Z kim twoje dziecko spotyka się w internecie? Nie wiesz? Z pedofilem!

Paweł KędziaZaktualizowano 
Zjawisko uwodzenia nieletnich w Internecie gwałtownie rośnie. Dewianci podszywają się pod dzieci i w ten sposób nawiązują kontakty ze swoimi ofiarami. Prowadzą rozmowy tak, aby wydobyć od dziecka intymne zdjęcia i później je szantażować, zmuszając do spotkania i seksualnego zbliżenia.

Zenon R. zaczepił na komunikatorze trzynastolatkę. W wirtualnej rozmowie dawał upust swoim erotycznym fantazjom, wysyłając pornograficzne zdjęcia. Chciał namówić dziecko do wykonania „innej czynności seksualnej”, jak w policyjnej terminologii określa się np. pieszczoty i masturbację. Za pośrednictwem komunikatora zamierzał zaprezentować, jak osiąga seksualne spełnienie i do tego samego namówić trzynastolatkę. Na szczęście tych zdjęć nie zobaczyło dziecko, lecz dorosły, który umiejętnie pociągnął rozmowę z dewiantem, a o sprawie zawiadomił policję.

To przykład stosunkowo nowego zjawiska w Polsce, z którym muszą nauczyć się radzić sobie rodzice. Chodzi o child-grooming, czyli uwodzenie i nagabywanie dzieci w celach seksualnych. A w dobie różnej maści komunikatorów czy portali społecznościowych dorosłym trudno jest sprawdzać, z kim kontaktuje się dziecko i do jakiego rodzaju materiałów ma dostęp.

Kalendarz szkolny na rok 2017/2018. Kiedy będzie wolne?

Szantażują zdjęciami

Z procederem uwodzenia małoletnich przez Internet powiązane jest zjawisko tzw. sexual extortions, wymuszeń seksualnych, których dopuszczają się dewianci. Sprawcy zachęcają dziecko do udziału w czynnościach seksualnych, np. obiecując nagrodę. Wciągają dzieci w dyskusję na intymne tematy, prezentują treści pornograficzne. Podstępem wyciągają pornograficzne zdjęcia swoich ofiar i szantażują je, wymuszając określone zachowania - najczęściej są to spotkania w realnym świecie i seksualne zbliżenia.

SPEKTAKULARNA AKCJA

Dzięki współpracy polskiej policji z Interpolem w 2015 r. zgromadzone przez śladczych materiały pozwoliły na przeprowadzenie 3 operacji ogólnokrajowych. Były to operacje wymierzone w rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w sieciach p2p - bezpośredniej wymiany plików. W wyniku działań podjętych przez stronę niemiecką ustalono 98 polskich użytkowników, którzy sprowadzali i rozpowszechniali przedmiotowe materiały w Internecie.

Liczba przestępstw seksualnych wobec najmłodszych, a związanych z aktywnością w Internecie, w Polsce systematycznie rośnie. Jak wynika z „Raportu o stanie bezpieczeństwa”, jeszcze w 2010 r. były zaledwie 34 takie sprawy, w 2015 r. policja prowadziła aż 281 podobnych postępowań. W całym województwie w 2016 r. było 26 tego typu przypadków, a w pierwszym półroczu obecnego roku jest ich 13. A to oficjalne statystyki. Można się domyślać, że skala zjawiska jest o wiele większa.

- Dla wielu rodziców dziecko siedzące w domu przed monitorem komputera to gwarancja jego bezpieczeństwa. Nic bardziej mylnego, bo chociaż w tej sytuacji trudno o guza czy podrapane kolana, dziecko może paść ofiarą cyberprzemocy ze strony rówieśników, natknąć się na niewłaściwe i niebezpieczne dla jego psychiki treści internetowe, stać się ofiarą internetowego przestępcy lub po prostu wpaść w uzależnienie, które odbije się na jego zdrowiu i relacjach społecznych - ostrzega Edyta Jakubowska-Rżeńska, pedagog, terapeutka z Ośrodka Terapii i Rozwoju Osobistego. - Rodzice często nie są świadomi, jakie zagrożenia czyhają na ich dzieci, spędzające coraz więcej czasu przed monitorem komputera.

Łowca pedofilów

W Internecie są jednak ludzie, dla których ślęczenie przed komputerem i łowienie podejrzanych ogłoszeń to sens życia. Łowcę pedofilów z Wrocławia w programach telewizji Polsat poznała cała Polska. Mężczyzna ma już na swoim koncie ponad 140 zdemaskowanych dewiantów. W Internecie wyszukuje podejrzane ogłoszenia i na nie odpowiada, podrabiając infantylny styl dziecięcych wypowiedzi. Tak wytropił mieszkańca powiatu brodnickiego, który podczas pobytu w jednym z toruńskich hoteli składał seksualne propozycje, jak sądził, 14-latce. A że po drugiej stronie komputera siedział łowca pedofilów, w stałym kontakcie z policją, zamiast na randce, dewiant wylądował skuty na komisariacie.

Oprócz społecznych łowców, Internet monitorowany jest przez śledczych z wydziałów do walki z cyberprzestęp-czością. Właśnie dzięki ich działalności w Bydgoszczy został zatrzymany niedawno 55-letni mężczyzna. Po sygnale od kolegów z Warszawy kryminalni wytypowali w Bydgoszczy mieszkanie na osiedlu Szwederowo. Tam zabezpieczyli komputer, telefony oraz nośniki danych. Wstępne oględziny potwierdziły ustalenia kolegów z Warszawy.

Zarobki w Biedronce, Lidlu, Kauflandzie. Ile zarabia kasjerk...

Na froncie walki z dewiantami policję wspomaga specjalna bazy danych ICSE (International Child Sexual Exploitation Database - Międzynarodowa Baza Danych Wizerunków Dzieci Wykorzystywanych Seksualnie), funkcjonująca w ramach Interpolu. Za jej pośrednictwem śledczy identyfikują ofiary, których wizerunki znalazły się na filmach i zdjęciach pedofilskich, zamieszczonych w Internecie.

Eksperci radzą, w jaki sposób można zadbać o bezpieczeństwo dziecka. Przede wszystkim należy ustalić zasady korzystania z sieci: maksymalny czas, serwisy i strony, które może odwiedzać, sposoby reagowania na niebezpieczne sytuacje.

- Rodzice powinni poświęcać dostatecznie dużo uwagi, by zadbać o bezpieczeństwo swojego dziecka i nauczyć je dbać o siebie. Ich zaangażowania i opieki nie zastąpi ani oprogramowanie filtrujące, ani program antywirusowy - mówi Edyta Jakubowska-Rżeńska. - Pokazanie dziecku wartościowej strony Internetu i wpojenie mu umiejętności konstruktywnego korzystania z niego, nauczenie odróżniania wartościowych informacji od bzdur lub informacyjnego szumu, może zaoszczędzić małemu internaucie wielu przykrości, kontaktu z obraźliwymi wiadomościami. Co jednak ważniejsze, może zapobiec temu, że dziecko stanie się ofiarą całkiem realnych i poważnych zagrożeń: kontaktu z pedofilami, internetowych przestępstw.

Kontrola i ochrona prywatności

Gdy dziecko korzysta z sieci, w pobliżu powinien znajdować się rodzic i subtelnie kontrolować to, co pojawia się na ekranie. Niezbędne jest zastosowanie zasady ograniczonego zaufania do osób i treści w internecie.

- Jeśli dopuszczasz możliwość kontaktów dziecka z osobami poznanymi w Internecie, kontroluj te znajomości. Reaguj na wszelkie podejrzane sytuacje! - radzi pedagog. - Trzeba uczyć dzieci ochrony prywatności. Jeżeli zgadzasz się na korzystanie przez dziecko z serwisów społecznościowych, pomóż mu stworzyć bezpieczny profil, maksymalnie chroniący jego prywatność.

Niestety, często sami rodzice mają problem z kontrolowaniem zamieszanych w Internecie treści.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
ala

żadnych praktycznych porad!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3