Wspomnienie O Olgierdzie Gałdyńskim - znanym...

Wspomnienie O Olgierdzie Gałdyńskim - znanym toruńskim fotografie, współpracującym jako fotoreporter m.in. z „Nowościami”

Krystyna Szalewska-Gałdyńska, Współpraca: Halina Mazurkiewicz

Nowości Dziennik Toruński

Nowości Dziennik Toruński

Prawdziwą pasją Olgierda była fotografia. Ze swoim ulubionym aparatem  Rolleiflexem  prawie nigdy się nie rozstawał
1/6

Przejdź do
galerii zdjęć

©nadesłane

- Olgierda poznałam jesienią 1967 roku na wernisażu wystawy w Małym Salonie Sztuki w Bydgoszczy - wspomina Krystyna Szalewska-Gałdyńska.
Wręczano mi tam nagrodę za grafikę. W pewnym momencie podszedł do mnie niezbyt wysoki, ale bardzo przystojny mężczyzna, o ogromnym uroku osobistym. Pogratulował, okazał zainteresowanie pracami, zrobił zdjęcia.

Powoli zbliżał się rok 1968, a wraz z nim obchody 400. rocznicy utworzenia Gimnazjum Toruńskiego. Rozpoczęła się nasza współpraca przy organizacji dużej wystawy okolicznościowej „400 lat w służbie Polski i Torunia” w Muzeum Okręgowym. Wzajemne zauroczenie, wspólne zainteresowania bardzo nas do siebie zbliżyły. Pobraliśmy się w styczniu 1970 r.

Olgierd wprawdzie urodził się w Grudziądzu (7 marca 1921 r.), który darzył skrywanym sentymentem, ale całą swoją miłość skierował na Toruń. Jego domem rodzinnym była kamienica przy ulicy Szerokiej 9, w której ojciec Adam prowadził własną, w latach międzywojennych najbardziej znaną w mieście drogerię. Obok produktów drogeryjnych, farb i artykułów gospodarczych sprzedawał także najnowsze aparaty i materiały fotograficzne znanych firm.

POLECAMY:
Gwara młodzieżowa w latach 70. Czy uda się Wam rozpoznać te słowa? [QUIZ]
Ścigani przez policję w Kujawsko-Pomorskiem. Może mieszkają obok Ciebie?
27. urodziny Radia Maryja 2018 w Toruniu. O. Tadeusz Rydzyk świętował
Stingery dla toruńskiej policji? Nowe nabytki w "garażach" komendy wojewódzkiej


W 1937 roku, z okazji małej matury, Olgierd otrzymał od ojca nowoczesny aparat marki Leica (później posiadał nierozłącznego Rolleiflexa). Lubił fotografować, ale też grał na skrzypcach w orkiestrze szkolnej, występował w kółku dramatycznym. Zdał maturę typu humanistycznego w 1939 roku.

Nadeszła wojna. Olgierd, po szkoleniu w Przysposobieniu Wojskowym, zgłosił się jako ochotnik do wojska. Wraz z wybuchem wojny aresztowany został jego ojciec, więziony później w Stutthofie.

Olgierd przeżył okres okupacji w Warszawie. Podczas powstania warszawskiego walczył w obronie Politechniki. Po upadku powstania ukrywał się na mazowieckiej wsi. Po wojnie zamierzał studiować w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, jednakże śmierć wycieńczonego obozem ojca w 1945 r. zmusiła Olgierda do powrotu do Torunia.

Pomagał matce w prowadzeniu drogerii. Pracując rozpoczął zaoczne studia na Wydziale Prawa nowo utworzonego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W roku 1951 uzyskał dyplom magistra prawa, ale nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie.

Po upaństwowieniu drogerii w 1948 r. znalazł pracę w Centrali Nasiennej w Bydgoszczy. Jednocześnie opiekował się troskliwie ukochaną, ciężko chorą matką.

Jego prawdziwą pasją stała się fotografika, rozwijana podczas licznych podróży, krajowych i zagranicznych. Utrwalał piękno przyrody, sportowe zmagania, zabytkową architekturę i urokliwe miejskie zaułki. O różnych porach dnia i roku fotografował swój ukochany Toruń. Sam wywoływał i obrabiał zdjęcia.

Miał wiele zainteresowań - znał się na sztuce, bardzo lubił muzykę oraz stare, przedwojenne filmy, uprawiał sport. Latał balonem, jeździł w rajdach samochodowych. W 1953 r. wstąpił do Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Lubił wypoczynek nad wodą, na kajakach i na żaglówkach.

W 1953 r. Olgierd uzyskał uprawnienia artysty fotografika. Od 1956 r. zajmował się wyłącznie fotografiką i fotoreportażem. Współpracował z Centralną Agencją Fotograficzną i prasą lokalną, w tym z „Nowościami”, od samego ich powstania, a także z wydawnictwami: „Warmia i Mazury”, „Dookoła świata”, „Przekrój”, „Panoramy Północy”. Brał udział w 170 konkursach i wystawach zbiorowych w kraju, Europie i na całym świecie. Miał dyplomy i wyróżnienia wielu światowych stowarzyszeń artystów fotografików.

Zobacz galerię

Od 1981 r. prowadził Studium Fotografiki przy toruńskim oddziale ZPAF. Na łamach prasy publikował swoje zdjęcia, a ponadto rady, jak i co fotografować. W latach 60. powstał cykl zdjęć „Świadkowie Tysiąclecia” oraz album o tematyce milenijnej. W 1970 r. wydany został album „Ratusz w Toruniu”.

Mąż wykonał także kilka książek ręcznie składanych. Tak m.in. powstał album „Artur Rubinstein” wykonany w... dwóch egzemplarzach. Jeden został wręczony wybitnemu pianiście, który wysoko ocenił zamieszczone tam zdjęcia, pisząc: „Panu Olgierdowi, wspaniałemu artyście, z gorącym podziękowaniem za najpiękniejszy prezent, jaki otrzymałem w Polsce. Artur Rubin-stein. Warszawa 1960”.

Olgierd miał 19 znaczących wystaw indywidualnych, z reguły monotematycznych: „Italia jesienią” (1958), „Ludzie Chin” (1961), „Paryski spacer” (1962) - to znakomite reportaże z podróży i studia portretowe. Znakomita wystawa „Szlakiem Kopernika”, powstała w 1973 r., eksponowana była w m.in. w Toronto, Nowym Jorku, Paryżu, Oslo, Kopenhadze, Kolonii, Tokio, Johannesburgu. Kijowie, Dżakarcie, Pradze, Sztokholmie, Amsterdamie i wielu miastach kraju. Mimo całej swojej artystycznej natury, był człowiekiem bardzo systematycznym, pracowitym i dobrze zorganizowanym.

Zmarł nagle 9 października 1984 r. To miał być prosty zabieg w szpitalu. Został pochowany na cmentarzu św. Jerzego w Toruniu.

Polecamy: Toruń kiedyś i dziś PRZESUŃ SUWAK I ZOBACZ RÓŻNICĘ


Zobacz też: Stop Agresji na Drodze cz. 4

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo