Wójt z radnymi kasują szkołę

Maria Starosta
Źle podana data zamknięcia szkoły sprawiła, że Rada Gminy Ciechocin musiała przegłosować uchwalę w tej sprawie po raz drugi.

Źle podana data zamknięcia szkoły sprawiła, że Rada Gminy Ciechocin musiała przegłosować uchwalę w tej sprawie po raz drugi.

Wójt Jerzy Cieszyński nie mógł ukryć złości, kiedy zobaczył salę pełną ludzi, bo miało być po cichu.

Uchwała do powtórki

Uchwała podjęta przez radnych na sesji 7 lutego okazała się prawnym bublem. Na jej podstawie wójt Cieszyński nie mógłby uruchomić procedury zamykania Szkoły Podstawowej w Miliszewach. Jako datę likwidacji placówki podano bowiem rok 2012, a ciechociński samorząd chce ją zamknąć już w tym roku. Wójt przekonał bowiem radnych, że dla dobra publicznych finansów
i rozwoju gminy, od września powinny w niej funkcjonować tylko dwie podstawówki.

Nie chcieli spojrzeć w oczy

Do likwidacji przeznaczono podstawówkę w Miliszewach, w której uczy się 84 dzieci Ani dla wójta, ani dla radnych żadnego znaczenia nie miał wysoki poziom nauczania w tej szkole. Poprawioną uchwałę o jej likwidacji trzeba było jednak ponownie przegłosować.

Sesja „naprawcza” została zwołana na godzinę 9 w ubiegłą środę 16 lutego. Wiadomość o konieczności powtórnego przegłosowania uchwały z naniesioną poprawką szybko bowiem rozniosła się po wsi. Mieszkańcy Miliszew licznie zjawili się na sali obrad. Radni pozostali jednak nieugięci. <!** reklama>

Nie przyjmowali do wiadomości argumentów, które padały z sali. Słychać było okrzyki: „hańba”. Przypomniano radnym, że szkoła została pobudowana w czynie społecznym, a jeden z rolników nieodpłatnie przekazał na ten cel swoją działkę. Cześć rodziców groziła, że wójt nic nie zyska na subwencji, bo przeniosą dzieci do innej gminy. Inni apelowali do jego sumienia. Podkreślali, że jeżeli człowiek decyduje się na posiadanie dzieci także nie liczy kosztów. Dla wójta i radnych także najważniejsze powinno być dobro oświaty w gminie. Nie powinno się likwidować dobrej szkoły.

Wójt poucza dziennikarza

Atmosfera na sali obrad była wyjątkowo gorąca. Podsycało ją również nerwowe zachowanie wójta. Rozliczał zebranych między innymi za kontakty z mediami. Dostało się od niego także przedstawicielowi lokalnej prasy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie