Za bezpieczeństwo przedszkolaków i uczniów w szkołach odpowiedzialność ponoszą dyrektorzy placówek

(jwn)
2 Monitoring w szkołach do tekstu T.BilickiegoZSz 13
2 Monitoring w szkołach do tekstu T.BilickiegoZSz 13 Jacek Smarz
Nauczycielskie dyżury na korytarzach i boiskach, monitoring i surowe zasady regulujące wstęp do budynków oświatowych - to sposoby, by uczniom nic się nie stało.

Odebranie dziecka z przedszkola czy świetlicy wcale nie jest takie proste. Bez przeszkód mogą to zrobić rodzice, których personel dobrze zna. Kiedy jednak po malucha przychodzi ciocia, dziadek czy starszy brat, to opiekunowie wzmagają czujność. W większości przypadków osoba, która odbiera dziecko, musi być pisemnie upoważniona przez rodziców. Bywa, że nauczyciele sprawdzają nawet dane z dowodu osobistego.

W zapewnieniu uczniom bezpieczeństwa bardzo pomaga monitoring wizyjny. W tej chwili kamery są w prawie wszystkich toruńskich szkołach. Dzięki nim dyrektorzy, nauczyciele czy pracownicy portierni widzą, co dzieje się w różnych pomieszczeniach szkolnego budynku. Mogą błyskawicznie zareagować w razie bójki, wypadku czy innej wyjątkowej sytuacji.

Do szkoły nie można sobie tak po prostu wejść. Osoby obce zatrzymywane są już w portierni. Muszą powiedzieć do kogo i w jakim celu się udają. Często ich nazwiska są zapisywane, a oni otrzymują plakietkę z napisem „gość”.

Dużą rolę w zapewnieniu dzieciom bezpieczeństwa mają też sami nauczyciele. To oni dyżurują na szkolnych korytarzach i boiskach podczas przerw. Ich zadaniem jest przeciwdziałanie niebezpiecznym zabawom, łagodzenie konfliktów czy bójek. Oni pilnują też, by dzieci nie podkładały sobie nóg, nie popychały się czy nie rzucały tornistrów tak, że ktoś może sobie zrobić krzywdę.

Mimo wszystkich tych działań w szkołach i tak dochodzi do wypadków. Tu rekompensatą dla uczniów i ich rodziców mogą być odszkodowania wypłacane z polis zawieranych przez szkoły. Niestety, w większości przypadków są to symboliczne kwoty.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
ReKa
Dyżury nauczycieli na korytarzach polegają na tym, że nauczyciele stoją sobie dwójkami i opowiadają co u którego słychać. Nie zauważą nawet jeśli jeden uczeń drugiemu wsadzi nóż między żebra. Jedna wielka ściema.
Dodaj ogłoszenie