Zabolało

Aleksander Nalaskowski
Według Wiesława Łukaszewskiego, radosna twórczość to jednoczesna realizacja celów wzniosłych i ważnych z małymi i idiotycznymi. I mam wrażenie, że w wymiarze społecznym to nas właśnie dotyka. Nie wiem, jak was Czytelnicy, ale mnie zabolało, do żywego.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/nalaskowski_aleksander.jpg" >Według Wiesława Łukaszewskiego, radosna twórczość to jednoczesna realizacja celów wzniosłych i ważnych z małymi i idiotycznymi. I mam wrażenie, że w wymiarze społecznym to nas właśnie dotyka. Nie wiem, jak was Czytelnicy, ale mnie zabolało, do żywego.

Ta sama stacja telewizyjna w powtarzanych spotach przypomina słowa Jana Pawła Wielkiego, że nie wolno nam tracić korzeni naszej kultury ani się zniechęcać w ich pielęgnowaniu i jednocześnie, chwilę potem, epatuje nas zorganizowaną przez siebie wizytą (w prawdziwym hollywoodzkim stylu!) dwóch żądnych sławy i posłuchu homoseksualistów z USA. Z jednej strony nasz Rodak, Wielki Wojtyła, pogromca światowego komunizmu, a z drugiej dwóch żałosnych błaznów żądających w świetle jupiterów spotkania z prezydentem RP, spotkań w Sejmie, możliwości wygłaszania orędzi i odezw „do narodu”, „społeczności gejów i lesbijek”, „wszystkich ludzi dobrej woli”. Czyż jesteśmy mównicą, na którą może wdrapywać się każdy?

<!** reklama>Z jednej strony ubrany na biało pielgrzym walczący o wolność swojego (lecz nie tylko) narodu, a z drugiej tłusty przedstawiciel SLD, który nie może mu tego darować. Czy będzie ciąg dalszy? Czy jeszcze bardziej upokorzymy nasz parlament? Zobaczcie, kogośmy wybrali! Czy następnym razem z większą perwersją dobiorą daty zdarzeń? Czy kochający się z Fafikiem albo Burkiem przyjadą tu 3 maja, aby zorganizować światowy dzień zoofilii? A może na 11 listopada zaplanować wizytę promującą tolerancję dla miłości 40-latków z 11-latkami? Wszak to ożywcze połączenie doświadczenia z niewinnością. A może nasz toruński poseł SLD zaprosi teraz Cicciolinę, wszak to koleżanka parlamentarzystka?

Jest takie zdjęcie zgarbionego Jana Pawła II, na którym prowadzi za rękę starca, któremu ciężko już było iść. Teraz, po wszystkich łzach i wypalonych na wszystkich polskich błoniach zniczach tuż przed godziną 21.37 dostaliśmy zdjęcia prowadzących się za rękę gwiazdorów medialnego homoseksualizmu. To nie jest i nie może być przypadek. Ktoś chciał nam dać w pysk i dał. Dotkliwie i piekąco. Ja tego nie zapomnę.

Nie zapomnę też milczenia pozostałych posłów, zwłaszcza tych toruńskich. Zamilkli bohaterowie Solidarności, zamilkli bohaterowie porwań i represji. Schowali głowy w piasek. Pozwolili kilkuprocentowym niedobitkom żałosnej ideologii zagrać na nosie. No gdzie jest senator pedagog? Gdzie jest zdrowy rozsądek?! Po co zapraszać dalajlamę? Czy geje z Ameryki nie wystarczą? Kiedy się odezwiecie? Jak wam zaproszą Kim Dzong Ila, Castro? Czy za spotkanie z „rodziną” składającą się z dwóch mężów też weźmiecie należne diety?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie