POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Z korzeniami, do korzeni

Z korzeniami, do korzeni

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

W ubiegłym roku muzeum przy Rabiańskiej odwiedziło ponad sto tysięcy osób

W ubiegłym roku muzeum przy Rabiańskiej odwiedziło ponad sto tysięcy osób ©Grzegorz Olkowski

Nagrodę Czytelników „Nowości” zdobyło w tym roku w głosowaniu SMS-owym Żywe Muzeum Piernika z Torunia
W ubiegłym roku muzeum przy Rabiańskiej odwiedziło ponad sto tysięcy osób

W ubiegłym roku muzeum przy Rabiańskiej odwiedziło ponad sto tysięcy osób ©Grzegorz Olkowski

Muzeum z ulicy Rabiańskiej szybko stało się liderem naszego plebiscytu i pozostało nim do końca. Trudno się dziwić, w ubiegłym roku odwiedziło je ponad sto tysięcy gości.
Dla zdecydowanej większości turystów Toruń to przede wszystkim piernik, gotyk i Kopernik. Ten kanon również ma swoje mocniejsze i słabsze strony. Gotyk na niektórych nie robi niestety wrażenia, nazwisko wielkiego astronoma brzmi obco, piernik jednak trafia do wszystkich. Trzeba im go tylko w odpowiedni sposób podać.
- Nie ulega wątpliwości, że przez lata istnienia Żywe Muzeum Piernika, dzięki wysokiemu poziomowi świadczonych usług, wyrobiło sobie odpowiednią markę - mówi Szymon Wiśniewski, szef toruńskiego Ośrodka Informacji Turystycznej. - Jeśli o turystykę chodzi, jest ono dziś istotną częścią miasta.
Muzeum powstało w 2006 roku. Przepis na sukces był prosty: miód, mąka, korzenne przyprawy, do tego formy do kształtowania ciasta i odpowiednia oprawa widowiska. Goście żywego muzeum są zabierani na wycieczkę w czasie. Trafiają do Torunia sprzed wieków i pierniki robią sobie sami, pod okiem odpowiednio odzianych instruktorów. Podczas wyprawy łączą przyjemne z pożytecznym, do naszych czasów wracają z aromatycznymi pamiątkami oraz informacjami o tym, w jaki sposób powstawały kiedyś słodkie wizytówki miasta.
Spotkaniom z piernikami z czasem zaczęło towarzyszyć coraz więcej atrakcji. Dziś zwiedzanie można sobie zafundować na przykład w którejś z czterech wersji językowych, słuchając opowieści o piernikach po polsku, niemiecku, angielsku i rosyjsku. Swoich odbiorców znalazły również piernikowe historie przedstawione po chińsku, na ulicę Rabiańską zaglądają bowiem turyści z najbardziej odległych zakątków świata. W ubiegłym roku muzeum odwiedziło 106 tysięcy osób.
- Współpracujemy z pewnym dużym amerykańskim biurem podróży organizującym obywatelom USA i to wcale niekoniecznie Polonii, przyjazdy do Polski - mówi Andrzej Olszewski, gospodarz Żywego Muzeum Piernika. - Mamy już stamtąd rezerwacje na 2017 rok.
Piernikowy magnes ściąga turystów z daleka, piernikarze z Torunia są jednak bardzo mobilni. Jeżdżą po świecie i kuszą. Swego czasu na targach turystycznych w Barcelonie Żywe Muzeum Piernika reprezentowało kraj na stoisku Polskiej Organizacji Turystycznej.
Placówka z ulicy Rabiańskiej kojarzona jest przede wszystkim z praktyczną stroną piernikowej edukacji. Poza cały czas używanymi formami do wyrobu tych przysmaków można tam jednak również znaleźć eksponaty znacznie bardziej muzealne. Szczególnie ciekawie prezentuje się pod tym względem otwarta niedawno przy Rabiańskiej piernikarnia z 1905 roku. - Pokazujemy w niej początki mechanicznej produkcji pierników - mówi Andrzej Olszewski. - Mamy sporo ciekawych urządzeń z tamtych czasów, przede wszystkim piec, właśnie z 1905 roku.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo