Za rok po Toruniu kursować będą dwukierunkowe tramwaje

Artur Olewiński
Od nowego swinga (na zdjęciu) tramwaje dwukierunkowe, które zamierza kupić MZK, są droższe o ok. 900 tys. złotych
Od nowego swinga (na zdjęciu) tramwaje dwukierunkowe, które zamierza kupić MZK, są droższe o ok. 900 tys. złotych Grzegorz Olkowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Tabor z „dwoma przodami” stosowany jest na liniach, które nie są zakończone pętlami. W Toruniu takich odcinków sieci tramwajowej nie ma. Dlaczego więc MZK zdecydował się na taki zakup?

Przetarg na dwustronne, dwukierunkowe tramwaje został ogłoszony w środę. MZK chce kupić cztery tego rodzaju niskopodłogowe pojazdy pięcioczłonowe (28-32 metrów długości) z opcją dokupienia maksymalnie dwóch kolejnych. Miałyby one dotrzeć do Torunia do końca września przyszłego roku. Otwarcie ofert ma nastąpić jeszcze przed świętami - 19 grudnia.
[break]
Dwustronne tramwaje kupił kilka dni temu Gdańsk. Średni koszt jednego składu wyniósł tam 8,6 mln zł. Dla porównania średni koszt toruńskiego, jednostronnego swinga to ok. 7,7 mln zł. Na cenę tramwaju dwustronnego wpływa m.in. konieczność wyposażenia go w dwie kabiny motorniczego oraz dodatkowy rząd drzwi - tak, aby znajdowały się po obu stronach wagonu. Z uwagi na dwustronność pasażerowie podróżują w takim tramwaju także tyłem do kierunku jazdy. Dlaczego więc MZK zdecydował się na to rozwiązanie?

Na wszelki wypadek

Tramwaje dwukierunkowe mogą kursować po liniach, które nie są zakończone znanymi dobrze w Toruniu pętlami. Sęk w tym, że w naszym mieście na końcach wszystkich linii tramwajowych możliwe jest zawracanie. MZK chce się jednak zabezpieczyć na wypadek remontów torowiska.
- Przetarg na tramwaje dwukierunkowe - dwustronne ogłoszono z racji wykorzystania tego typu pojazdów przy wszelkich pracach związanych z wymianą i modernizacją torowisk ewentualnie pętli lub jej braku. Jest to związane z obecnymi i przyszłymi potencjalnymi inwestycjami w infrastrukturę torową oraz tramwajową - informuje Piotr Reich, rzecznik MZK.
- Problem z zawracaniem występował częściowo w czasie remontu pętli Motoarena - dodaje Marcin Kowallek, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta. - Z kolei przy Elanie mamy tylko jedną „zawrotkę”. W związku z tym, że sieć będzie jeszcze rozbudowywana, zabezpieczamy się w ten sposób, by tramwaje mogły kursować bez większych przerw.
Największą inwestycją tramwajową ma być w najbliższych latach budowa linii do osiedla JAR. Miasto brało wcześniej pod uwagę możliwość realizacji tej inwestycji w etapach. Wówczas dwustronny tabor w pełni znalazłby tam swoje zastosowanie. I choć dziś urzędnicy zamierzają budować linię od razu w całości, nie oznacza to, że dwukierunkowce będą zbędne. Są uniwersalne i mogą być wykorzystywane jako standardowe tramwaje.
Wśród nich pojawiły się niedawno nowe swingi. W tym tygodniu do Torunia dotarł już trzeci z 12 zamówionych. - Zostanie skierowany na linię po uzyskaniu niezbędnych dokumentów uprawniających tego rodzaju pojazd do ruchu i przewozu pasażerów - mówi Piotr Reich. O tym, na jakiej linii będzie kursował, zdecydować ma WGK.
Toruński przewoźnik pochwalił się w ostatnich dniach także nowymi autobusami. Zostały one zakupione w ramach przetargu ogłoszonego latem. Jako jedyny wystartował w nim Solaris, który dostarczył już sześć pojazdów.
Od tych, które kursują już w Toruniu, różnią się one m.in. wyposażeniem w klimatyzację, nowe automaty biletowe z terminalem dla kart płatniczych (płatność zbliżeniowo) oraz większym dostępem do siedzeń bezpośrednio z podłogi pojazdu. Pewne zmiany widać także w wyglądzie wnętrza nowych autobusów.

Jeszcze dziewięć solarisów?

W ramach umowy z Solarisem MZK może skorzystać dodatkowo z możliwości zakupu kolejnych - maksymalnie dziewięciu autobusów, w tym ośmiu zasilanych olejem napędowym i jednego hybrydowego. Wszystko będzie zależało od możliwości finansowych przewoźnika.
- Widać, że MZK kontynuuje swoją politykę wymiany taboru, co nas bardzo cieszy - komentuje Wojciech Osmański, prezes Toruńskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. - Liczymy, że w niedalekiej przyszłości zostanie ogłoszony przetarg na ekologiczne pojazdy z napędem elektrycznym, hybrydowym i LNG.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Domel
a ten autobus na LNG, to gdzie niby miałby być tankowany? Już dla CNG specjalną stację budowano... Kolejną trzeba? Jak testowano Solarisy LNG to specjalna cysterna musiała na tankowanie przyjeżdżać... Moja sugestia: nie mnóżmy bytów...
D
Domel
taki dwukierunkowy tramwaj sprawdziłby się idealnie na hipotetycznej potencjalnej błyskawicznej trasie wahadłowej Pl. Rapackiego-Dworzec Główny, obsługiwanej przez jeden skład, jeżdżący po pojedynczym torze na moście - jeżeli ktoś na to wpadnie.

Niestety nasza szara polska rzeczywistość zderzy się z kolejną wielomilionową inwestycją w postaci dwóch torów na moście, mega rozbudowanej pętli przy Dworcu, a sama linia na Główny będzie się ciągnęła przez całe miasto z czasem przejazdu od początku do końca rzędu 45 minut i częstotliwością co pół godziny...
Dodaj ogłoszenie