Wkrótce minie 15 lat od momentu odprawienia pierwszej mszy świętej przy ulicy Szubińskiej

Agata Mojcner, Danuta Ciborowska
Budowa kościoła jest na etapie wznoszenia ścian, wkrótce zamontowane zostaną okna i drzwi - informuje ks. Ryszard Domin
Budowa kościoła jest na etapie wznoszenia ścian, wkrótce zamontowane zostaną okna i drzwi - informuje ks. Ryszard Domin Sławomir Kowalski
Parafia p.w. bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego we wrześniu będzie świętować 15. urodziny. Budowa parafialnego kościoła przy ulicy Szubińskiej ciągle trwa.

Wszystko zaczęło się w 1999 roku, podczas pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, podczas której odwiedził także Toruń. Na lotnisku, w czasie nabożeństwa czerwcowego beatyfikował ks. Frelichowskiego, patrona nowej parafii. Została ona wydzielona z dwóch pobliskich: św. Apostołów Piotra i Pawła na Podgórzu oraz Najświętszego Serca Pana Jezusa w Małej Nieszawce.

8 września 1999 roku przy ulicy Szubińskiej została odprawiona pierwsza msza święta.

- Odprawiłem ją na placu przeznaczonym pod budowę kościoła – opowiada ks. Ryszard Domin, proboszcz parafii. - Kilka dni wcześniej w trakcie ogłoszeń, jeszcze w kościele św. Piotra i Pawła, powiadomiłem o tym, kiedy i gdzie się odbędzie. Potem rozwieszałem informacje o tym wydarzeniu na terenie nowej parafii, rozmawiałem z mieszkańcami. Jedna z rodzin użyczyła stół, obrus, świeczniki i oczywiście ustawiliśmy też kwiaty. Przyjechałem z grupą młodych osób, które wzbogacały mszę świętą - śpiewały, prowadziły modlitwę. Zebraliśmy się na tym placu, pośród trawy i krzewów. Zawsze żartowałem, że mamy kościół o najwyższym sklepieniu, bo sięgającym nieba.

Do budowy świątyni został wykorzystany ołtarz, przy którym Jan Paweł II beatyfikował ks. Frelichowskiego. Przypomnijmy, że zaprojektował go inż. arch. Andrzej Ryczek. Ołtarz składał się m.in. z wysokich łuków, charakterystycznych dla gotyckich kościołów, tak licznych w Toruniu i wokół niego.

Obecnie budowa kościoła jest na etapie wznoszenia ścian. Wkrótce zamontowane zostaną wąskie okna oraz sześcioro zewnętrznych drzwi. Potem przyjdzie czas m.in. na założenie ogrzewania, nagłośnienia, instalacji elektrycznej czy hydrauliki.

- Nie mogę powiedzieć, czy budowa potrwa jeszcze rok, czy trzy lata. Wszystko zależy od tego, ile uda nam się zebrać pieniędzy. Korzystamy z ofiarności parafian i przyjaciół - mówi ks. Domin.

A co sami parafianie sądzą o budowie kościoła?

- Posuwa się w miarę możliwości. Wydzielenie odrębnej parafii było konieczne, bo tutaj dużo ludzi chodzi do kościoła – mówi Urszula.

- Bardzo mi się podoba zamysł architektoniczny kościoła. Jego budowa była konieczna, bo w tej części Torunia powstały i powstają nowe osiedla - dodaje pani Maria.

Wiernych z ulicy Szubińskiej integrują coroczne festyny, organizowane w rocznicę powstania ich parafii.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
ReKa

Czy Nowości są już gazetą katolicką?

n
nicolas

Tylko się za bardzo nie wzruszaj bo będziesz musiał majteczki zmienić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

c
ccc

Wzruszyła mnie ta historia rodem z polskiego ortodoksyjnego kościółka katolickiego !!!

Dodaj ogłoszenie