Wreszcie się doczekaliśmy

Katarzyna Radzimirska
Od wczoraj mamy kalendarzową wiosnę. Zmiana pory roku wyjątkowo zgrała się z widokiem za oknem - było słonecznie i ciepło. Idealny dzień na spacery czy jazdę na rowerze. Tyle że z tym drugim we Włocławku jest nieco gorzej, bo wiele ścieżek rowerowych jest w opłakanym stanie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168855" sub="Uczennice z Gimnazjum ZS nr 8 (od lewej) Julia Zapaśnik, Patrycja Chmielewska, Kasia Kowalska i Zuzia Kasprowicz z „zerówki” prezentują swoją Marzannę / Fot. Piotr Mikołajczak"><!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/radzimirska_katarzyna.jpg" >Od wczoraj mamy kalendarzową wiosnę. Zmiana pory roku wyjątkowo zgrała się z widokiem za oknem - było słonecznie i ciepło. Idealny dzień na spacery czy jazdę na rowerze. Tyle że z tym drugim we Włocławku jest nieco gorzej, bo wiele ścieżek rowerowych jest w opłakanym stanie. Niewykluczone, że zanim będziemy mogli nimi bezpiecznie jeździć, nadejdzie lato. Poniedziałek okazał się także idealnym dniem na... wagary. Nie wiadomo, kto pierwszy wpadł na pomysł, by połączyć świętowanie z okazji nadejścia wiosny z jednodniową ucieczką od szkolnych obowiązków, ale zwyczaj się przyjął i od lat 21 marca na ulicach roi się od wagarowiczów. Rozbrykana młodzież z placakami już od rana okupowała centrum miasta, bulwary i wszystkie parki. Cały dzień stał na głowie. Ot, powiew wiosennej wolności. To, co dla uczniów jest zabawą, dla nauczycieli wesołe wcale nie było - odpowiadają przecież za to, co w godzinach lekcyjnych dzieje się z młodzieżą. Dlatego niektórzy znaleźli bardziej rozsądne rozwiązanie i spróbowali pogodzić sprzeczne interesy - owszem, lekcje zostały odwołane, ale zabawę zaplanowano wspólną, w szkole. Dzięki temu był luz, ale pod kontrolą.

<!** reklama>* * *

Dobrze, że z najmłodszymi tego problemu nie ma - wiadomo, przyszła wiosna, to idziemy topić Marzannę. Zła zima odchodzi w zapomnienie, świat nabiera nowych kolorów. Z Marzanną do Wisły spływają zimowe szarości i problemy, nastaje nowe i lepsze. Może warto przełożyć to na dorosłe życie? Psycholodzy twierdzą, że lubimy podejmować mocne postanowienie poprawy w sylwestra, bo przełom roku sprzyja obietnicom, ale potem trudno je zrealizować. Może wiosna będzie lepszą okazją, by każdy utopił własną Marzannę i zrobił sobie nową listę życzeń? Może wraz z optymistycznymi promykami słońca łatwiej nam będzie pomyśleć o sobie i innych, a tym samym utopić swoje wady i złe przyzwyczajenia?

* * *

A że mamy ich całą masę, wystarczy się rozejrzeć. Wystarczyły dwa cieplejsze weekendy, żeby na ulicach zaczęły się szaleństwa. Ładna pogoda najwyraźniej kusi, by docisnąć pedał gazu. Zwłaszcza młodzi kierowcy podatni na wpływ otoczenia decydują się na drogowe popisy. A o tragedię nietrudno. Do tego alkohol i mamy zabójczą mieszankę. Wtedy łatwiej zapominamy o bezpieczeństwie swoim i innych użytkowników dróg. Tylko jednego niedzielnego poranka na drogach w naszym regionie zatrzymano 42 pijanych kierowców, kolejnych pięciu jechało autem, choć miało sądownie orzeczony zakaz kierowania. Statystyka nie napawa optymizmem. Aż strach pomyśleć, co będzie, kiedy zrobi się naprawdę zielono i ciepło. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że wiosna, dając nam w prezencie słońce i dobry nastrój, nie pozbawi nas zdrowego rozsądku...

Czekamy na Sygnały

Codzienne dyżury redakcyjne tel. 54-231-26-76, mail: [email protected]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie