Wytrych na lokatora?

Joanna Pociżnicka
Zabierzmy najbogatszym, oddajmy biednym, to hasło przewodnie zmian w ustawie o lokalach komunalnych.

Zabierzmy najbogatszym, oddajmy biednym, to hasło przewodnie zmian w ustawie o lokalach komunalnych.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170216" sub="Barbara Winiarska z prawnuczką Leną na placu zabaw między blokami komunalnymi i socjalnymi przy ulicy Drzymały / Fot. Adam Zakrzewski">Poza tym, jakże medialnym postulatem, w projekcie znajduje się wiele innych zapisów, które mogą pozbawić mieszkań tysiące niezamożnych osób.

Ministerstwo Infrastruktury od marca opracowuje projekt zmian zasad przydziału lokali komunalnych. Teraz propozycje poddane są konsultacjom społecznym, po których naniesione zostaną zmiany. A jest co zmieniać, ponieważ wbrew obietnicom ministra infrastruktury, to nie ci najbogatsi powinni zacząć się bać.

<!** reklama>Aktualnie gmina Toruń ma do swojej dyspozycji 5 tysięcy 421 mieszkań komunalnych. Umowy z najemcami zawierane są na czas nieokreślony. Dochody osoby starającej się o taki lokal sprawdzane są dwukrotnie. Pierwszy raz podczas rozpatrywania wniosku i drugi, przed przydziałem konkretnego lokalu. Od tego momentu najemca może zostać nawet Billem Gatesem, ponieważ żadna instytucja nie ma możliwości zweryfikowania jego dochodów.

Według projektów urzędników z ministerstwa, nowe przepisy mają wprowadzić system monitoringu zarobków osób korzystających z lokali komunalnych. Dzięki temu gmina będzie mogła wnikliwie prześwietlić ich finanse i na bieżąco wydawać lub cofać decyzje o przyznaniu mieszkania. Zmieniłby się również rodzaj podpisywanych umów. Projekt zakłada umowy tylko na czas określony, po którym urzędnicy ponownie sprawdzą, jak radzi sobie osoba, która ubiega się o lokal.

Projekt zakłada także likwidację dziedziczenia praw do najmu lokalu. Po śmierci najemcy umowa miałaby wygasnąć.

Te zapisy rzeczywiście mogą usprawnić działający system. Jest jednak jedno „ale”. Prawo, więc również ustawa, nie działa wstecz. Znaczy to, że nawet jeśli teraz pewne grono osób jest w posiadaniu lokalu komunalnego, mimo że ich zarobki przekraczają progi dochodowe, to wprowadzenie zmian nic w ich sytuacji nie zmieni. Ich umowy nie zostaną zmienione, a zarobki nie zostaną zlustrowane.

Kolejne propozycje zmian w ustawie są już dużo mniej trafione.

Resort infrastruktury chce, żeby bazowa stawka czynszu w publicznym zasobie mieszkaniowym pokrywała co najmniej koszty utrzymania nieruchomości. Dzisiaj stawka bazowa dla Torunia wynosi 3,96 zł za metr kwadratowy (dla osób, które otrzymały lokal komunalny przed 2003 rokiem) oraz 5,15 złotego za metr kwadratowy (dla osób, które dostały mieszkanie komunalne po 2003 roku).

Obecnie te stawki nie pokrywają kosztów utrzymania nawet w 60 procentach! Jeżeli miałyby rzeczywiście w większym procencie pokrywać te koszty, musiałyby zostać podniesione o kilka złotych za metr kwadratowy. Skutek jest prosty. Czynsze musiałyby wzrosnąć znacząco i nie wiadomo, czy lokatorów będzie na ich opłacenie stać. Co jeśli nie? Gmina i tak będzie musiała zapewnić im lokal. Zapewne socjalny. A na taki czeka się nawet i 9 lat. Wiesława Tyrchan z Biura Mieszkalnictwa Urzędu Miasta Torunia, jest pełna wątpliwości. Według niej, osoby, które były zamożne i zajmowały lokale komunalne, już dawno je wykupiły.

- Gmina sama tak konstruuje progi dochodowe, żeby mieszkania otrzymywali najbardziej potrzebujący. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy musielibyśmy podnieść im czynsze z roku na rok - przyznaje Wiesława Tyrchan.

Jeżeli więc ustawodawca nie sformułuje odpowiednich obostrzeń, nowe przepisy mogą zostać wykorzystane przeciwko tym najbiedniejszym. Wątpliwości budzi również uproszczona procedura eksmisyjna, która pozwalałaby wyrzucać na bruk osoby, które nie „łapią się” na próg dochodowy.

Jakie wnioski? Pierwsze nie są zbyt optymistyczne. Nawet jeśli wśród najemców lokali komunalnych są tacy, których stać na własne „M”, to i tak nowe przepisy tego stanu rzeczy nie zmienią. Pod przysłowiową górkę będą mieć jak zwykle średniacy, którzy są za bogaci na lokal od gminy, a wciąż zbyt biedni na kupno czy nawet wynajem mieszkania.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
T. Mal.

Może wreszcie czas skończyć z fikcją. Obecnie nikt nie weryfikuje dochodów najemców.Wielu najemców stać na kupno mieszkania. Czekają jednak aż dziecko dorośnie i zostanie na mieszkaniu komunalnym, które może wykupić za 10% wartości. A tak właściwie dlaczego miasto pozbywa się mieszkań za bezcen w sytuacji gdy lista oczekujących na mieszkania komunalne i socjalne jest coraz dłuższa?

Dodaj ogłoszenie