Z miłości do... łyżew

Z miłości do... łyżew

Zbigniew Juchniewicz

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Z miłości do... łyżew
Ci, którzy osobiście nie znają Marka Kaliszka, prezesa największej polskiej firmy brokerskiej Mentor SA sądzą, że zbudował sztuczne lodowisko tylko dlatego, że troje z czworga jego dzieci wyczynowo uprawia łyżwiarstwo.
Z miłości do... łyżew

Ci, którzy osobiście nie znają Marka Kaliszka, prezesa największej polskiej firmy brokerskiej Mentor SA sądzą, że zbudował sztuczne lodowisko tylko dlatego, że troje z czworga jego dzieci wyczynowo uprawia łyżwiarstwo.



- Nic bardziej błędnego! - zastrzega Marek Kaliszek. - Kilka lat temu zdarzyła się okazja kupienia takiego sztucznego lodowiska, więc je kupiliśmy i pierwszej zimy zostało ono rozstawione na Rynku Staromiejskim. Ale kojarzenie potrzeb moich dzieci z tym zakupem jest nieporozumieniem, chociażby dlatego, iż wymiary tego lodowiska uniemożliwiają normalne treningi.


Prezes Menotra nie ukrywa, że ceni różne formy czynnego wypoczynku. Do jazdy na łyżwach wrócił po 30 latach przerwy, choć - jak sam mówi - jeździ słabo. Prawdziwą jego pasją jest natomiast narciarstwo. Co najmniej dwa razy w roku szusuje na świeżym powietrzu i koi nerwy niezapomnianymi widokami gór.


Wypady weekendowe


Znacznie bliżej, bo przy siedzibie firmy przy Szosie Chełmińskiej, poza lodowiskiem, wybudował korty tenisowe i sale do uprawiania fitnessu. Będąc właścicielem rozległego terenu blisko śródmieścia mógł oczywiście wybudować domy i sprzedać mieszkania na wolnym rynku.


To całe nasze „zaplecze rekreacyjne” służy nie tylko mieszkańcom Torunia, ale także naszym pracownikom - zaznacza Marek Kaliszek.


Zresztą nie tylko tu spotykają się poza godzinami pracy. Bo przynajmniej raz w roku załoga bierze udział we wspólnych wyjazdach - zimą na narty, latem na spływy kajakowe.


- Prowadzenie tak dużej firmy, jaką jest Mentor, nie daje wielu okazji do wyjazdów na narty - dodaje prezes. - Często są to wypady weekendowe, a charakter działalności, prowadzonej przez firmę, wyklucza możliwość wyłączenia telefonu i oderwania się od spraw zawodowych. Nawet na pół dnia. Dlatego każda chwila jest dla mnie cenna. Przez kilkanaście lat przyzwyczaiłem się do wczesnego wstawania, bo dzieci rozpoczynały treningi o godz. 6. Więc skoro wcześnie się budzę, a nie potrafię wylegiwać się w łóżku, to z reguły bardzo aktywnie rozpoczynam swój dzień na rowerze, w siłowni czy też grając w tenisa. Pamiętam, jak jeden z trenerów tenisa stwierdził po miesiącu gry o 6 rano, że powoli się przyzwyczaja do takiej godziny, ale dodał jednak „chyba”.


Zamiłowanie do gór


Już w czasach studenckich Marek Kaliszek wraz z przyjaciółmi kilkakrotnie zwiedzał rowerem Europę, chodził po górach - były Alpy, ale również i te najwyższe, czyli Himalaje i wyprawa pod Annapurnę. To zamiłowanie do gór pozostało dziś, choć przeniosło się na narciarstwo.


Obecnie Marek Kaliszek pełni też funkcję wiceprezesa zarządu Business Center Club i jest kanclerzem Loży Toruńskiej. Ta społeczna funkcja też jest swojego rodzaju pasją, bo m.in. pozwala przybliżyć społeczeństwu zasady funkcjonowania rodzimego biznesu.


„Jeszcze kilkanaście lat temu przedsiębiorcy nie zawsze byli pozytywnie postrzegani - uważa Marek Kaliszek. - Jedną z przyczyn była mentalność ludzi. Przecież nawet nie funkcjonowało określenie „przedsiębiorcy”, a słowo „prywaciarz” nie zawsze było używane w pozytywnym kontekście. O przedsiębiorcach mówiło się często jako o pozbawionych jakichkolwiek zasad etycznych ludziach, którzy ze swoich pracowników wyduszają ostatnie siły, aby zarobić pieniądze. Dziś cieszymy się, że większość przedsiębiorstw jest w rękach prywatnych właścicieli. Oni bowiem potrafią sprawować nadzór nad nimi i w rozsądny sposób inwestować zarabiane pieniądze. A etyka w biznesie odgrywa, moim zdaniem, niezwykle istotne znaczenie. Budujemy dzięki niej swoją pozycję przedsiębiorcy - zarówno względem biznesowych partnerów, ale, co równie istotne, względem pracowników. Można być uczciwym a zarazem wymagającym przedsiębiorcą i prezesem.”


- Mentor zatrudnia 175 osób, a w całej grupie - ponad 350, więc odpowiedzialność biznesu ma u nas podstawowe znaczenie - kończy Marek Kaliszek. - To również odpowiedzialność za byt rodzin naszych pracowników.



Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo