Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Wyjątkowa pasja Tadeusza Sopyło

Wyjątkowa pasja Tadeusza Sopyło

Tomasz Wersocki

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Tadeusz Sopyło od niedawna prowadzi na Rynku Nowomiejskim sklepik, w którym skupuje i sprzedaje monety

Tadeusz Sopyło od niedawna prowadzi na Rynku Nowomiejskim sklepik, w którym skupuje i sprzedaje monety ©Tomasz Wersocki

Tadeusz Sopyło od niedawna prowadzi na Rynku Nowomiejskim sklepik, w którym skupuje i sprzedaje monety.
Tadeusz Sopyło od niedawna prowadzi na Rynku Nowomiejskim sklepik, w którym skupuje i sprzedaje monety

Tadeusz Sopyło od niedawna prowadzi na Rynku Nowomiejskim sklepik, w którym skupuje i sprzedaje monety ©Tomasz Wersocki

- Od 8-9 lat skupuję i sprzedaję monety i banknoty - mówi kolekcjoner. - Niedawno otworzyłem sklepik na Rynku Nowomiejskim w Toruniu. Żałuję jednak, że zaoferowane mi miejsce nie jest zbyt licznie odwiedzane przez turystów.

Dla zbieracza banknot, moneta czy znaczek pocztowy może być dziełem sztuki, które go in-spiruje.

- Nad tym pracowało przecież wiele osób. Obecnie mało kto to docenia - np. mały obrazek na znaczku pocztowym tak wiele „mówi” - uczy historii, geografii, a przede wszystkim uwrażliwia człowieka na piękno - uważa Tadeusz Sopyło.

Jak zdobyć monetę?



Wiele piosenek (jak chociażby utwór Republiki - „Mamona”), opowiada o pieniądzach. W przypadku kolekcjonerów zarobki zależą od tego, na jaką skalę prowadzony jest interes.

Zobacz także: Rozmowa z Leszkiem Adamskim, kominiarzem z Chełmży

Dla skromnych wymagań pana Tadeusza wystarczająca jest obecna działalność. By zbić fortunę, jak mówi, trzeba mieć po prostu szczęście. Są okresy, w których jakaś konkretna moneta albo banknot zyskuje albo traci na wartości. To właśnie szczęście odgrywa istotną rolę w tej pasji.

Wielu kolekcjonerów nie uznaje współcześnie bitych monet za prawdziwą numizmatykę. Jednak ile osób, tyle poglądów na ten temat.

- Mamy dwa rodzaje monet - obiegowe i kolekcjonerskie. Wszystko zależy od upodobań samego zbieracza. Są ludzie, którzy nie zbierają w ogóle monet kolekcjonerskich, a są i tacy, dla których tylko monety kolekcjonerskie są ważne, bite stemplem lustrzanym, które w ogóle nie trafiają do obiegu. Dla mnie liczy się każda moneta - podkreśla pan Tadeusz.

Kolekcjoner zdobywał monety różnymi sposobami - jedne dostał za trzy jabłka, inne małżonka załatwiła od swojej babci. Pytany, czy którakolwiek z nich jest na sprzedaż, odpowiada zdecydowanie - Nie. Nie dysponuje pan takimi pieniędzmi. Po prostu mam do nich zbyt wielki sentyment.

Najcenniejsze numizmaty



W kolekcji pana Tadeusza możemy odnaleźć wiele białych kruków, lecz jest jedna moneta, o której kolekcjoner marzy.

- Gdybym pozyskał denar Bolesława Chrobrego, byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie - przyznaje kolekcjoner. - Niestety, występuje tylko jeden egzemplarz, przechowywany w Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie. Podobno moneta ta upamiętnia zjazd gnieźnieński, a została wybita jako hołd dla cesarza Ottona III.

Za „wielką wodą” z kolei przechowywana jest moneta najdroższa, mimo że wcale nie jest najstarsza - mowa tu o pierwszej amerykańskiej dolarówce.

- Została wybita jako jedna z pierwszych konkretnym stemplem - dodaje numizmatyk.

Co ciekawe, monety ze starożytnego Rzymu bywają o wiele tańsze od tych emitowanych obecnie. Ma na to wpływ głównie liczba sztuk dostępnych na rynku kolekcjonerskim.

A moneta najpiękniejsza? Pan Tadeusz wspomina, że jako dziecko zdobył srebrną, przedwojenną monetę ozdobioną wizerunkiem pewnej kobiety.

- Ma ona różne określenia - Baba, Jadwiga, natomiast najwłaściwszą nazwą jest Polonia - dodaje kolekcjoner. - Projektujący tę monetę miał za zadanie zwizualizować nadzieję dla przedwojennych Polaków. To właśnie ta moneta jest dla mnie najpiękniejszym polskim numizmatem.

Dziesięciolirówkę, którą Tadeusz Sopyło znalazł na Jasnej Górze gdzieś zagubił. Jednak życie bywa zaskakujące. Kolekcjoner otrzymał monety o tym samym nominale od mieszkającego w Ciechocinku Włocha. I jak tu nie zgodzić się z sentencją, że „kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi”.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo