Wilki Krosno - Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Kuriozalny wyścig, błąd taktyczny i przegrany mecz

mz
Jarosław Pabijan
Abramczyk Polonia Bydgoszcz przegrała w Krośnie . Tym razem zabrakło szczęścia, taktycznego sprytu i punktów liderów drużyny.

Po wielkich emocjach w meczu z Ostrovią sprzed kilku dni (wygrana wyszarpana w ostatnim biegu), spora dawkę emocji żużlowcy dostarczyli kibicom w Krośnie (zaległy mecz z 2. kolejki).

ZOBACZ: CELLFAST WILKI KROSNO - ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ. ZAPIS RELACJI NA ŻYWO

Abramczyk Polonia zaczęła pechowo - przegrała 1. bieg 2:4, bo Wadim Tarasenko przegrał z Patrykiem Wojdyło (rekord toru), a David Bellego z Tobiaszem Musielakiem. Gdy zawodnicy zjechali do parkingu, sędzia poinformował o wykluczeniu Tarasenki - w motocyklu Rosjanina nie było deflektora. A to oznaczało podwójną przegraną.

W rywalizacji juniorów niespodzianka - przez trzy okrążenia prowadził Nikodem Bartoch, a trzeci jechał Mateusz Błażykowski. Ten drugi dopiero co wrócił na tor po kontuzji i w swoim pierwszym biegu zaliczył upadek, nie atakowany przez nikogo. Sędzia przerwał bieg, wykluczył sprawcę z powtórki. W niej, Bartoch znów wystrzelił spod taśmy i uciekł rywalom. Abramczyk Polonia wygrała ten bieg 3:2, bo tym razem do mety nie dojechał Aleks Rydlewski (defekt motocykla).

Wreszcie też na miarę oczekiwań pojechał Grzegorz Zengota, który z Andreasem Lyagerem (5:1) wyprowadzili drużynę na prowadzenie w meczu.

Bydgoska ekipa miała okazję wygrać i kolejny bieg, ale ten miał kuriozalny przebieg. O zwycięstwo walczyli debiutujący w Polonii Jewgienij Sajdullin z Mateuszem Szczepaniakiem, a Błażykowksi jechał przed Rydlewskim.
Najpierw Rydlewski zrezygnował z jazdy, chwilę później posłuszeństwa odmówił motocykl Sajdulina, a niemal w tym samym momencie przewrócił się Błażykowski. Widząc co się dzieje Rydlewski, który nie zjechał jeszcze z toru, ponownie ruszył do mety, zdobywając dwa punkty. Po jedno oczko z motocyklem do mety pobiegł Sajdulin.

Podwójna wygrana pozwoliła gospodarzom odbić prowadzenie. Mecz był bardzo zacięty, bo gospodarze powiększali przewagę wykorzystując pecha gości i m.in. słabszą dyspozycję Bellego. Poloniści z kolei odrobili nieco straty dzięki parze Tarasenko-Lyager.

Jeszcze ciekawiej niż na torze było w parku maszyn. Tam lekarz krośnieńskiej ekipy (bydgoska nie miała ze sobą lekarza) zdecydował, że Błażykowski nie może kontynuować zawodów (jego zdaniem, zbyt szybko wrócił na tor po kontuzji).

Mimo straty kolejnego zawodnika poloniści ambitnie walczyli, by dogonić gospodarzy. Na punkt zbliżyli się po biegu 9., gdy znów znakomicie spisali się Zengota i Tarasenko. Wciąż jednak to gospodarze mieli bardziej wyrównany skład i szybko odpowiedzieli tym samym.

Przed 13. biegiem poloniści tracili już 9 punktów i mogli skorzystać z rezerwy taktycznej. Na tor wyjechał jednak Bellego, który wcześniej - delikatnie mówiąc - nie zachwycał na torze. Francuz dojechał do mety ostatni, a bydgoska ekipa straciła szanse na wygranie tego meczu.

Rezerwę (nieskuteczną) Polonia wprowadziła dopiero w 14. biegu, ale było już za późno. Z Krosna bydgoscy żużlowcy wrócili z 13 punktami na minusie.

CELLFAST WILKI KROSNO - ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ 51:38
WILKI: Tobiasz Musielak 12+1 (2,3,1,3,3), Mateusz Szczepaniak 5 (3,1,0,1), Patryk Wojdyło 11+2 (3,2,2,3,1), Vaclav Milik 9 (0,3,3,1,2), Andriej Lebiediew 9+1 (1,1,3,3,1), Aleks Rydlewski 2+1 (d,2,-), Bartosz Curzytek 2 (2,0,1), Jakub Janik 0 (0).
POLONIA: Wadim Tarasenko 12+1 (w,3,2,2,3,2), Grzegorz Zengota 10+1 (3,2,3,2,0,-), Dawid Bellego 4 (1,1,2,0), Hubert Gąsior 0 (-,-,-,-), Andreas Lyager 7+1 (2,2,1,2,0), Mateusz Błażykowski 0 (w,u,-), Nikodem Bartoch 3 (3,0,0), Jewgienij Sajdullin 2+1 (1,0,1,0).

Jerzy Kanclerz, prezes Polonii Bydgoszcz: Straty z Krosna od...

1.Wojdyło (67,44), Musielak, Bellego, Tarasienko (w)5:1
2.Bartoch (70,35), Curzytek, Rydlewski (d), Blażykowski (w)2:3 (7:4)
3.Zengota (68,00), Lyager, Lebiediew, Milik1:5 (8:9)
4.Szczepaniak (69, 28), Rydlewski, Sajdulin, Błażykowski (u)5:1 (13:10)
5. Milik (68,31), Wojdyło, Bellego, Sajdulin5:1 (18:11)
6.Tarasenko (67,97), Zengota, Lebiediew, Curzytek 1:5 (19:16)
7. Musielak (67,97), Lyager, Szczepaniak, Bartoch 4:2 (23:18)
8. Lebiediew (68,00), Bellego, Sajdulin, Janik 3:3 (26:21)
9. Zengota (68,19), Tarasienko, Musielak, Szczepaniak 1:5 (27:26)
10. Milik (68.85), Wojdyło, Lyager, Błażykowski (n/s) 5:1 (32:27)
11. Musielak (68,72), Tarasienko, Milik, Sajdullin 4:2 (36:29)
12. Wojdyło (69,00), Zengota, Curzytek, Bartoch 4:2 (40:31)
13. Lebiediew (69,31),, Lyager, Szczepaniak, Bellego 4:2 (44:33)
14. Tarasienko 68.91), Milik, Lebiediew, Zengota 3:3 (47:36)
15. Musielak (68.44), Tarasienko, Wojdyło, Lyager 4:2 (51:38)

Materiał oryginalny: Wilki Krosno - Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Kuriozalny wyścig, błąd taktyczny i przegrany mecz - Gazeta Pomorska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc
2 maja, 20:13, Gość:

trzeba było Niemca zatrzymać zamiast Francuza

Chyba żartujesz ze po jednym i to najslabszym występie Bellego twierdzisz ze Kai bylby lepszy..masakra. Kai byl dobry tylko na swoim torze( i to dopiero od połowy sezonu) ale na wyjazdach jechal padake. Bellego wczoraj pojechal dramat, ale to pierwsze jego tak słabe zawody, tak to chlopak robi swoje.

A
Arek

Krosno bylo lepsze- mieli kilku zawodników którzy jechali, w Bydgoszczy bylo 2 i trochę jadacy Lyager, nie bylo szansy wygrac tego meczu bo brakowalo punktow Bellego. Taki jest sport. Ostatnio wygrana dzięki Tarasience, Lyagerowi i Bellego a teraz to glownie Bellego zawalil mecz. To w sumie jego 1 tak slaby wystep, mysle ze to taki wypadek przy pracy i po prostu trzeba mu wybaczyć. Taktyczne by tu nie pomogly bo w nominowanych i tak nie mialby kto jechać. Niestety bylismy slabsi.

G
Gość

trzeba było Niemca zatrzymać zamiast Francuza

Dodaj ogłoszenie