Wizy do USA to nie problem?

Sabina Waszczuk
Kongresmani Mark Kirk, Mike Quigley i Dan Lipinski chcą zmiany kryterium przyznawania wiz. Radosław Sikorski twierdzi, że nie są one dla Polaków już takim „wielkim tematem”.

Kongresmani Mark Kirk, Mike Quigley i Dan Lipinski chcą zmiany kryterium przyznawania wiz. Radosław Sikorski twierdzi, że nie są one dla Polaków już takim „wielkim tematem”.

O projekcie ustawy minister spraw zagranicznych dowiedział się od senatora Marka Kirka z Chicago w czasie ubiegłotygodniowej wizyty w USA. Komentując sprawę w radiu TOK FM Radosław Sikorski wyraził pogląd, że wizy do Stanów Zjednoczonych nie są dla nas już takim wielkim tematem, jak były jeszcze parę lat temu. Po pierwsze, wynika to z tego, że wizy są przyznawane na 10 lat. Po drugie, Polacy mogą podróżować i pracować legalnie w całej Unii Europejskiej.

<!** reklama>

Minister, tym samym, mocno podpadł tym, którzy kiedykolwiek zapragnęli odwiedzić Amerykę i wiedzą, że proces załatwiania wiz nie należy do przyjemności.

- To nie lada wyzwanie - przyznaje Karolina Sypniewska, która niedawno podróżowała po USA i Kanadzie. - Najpierw należy wypełnić wniosek w Internecie, zapłacić około 460 złotych, a następnie umówić się na spotkanie z konsulem dzwoniąc pod płatny numer - 5 złotych za minutę rozmowy! Następnie trzeba udać się do konsulatu w Warszawie na rozmowę. Nie ma, niestety, żadnej pewności, że się upragnioną wizę dostanie, natomiast zapłacić trzeba już zawczasu - podkreśla podróżniczka. - W razie odmowy pieniądze przepadają. Decyzję otrzymuje się jeszcze w Warszawie. Po kilku dniach paszport przychodzi kurierem - na nasz koszt rzecz jasna.

To jeden z powodów, dla których planowanie takiej podróży należy rozpocząć z dużym wyprzedzeniem, szczególnie, gdy dotyczy to całej rodziny.

- Gdy lecieliśmy kiedyś na święta do siostry, wizy załatwialiśmy sobie w lipcu - mówi Grażyna Borakiewicz. - Mężowi i mi przyznano je na 10 lat, ale dwóm niepełnoletnim córkom, na 5. Kosztowało nas to 100 dolarów na osobę (przy obecnym kursie razem ok. 1140 zł - przyp. red). Wolelibyśmy przeznaczyć tę kwotę na zwiedzanie, w tak dalekiej podróży każdy pieniądz ma znaczenie. W ambasadzie szczegółowo musieliśmy wyjaśniać po co i do kogo lecimy, udowodnić posiadanie mieszkania, wykazać się dowodem rejestracyjnym pojazdu. Mąż nawet pokazał legitymację prasową i akredytację na mecz NBA, z którego przygotowywał relacje - dodaje pani Grażyna.

Korzystając z okazji „odkurzenia” tematu przez amerykańskich polityków minister spraw zagranicznych zaapelował, aby Polacy trzymali się wyznaczanych w wizach terminów powrotów do kraju. Na tym opiera się właśnie nowy pomysł kongresmanów. Według niego, do programu ruchu bezwizowego mogłyby wejść kraje, których odsetek obywateli przybywających tam na podstawie wiz turystycznych a nielegalnie przedłużających pobyt w USA, nie wzrośnie powyżej 3 procent. - Większość ekspertów zakłada, że Polska spełniałaby nowe warunki - podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” kongresman Dan Lipinski

Nowy projekt ustawy zachęca też do większej wymiany informacji, dotyczących bezpieczeństwa, między USA a krajami wchodzącymi do programu ruchu bezwizowego.

Pomimo silnego poparcia dla zagranicznej i obronnej polityki USA, Polska nadal pozostaje jednym z nielicznych demokratycznych sojuszników Stanów Zjednoczonych wyłączonych z Programu Ruchu Bezwizowego.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie