Zakładu marsz za miasto

Małgorzata Oberlan
- Oj, kiedyś garnitur z Torpo to było coś. W latach 80. i 90., gdy większość produkcji szła na eksport, trzeba było mieć dojścia, żeby go kupić. Miałeś dojścia, byłeś gość - wspomina taksówkarz, zmierzający na Żwirki i Wigury 55.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/oberlan_malgorzata.jpg" >- Oj, kiedyś garnitur z Torpo to było coś. W latach 80. i 90., gdy większość produkcji szła na eksport, trzeba było mieć dojścia, żeby go kupić. Miałeś dojścia, byłeś gość - wspomina taksówkarz, zmierzający na Żwirki i Wigury 55.

A tu znów gorąco. Tłum byłych pracowników w zakładowej stołówce coraz agresywniej atakuje likwidatora. Gdzie zaległe wypłaty, odprawy?

Skąd się wzięły pieniądze na spłacenie dziesięciu wnioskodawczyń o upadłość, skoro dla innych kasy brak? Dlaczego Pan jeszcze nie zapoznał się z dokumentami? Kazimierz Soćko stara się zachować spokój, ale w takiej atmosferze nie jest to proste. Między stolikami przepychają się kolejni ludzie, podpisujący pełnomocnictwo dla adwokata Mariusza Treli. Wystarczy 50 złotych i jesteś reprezentowany przez dobrego adwokata. Warto?

<!** reklama>- A co nam pozostało? - odpowiada pytaniem na pytanie kobieta w futerku. Pan w skafandrze martwi się. - A jak ci tam (macha ręką w nieokreślonym kierunku) pana wyrolują? - pyta adwokata. - Dam sobie radę. Dwadzieścia lat byłem sędzią - uspokaja prawnik. Podkreśla, że opłata 50 złotych jest jednorazowa, a on sprawę poprowadzi do końca. Niezależnie, ile będzie trwała.

Pełnomocnik załogi wnioskuje o upadłość, a likwidator chciałby sprzedać zakład, ziemię i maszyny. Torpo? Tak, jakieś szanse na kontynuowanie produkcji pewnie są. Ale nie w tym miejscu: dużym, ładnym, blisko centrum. Może gdzieś za miastem? Na mniejszej przestrzeni? Tak myśli likwidator debiutant, po raz pierwszy coś likwidujący.

Większość załogi jest już zmęczona i koncentruje się na odzyskaniu należnych pieniędzy. A Torpo? Pewnie wspomną o nim kiedyś przewodniki po Toruniu. Może nawet jakąś refleksję poświęci firmie profesor Leszek Balcerowicz, który w jej garniturach chadzał. No, właśnie! Chadzał...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie