Wygrana jest najważniejsza

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Dzisiaj piłkarze Elany Toruń rozegrają kolejne spotkanie w rundzie wiosennej. Podopieczni Dariusza Durdy podejmą na własnym boisku Czarnych Żagań.

Dzisiaj piłkarze Elany Toruń rozegrają kolejne spotkanie w rundzie wiosennej. Podopieczni Dariusza Durdy podejmą na własnym boisku Czarnych Żagań.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168914" sub="Toruńscy napastnicy (na zdjęciu z lewej Grzegorz Mania) mają ostatnio problemy ze zdobywaniem goli / Fot. Jacek Smarz">Potyczka zostanie rozegrana awansem. Pierwotnie spotkanie planowane było na 28 maja, ale w wyznaczonym terminie na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Duneckiego odbędą się mistrzostwa Polski seniorów i juniorów w wielobojach lekkoatletycznych.

Początek drugoligowej rywalizacji z Czarnymi - o godzinie 15.

Lepsza atmosfera

Nasz zespół jest podbudowany wyjazdowym zwycięstwem z Nielbą Wągrowiec. „Żółto-niebiescy” triumfowali w piątek 1:0 i tym samym zrehabilitowali się za porażkę przed własną publicznością (w takich samych rozmiarach) z Rakowem Częstochowa.

- Po wygranej atmosfera w szatni zdecydowanie się poprawiła - stwierdził Dariusz Durda, szkoleniowiec naszej jedenastki. - Dokonałem kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Przyniosło to zamierzone efekty. Wychodzę z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i raczej nic nie będę korygował w wyjściowej jedenastce przed meczem z Czarnymi.

<!** reklama>Najbliższy rywal toruńczyków nieźle rozpoczął rundę wiosenną. Ekipa z Żagania rozegrała trzy spotkania. Dwa zremisowała bezbramkowo (z Górnikiem Wałbrzych i Miedzią Legnica), a przed tygodniem niespodziewanie pokonała na wyjeździe GKS Tychy 2:1 (0:0).

Specyficzny zespół

- To jest specyficzny zespół - dodał trener Elany. - We wtorek nasza drużyna spotkała się z Arturem Dzięgielem i analizowała spotkanie z rundy jesiennej. Wtedy zremisowaliśmy na wyjeździe 1:1. Rywale z pewnością będą grali z kontry. Natomiast mój zespół musi zainkasować komplet punktów. Po wpadce z Rakowem chcemy pokazać się naszym kibicom z dobrej strony.

Martwi postawa toruńskich napastników. Ostatnim graczem z tej formacji, który zdobył gola dla „żółto-niebieskich”, był Grzegorz Mania. Było to 6 listopada ubiegłego roku, w potyczce z Górnikiem Wałbrzych.

Daje z siebie wszystko

- Mam nadzieję, że po środowym meczu wszystko się zmieni i nikt nie będzie napastnikom liczył minut bez zdobycia gola - powiedział Mieczysław Sikora, atakujący naszej jedenastki. - W spotkaniu w Wągrowcu wprowadzony Mateusz Nowasielski asystował przy golu Pawła Mądrzejewskiego, więc jest jakiś postęp. Zdobywanie bramek nas cieszy, ale nie muszę strzelić gola. Wychodząc na plac gry daję z siebie wszystko. Jeżeli trafię do siatki jestem zadowolony, ale mimo wszystko najważniejsze jest zwycięstwo drużyny.

W środowym meczu na pewno nie zagrają Kelechi Iheanacho i Robert Kłos. Nigeryjczyk w najbliższych dniach powróci do treningów po urazie mięśnia przywodziciela.

- Robert jest jeszcze chory - wyjaśnił trener Durda. - Dodatkowo zmaga się z urazem podobnym do Iheanacho.

Warto wiedzieć

W sobotę z Arką

W sobotę, 26 marca, na Stadionie Miejskim im. Grzegorza Duneckiego, o godzinie 15, Elana zmierzy się w meczu towarzyskim z występującą w ekstraklasie Arką Gdynia

Wstęp na mecz bezpłatny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie