Wstęp tylko dla fakirów?

Karol Piernicki
Obiekt na osiedlu Strzemięcin jest zaniedbany i pełno na nim śmieci. Niewiele wskazuje na to, że jego wizerunek ulegnie poprawie w najbliższym czasie.

Obiekt na osiedlu Strzemięcin jest zaniedbany i pełno na nim śmieci. Niewiele wskazuje na to, że jego wizerunek ulegnie poprawie w najbliższym czasie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169298" sub="Warstwy śmieci, tony szkła - tak wygląda dziś lasek osady Grud Fot. Robert Małecki
">- To wina młodych - twierdzi pan Roman, którego spotkaliśmy wczoraj w osadzie Grud. - My, starsi, nawet jeśli obalimy tu jedno czy dwa piwka, to nie po to, by coś rozwalać. Ale młodzi piją na potęgę, ćpają, agresja narasta i potem rozwalają, co się da.

Osada jest w opłakanym stanie. Żeby po niej chodzić, trzeba mieć solidne buty albo być fakirem. Szkło chrzęści pod stopami na chodnikach i schodach. Śmieci grubymi warstwami przewalają się w lasku i wąwozie. - Pan się dziwi? A niby czemu, skoro tu nikt nie sprząta - kończy nasz rozmówca.

<!** reklama>- W tegorocznym budżecie nie ma pieniędzy ma zagospodarowanie osady Grud - informuje Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Grudziądzu. - Władze samorządowe skupią się jedynie na realizacji tych inwestycji, na które jest szansa pozyskania pieniędzy unijnych lub pochodzących z konkursów marszałkowskich.

Ale tych, niestety, nie ma. Grud z roku na rok podpada w ruinę, choć odkąd zajmuje się nią Urząd Miasta widoczna jest drobna poprawa.

- Dosyć regularnie jest tam strzyżona trawa, co jest ważne m.in. dla alergików - wyjaśnia Wiesław Poliński, radny ze Strzemięcina. - Potrzebna jest częstsza konserwacja ławeczek i miejsca parkingowe.

Ta ostatnia inwestycja mogłaby mieć związek ze zmianą charakteru obiektu. Skoro bowiem nie ma zapotrzebowania na organizowanie tam imprez sportowych, osada Grud powinna być czymś na wzór amerykańskiego Central Parku. Festyny, grille i pikniki na trawie, jogging, opalanie się na kocu. Brzmi pięknie, prawda?

- Zmiana charakteru obiektu na osiedlu Strzemięcin nie wiąże się z dużymi nakładami finansowymi. Wystarczy zadbać o teren i regularne sprzątać - dodaje Wiesław Poliński. Jak przekonuje radny, który mieszka niedaleko osady, to doskonałe miejsce na pikniki. Tylko czy ktoś chciałby wypoczywać w tak brudnym i zaniedbanym miejscu? Za utrzymanie porządku na tym terenie odpowiadają firmy Kos i Daniel. Ta druga ma dbać o sam obiekt, wyłączając pobliski lasek.- Staramy się wykonywać swoje obowiązki sumiennie. Co dwa dni zaglądamy tam i jeśli są śmieci, usuwamy je - twierdzi Dawid Węgielewski, kierownik firmy. - Jeśli dotrą do mnie jakiekolwiek sygnały, będę wyjaśniał niedociągnięcia.

Osada Grud ma służyć mieszkańcom, ale służy najwyżej amatorom spożywania trunków. Jak się okazuje, obiekt będzie musiał poczekać, zanim stanie się prawdziwą wizytówką osiedla.

- W mieście jest wiele terenów, które wymagają zagospodarowania - przekonuje Magdalena Jaworska-Nizioł. - Będziemy zlecać takie prace sukcesywnie, w miarę posiadanych środków.(ram)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie