Z sercem nie ma żartów

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
17 milionów złotych dodatkowo otrzymał szpital na Bielanach. Dzięki tym pieniądzom m.in. chorzy z ciężkimi chorobami serca mogą być nie tylko poddani operacji najnowszymi metodami, ale i leczeni.

17 milionów złotych dodatkowo otrzymał szpital na Bielanach. Dzięki tym pieniądzom m.in. chorzy z ciężkimi chorobami serca mogą być nie tylko poddani operacji najnowszymi metodami, ale i leczeni.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170406" sub="Zajęcia na oddziale dziennej rehabilitacji kardiologicznej na Bielanach odbywają się w godz. 14-18 Fot. Grzegorz Olkowski">- Po zawale serca zostałem na rehabilitacji. Teraz mam szansę na normalne życie - cieszy się Maciej Górski, pacjent oddziału kardiologii w toruńskim szpitalu na Bielanach.

W tym szpitalu niemożliwe stało się możliwe dzięki 17 mln zł dodatkowych pieniędzy z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz samorządu województwa kujawsko-pomorskiego. Z tego 7 mln zł przypadło kardiologii na zwiększenie dostępności do wysokospecjalistycznej opieki kardiologicznej.

<!** reklama>- Zanim dostaliśmy ten grant, musieliśmy spełnić wiele wymogów - mówi Krystyna Jaworska, ordynator oddziału kardiologii w WSzZ. - Teraz dzięki nowoczesnej aparaturze możemy robić zabiegi ratujące życie, m.in. przy powikłaniach po zawale serca. Dążymy do tego, żeby powikłań nie było, ale nie zawsze udaje się zadziałać w tzw. złotej godzinie.

Jako pierwszy w Toruniu oddział kardiologii na Bielanach wszczepia tzw. kardiowertery-defibrylatory (zatrzymują migotanie komór i przywracają prawidłowy rytm serca).

- Z powodu zawału 95 proc. pacjentów umiera przed dotarciem do szpitala. Liczy się każda minuta. Po około 10 minutach po zatrzymaniu krążenia możliwość powrotu do życia jest prawie żadna. Takim pacjentom, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości, wszczepia się właśnie defibrylatory- kardiowertery. Skuteczność tych urządzeń jest bardzo duża - podkreśla dr Grzegorz Skonieczny, asystent oddziału. Dowodem poprawy stanu serca są zdjęcia rentgenowskie i wyniki echa serca przed i po leczeniu.

Jak dodaje dr Skonieczny, kardiolodzy dysponują pełnym wachlarzem leków, w pewnym momencie leki jednak nie pomagają. Dzięki grantowi możliwe jest leczenie niewydolności serca tzw. terapią resynchronizacji (z pomocą elektrod stymulujących).

Tymczasem jesienią w szpitalu na Bielanach ruszył oddział dzienny rehabilitacji kardiologicznej. Skorzystało 124 pacjentów, z tego 25 kobiet. Oddział przeznaczony jest przede wszystkim dla pacjentów, którzy przeszli ostry zespół wieńcowy czy zawał, są po wszczepieniu by-passów.

- Chodzi o to, by od razu po intensywnym leczeniu chorzy mogli korzystać z ambulatoryjnej dziennej rehabilitacji. Przez 4-8 tygodni przychodzą na treningi wytrzymałościowe, gimnastykę, nordic walking, są pod opieką psychologa, uczą się radzić sobie ze stresem i zdrowiej odżywiać- tłumaczy Izabela Panowicz, kierownik oddziału. - A wszystko po to, by zaszczepić nawyk ruchu i ogólnie zdrowego trybu życia nie tylko sobie, ale i innym. Są to pacjenci kierowani z oddziałów kardiologicznych i poradni, nie tylko toruńskich.

Niestety, NFZ nie widzi potrzeby rehabilitacji pozawałowej. W tym roku w ogóle nie podpisał na nią z WSzZ kontraktu.

W ramach MFEOG sfinansowany został też projekt „Zdrowa matka - zdrowy noworodek. Kompleksowy program opieki perinatalnej w WSzZ w Toruniu”.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie