Zabawa trwała do białego rana

Piotr Bednarczyk, Sławomir Pawenta, zdjęcia - Jacek Smarz
Udostępnij:
Dziewiąty plebiscyt „Nowości” na „Sportowca Roku” za nami. Wszystko stało się jasne. Po raz pierwszy triumfował Adrian Miedziński.

Dziewiąty plebiscyt „Nowości” na „Sportowca Roku” za nami. Wszystko stało się jasne. Po raz pierwszy triumfował Adrian Miedziński.

Wyniki ogłosiliśmy na wielkim Balu Sportowca, który z inicjatywy prezydenta Michała Zaleskiego zorganizował Wydział Sportu i Turystyki UM. Tradycyjnie - w Centrum Targowym „Park”.

Adrian Miedziński, drużynowy mistrz świata na żużlu, nie mógł odżałować, że jest w trakcie przygotowań do zbliżającego się sezonu.

- Jestem na balu z gronem sprawdzonych znajomych - mówił Adrian. - Chętnie bym się wyszalał, ale muszę się pilnować.

<!** reklama>- Trochę łezka się w oku kręci - dodał inny żużlowiec, Wiesław Jaguś. - Dopiero do mnie dotarło, że ostatni raz jestem na balu w roli laureata...

Reszta gości nie miała rozterek. Gdy tylko skończyliśmy ogłaszać wyniki plebiscytu, uczestnicy balu „rzucili” się na parkiet, prezentując kondycję nie gorszą, niż dziesiątka naszych laureatów.

Jak się okazało, oprócz Tomasza Golloba, gościa honorowego, największą atrakcją balu był... Przemysław Karnowski. Młody koszykarz (szóste miejsce w plebiscycie plus tytuł juniora roku), mierzący grubo ponad dwa metry wzrostu, cierpliwie pozował do zdjęć z uczestnikami zabawy. A wokół niego chodził dumny jak paw tata Bonifacy - trener koszykówki. Zdradził nam, że niebawem jego syn pojedzie na testy do Stanów Zjednoczonych.

Nagrodę za tytuł juniora roku wręczył Karnowskiemu Tomasz Gollob. Też nie mógł się nadziwić wzrostowi naszego koszykarza. Na nic zdały się próby stawania na palcach.

- Mam 1,80 cm wzrostu, a Przemek 2,14 - stwierdził Gollob. - Z pewnością to znakomity sportowiec. Jeszcze wszystko przed nim. W sporcie wiek nie ma znaczenia, a człowiek. Jeśli będzie uparcie dążył do celu, to z pewnością osiągnie w końcu wielkie sukcesy.

Hostessami były modelki: Katarzyna Czerwińska, Julita Więckowska i Monika Kamińska, które brały udział w konkursie regionalnym i występowały w finale Miss Polski. Wyszły spod skrzydeł i współpracują z organizatorką regionalna i koordynatorką konkursu wyborów Miss Polski Izabellą Kęsicką.

Za rok szykują się rocznice. 10-lecie plebiscytu i 5-lecie balu. Oby było co świętować!

Zobacz galerię: Zabawa trwała do białego rana

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie