Wyrok w sprawie trenera Łukasza K. Winny, ale bez kary

mo
Ogłoszenie wyroku w sprawie trenera Łukasza K. Grzegorz Olkowski
Sąd Rejonowy w Toruniu uznał dziś trenera Łukasza K. winnym nawoływania do nienawiści i przemocy wobec Turków. Kary mu jednak nie wymierzył. Umorzył postępowanie na rok próby, bo jest "porządny i uczciwy".

- Wina oskarżonego nie podlega żadnym wątpliwościom - podkreślał dziś sędzia Tomasz Tomasz Łętowski.

Co takiego zrobił Łukasz K. były wychowawca młodzieży na toruńskim orliku i aktualny trener piłkarzy klubu Drwęca Golub-Dobrzyń? Po tym, jak na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu napadnięto studenta z Turcji (trafił do szpitala), w internecie zamieścił bulwersujący wpis: Oto jego fragment "Chłopak trochę cwaniakował, to i zarobił w turban od chłopców z Bydgoskiego. Dla mnie prawidłowa i naturalna reakcja. Czas rozmów z tymi nacjami już się skończył. Tutaj nie pomaga dialog! Tylko przemocą można wyperswadować złe zachowania przybyszów z kraju nad Bosforem”.

Czytaj też: Zmiana czasu. Kiedy i jak przestawiamy zegarki

Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód oskarżyła Łukasza K. o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym i do przemocy. I za to Sąd Rejonowy w Toruniu uznał go winnym. Sąd odstąpił jednak od karania oskarżonego z kilku powodów: jest osoba niekaraną, cieszącą się dobrą opinią, a poza tym - przeprosił za internetowy wpis, tłumacząc się działaniem pod wpływem emocji. Był pełen obaw po zamachach w Europie, m.in. w Brukseli. Emocjom dał upust w takim własnie komentarzu.

- Takie złe słowa wypowiadane głośno potrafią pociągnąć za sobą straszne skutki. Dojdzie do tego, że wymiar sprawiedliwości zastąpimy odpowiedzialnością zbiorową, a stąd już tylko krok do samosądu. A samosąd i lincz to okrutne praktyki dawnych wieków - mówił dziś sędzia Tomasz Łętowski. - Nikt nie chciałby, żeby np. w Anglii nazywać wszystkich Polaków pijakami czy złodziejami, choć przecież takie przypadki się zdarzają. Nie każdy człowiek innej narodowości, kultury czy wyznania jest terrorystą czy złoczyńcą. I tej refleksji oskarżonemu zabrakło.

Łukasz K. ma wpłacić 700 zł na Fundusz Pomocy Ofiarom Przestępstw i Pomocy Postpenitencjarnej, a także opłacić 200 zł kosztów procesowych. Po wyjściu z sali rozpraw młody mężczyzna dziennikarzom powiedział tak: "To sprawiedliwy wyrok. Cieszę się, że sąd mnie uniewinnił. To najlepsze rozwiązanie dla mnie, mojej przyszłości i pracy. Chodziło o słowa, które napisałem pod wpływem emocji, ale za które przeprosiłem".

Przeczytaj również: Luksus na dwa miliony gości

Prokuratura rozważy apelację od wyroku. Domagała się dla Łukasza K. 6 miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych (20 godzin miesięcznie).

Szeroko o tym, co wydarzyło się dziś w sądzie i losach Łukasza K. - jutro w "Nowościach".

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Król

nic dziwnego jak wiceprezes SR jest pedofilem i adwokatami , z Kłosem jeżdżą się ruchać do bydgoszczy.

S
SPan

Uniewinnił? Tu nie ma uniewinnienia. Niespecjalnie przepadam za Panem K. No cóż... Nie życzę mu źle, ale niech następnym powściągnie swój ozór.

Dodaj ogłoszenie