Sikorskiego

Więzienie i komisariat przy Wałach gen. Sikorskiego

Szymon Spandowski

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Mundurowi opuścili komisariat i areszt przy Wałach w 2004 roku. Po nich i po dość gruntownym remoncie, wprowadzili się tu urzędnicy magistratu

Mundurowi opuścili komisariat i areszt przy Wałach w 2004 roku. Po nich i po dość gruntownym remoncie, wprowadzili się tu urzędnicy magistratu ©Grzegorz Olkowski

Budynek byłego komisariatu, do którego 35 lat temu milicja zwoziła zatrzymanych toruńskich opozycjonistów, powstał na początku XX wieku.
Mundurowi opuścili komisariat i areszt przy Wałach w 2004 roku. Po nich i po dość gruntownym remoncie, wprowadzili się tu urzędnicy magistratu

Mundurowi opuścili komisariat i areszt przy Wałach w 2004 roku. Po nich i po dość gruntownym remoncie, wprowadzili się tu urzędnicy magistratu ©Grzegorz Olkowski

Milicyjne suki na ogół odwoziły ludzi na „dołek”, w Toruniu jednak mówiło się raczej o przymusowym, najczęściej 48-godzinnym pobycie na Wałach. Komisariat przy Wałach gen. Sikorskiego był częstym miejscem zatrzymań działaczy antykomunistycznego podziemia. 35 lat temu jego cele stały się natomiast głównym punktem zbiorczym uwięzionych przez władzę toruńskich opozycjonistów.

Ciemna noc grudniowa

- Ja znalazłem się tam w nocy z 13 na 14 grudnia, następnie do celi został wprowadzony Marek Zaborny, a po nim profesor Marian Kallas - wspomina Jan Wyrowiński, jeden z inicjatorów akcji, dzięki której na ścianie dawnego komisariatu została wczoraj odsłonięta tablica upamiętniająca więzionych tam członków antyhitlerowskiego i później antykomunistycznego podziemia.
- Trzymali nas tam do rana, następnie skuli kajdankami i wyprowadzili do czekających na zewnątrz więźniarek. Do dziś pamiętam przerażone twarze pasażerów przejeżdżających obok tramwajów. Z komisariatu na Wałach zostaliśmy wywiezieni w nieznane, które okazało się być ośrodkiem odosobnienia w Potulicach.


Czytaj też: Cukiernia Zyska zamknięta? Toruński cukiernik zamyka sklep?



Podobnych historii, szczególnie z lat 40. i 50. ubiegłego wieku, można o tym miejscu opowiadać wiele. Przyglądając się murom dawnego więzienia na Wałach warto wspomnieć chociażby Jana Mohna, który podczas okupacji był tutaj palaczem, a także opiekunem i łącznikiem trzymanych w więziennych celach Polaków. Zdekonspirowany, sam stał się skazanym na śmierć więźniem. Zamiast na szubienicę, oprawcy wysłali go do obozu koncentracyjnego, gdzie doczekał co prawda końca wojny, jednak wyczerpany i schorowany niedługo później zmarł. Dziś jest patronem jednej z ulic na Koniuchach.

Charakterystyczny budynek przy Wałach generała Sikorskiego 10 jest dziś siedzibą kilku komórek toruńskiego magistratu. Zewnętrzne ślady jego szczególnej przeszłości, chociażby małe okna dawnych cel więziennych, doskonale widać do dziś. Po dawnej policyjnej psiarni zachowało się praktycznie tylko miejsce, jednak wewnątrz gmachu o dawnej jego roli przypomina praktycznie wszystko. Na czele z oryginalnymi drzwiami cel, za którymi dziś znajdują się urzędnicze gabinety. Nic dziwnego, budynek przy Wałach służył policjantom przez sto lat, został zaprojektowany i stworzony specjalnie dla nich.

Czytaj dalej - kliknij poniżej:


1 »

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo