Za kredytowe wpadki trzeba płacić

ksZaktualizowano 
Znaleźliśmy mieszkanie, podpisaliśmy umowę kupna, złożyliśmy wniosek kredytowy i czekamy. Po tygodniu otrzymujemy informację, że bank wydał decyzję negatywną.

Znaleźliśmy mieszkanie, podpisaliśmy umowę kupna, złożyliśmy wniosek kredytowy i czekamy. Po tygodniu otrzymujemy informację, że bank wydał decyzję negatywną.

<!** Image 2 align=right alt="Image 92940" sub="Marzeniom o własnym domu może zaszkodzić nasza zła historia kredytowa /Fot. Archiwum">Wszystkiemu winna jest zła historia kredytowa, ujawniona przez Biuro Informacji Kredytowej.

BIK zostało powołane w 1997 roku przez banki i Związek Banków Polskich w celu gromadzenia, przechowywania i udostępniania informacji o aktualnych zobowiązaniach oraz historii kredytowej klientów banków. Jest prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat wszystkich kredytów i pożyczek niezależnie od tego, czy obsługiwane są regularnie, czy też występują opóźnienia w ich spłacie. W ten sposób klient starający się o kredyt nie musi uzyskiwać pisemnych zaświadczeń o stanie swoich zobowiązań i tym samym oszczędza czas, a cała procedura kredytowa jest szybsza.

Informacje o naszych zobowiązaniach przechowywane są przez cały okres trwania umowy z bankiem. Jeżeli wyraziliśmy zgodę na przetwarzanie danych - także po wygaśnięciu zobowiązania. Są udostępniane bankom i SKOK-om w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego. Przedstawiają także naszą historię kredytową. Dane mogą być przechowywane bez naszej zgody nawet przez pięć lat, jeżeli spłacając zobowiązania mieliśmy zwłokę powyżej 60 dni i upłynęło kolejnych 30 dni od momentu poinformowania przez bank o zamiarze przetwarzania danych bez zgody ich właściciela.

<!** reklama>Wyobraźmy sobie sytuację, że zakupiliśmy mikrofalówkę na raty i spóźniliśmy się trzy dni z płatnością. Czy bank odmówi nam udzielenia kredytu? Raczej nie. Nadal nasza wiarygodność jest bardzo wysoka i mieści się w dopuszczalnej granicy „do 30 dni”. A jeśli zwlekamy kolejne 30 lub więcej dni? Kredyt będzie na statusie spóźnienia „do 90 dni”. Gdy problemy nasilają się i mimo wysyłanych przez bank upomnień, które dziwnym trafem do nas nie trafiają, zapominamy zapłacić ratę, wówczas status kredytu ulega zmianie na „do 180 dni” zwłoki. Dwie ostatnie wymienione oceny są swego rodzaju ostrzeżeniem dla banków. Możemy więc mieć problem z ubieganiem się o kredyt, przede wszystkim hipoteczny.

Jeżeli taka sytuacja miała miejsce miesiąc wcześniej i właśnie staramy się o sfinansowanie naszego wymarzonego lokum, wiele banków odmówi przyznania nam kredytu. Są jednak i takie, dla których nie ma znaczenia, kiedy wystąpiło opóźnienie, a najważniejsze jest to, by zobowiązanie było spłacone i zamknięte. Jednak nie ma nic za darmo. Bank, który zgodzi się na udzielenie kredytu, do standardowego oprocentowania może dołożyć nawet dodatkowe 2 procent. Jeżeli nasze zobowiązanie ma status „odzyskany”, będziemy mieli duży kłopot z uzyskaniem kredytu mieszkaniowego. Jest to bowiem informacja, że któryś z banków musiał uruchomić windykację, by odzyskać swoje należności. Jeżeli działo się to niedawno, na przkład w ciągu ostatnich dwóch lat, raczej nie znajdzie się instytucja na tyle odważna, aby nam zaufać. Skoro mieliśmy problem ze spłatą równowartości kuchenki mikrofalowej, jak poradzimy sobie z wielotysięcznym zadłużeniem hipotecznym? Po dwóch latach możemy ponownie spróbować, choć liczba banków będzie ograniczona, a kredyt droższy ze względu na wyższe marże. Zasada jest bowiem prosta - im większe ryzyko dla banku, tym wyższe oprocentowanie. Dopiero po mniej więcej pięciu latach możemy liczyć na uzyskanie kredytu na standardowych warunkach.(ks)

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3