POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Z GKS-em Tychy do trzech razy sztuka

Z GKS-em Tychy do trzech razy sztuka

Dariusz Łopatka

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Poprzednie dwa losowania półfinałowych par rozgrywek pucharowych okazały się dla toruńskiej drużyny niezbyt szczęśliwe.
Z GKS-em Tychy do trzech razy sztuka

Poprzednie dwa losowania półfinałowych par rozgrywek pucharowych okazały się dla toruńskiej drużyny niezbyt szczęśliwe.


TKH Nesta musiał zmierzyć się z GKS-em Tychy. Ślązacy nie należeli do faworytów tych potyczek, ale za każdym razem pokonali naszych hokeistów, w tej fazie zawodów, a potem zdobywali trofeum.


W tym sezonie torunianom w meczach z tyszanami się nie wiodło. Trzy z czterech gier ekipa Jarmo Tolvanena przegrała. Jednak ostatnia potyczka była inna, niż wcześniejsze. TKH prowadził, po dwóch tercjach na własnym lodowisku 3:0, a wygrał po karnych 4:3.


Dzisiaj torunianie i tyszanie zmierzą się, po raz kolejny w 1/2 finału Pucharu Polski, w Gdańsku.


- Nigdy przed spotkaniem nie wiadomo, jak ono się skończy - powiedział trener TKH Jarmo Tolvanen. - To, co miało miejsce w poprzedniej potyczce, może nie mieć nic wspólnego z tym, co zdarzyć się może w poniedziałek. Jesteśmy gotowi na ponowne stawienie czoła rywalom. Widzę szansę na pokonanie tyszan, ale musimy zagrać na najwyższym poziomie.


Dzisiejszym rywalom TKH Nesty brakuje tylko jednego finałowego zwycięstwa w Pucharze Polski, aby okazałe, przechodnie trofeum, trafiło w ich ręce na zawsze.


Trzy lata temu w podobnej sytuacji byli hokeiści Wojasa Podhala Nowy Targ, triumfatorzy z lat 2003 i 2004. „Górale” na własnym lodowisku mieli dopełnić tylko formalności. Po arcydramatycznym meczu finałowym przegrali jednak z... torunianami. Ekipa TKH, prowadzona wówczas przez Jarosława Morawieckiego i Andrzeja Masewicza, stawiła duży opór rywalom. W regulaminowym czasie gry był remis 4:4. Dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia. Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę, choć i tu nie brakowało dodatkowych wrażeń. Spotkanie zakończyło wygraną toruńczyków dopiero po dwunastej serii rzutów karnych.


Tak więc obecna ekipa TKH, choć w odmienionym składzie, staje dziś przed szansą powtórzenia ówczesnego wyczynu. A walczyć jest o co.


- W tym sezonie, po raz pierwszy od kilku lat, nagrody finansowane są przez związek - powiedział Paweł Gurtowski, p. o. prezesa naszego klubu.


W ubiegłych latach bywało tak, że tylko triumfatorzy pucharowych zmagań otrzymywali nagrodę finansową i w dodatku nie od związku, a od prywatnego sponsora. W tym roku nastąpiła zmiana zarządu PZHL-u, stąd też zmiany w nagradzaniu klubów. Zwycięzca, tak jak w poprzednich latach, zgarnie 30 tys. złotych. Nowinką jest jednak fakt, iż pozostali uczestnicy turnieju również mogą liczyć na nagrody. Drugi z finalistów otrzyma 15 tys., a półfinaliści, którzy odpadną z dalszej rywalizacji, po 5 tys. złotych.



Zmiana gospodarza


  • Terminarz pierwszego dnia turnieju: TKH Nesta Toruń - GKS Tychy (godz. 15:30), ComArch Cracovia - Energa Stoczniowiec Gdańsk (godz. 19.30)
  • Turniej zostanie rozegrany w gdańskiej hali Olivia, mimo iż początkowo organizatorem zawodów miały być Tychy (gospodarza zmieniono ze względu na remont tamtejszej hali)

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo