Zakochali się w Lizbonie

Radosław Kowalski
Co roku, na przełomie zimy i wiosny, najlepsi polscy wioślarze wyjeżdżają na zgrupowanie do portugalskiego Lago Azul.

Co roku, na przełomie zimy i wiosny, najlepsi polscy wioślarze wyjeżdżają na zgrupowanie do portugalskiego Lago Azul.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170418" sub="Łukasz Pawłowski: Panteon Narodowy w Lizbonie na żywo jest jeszcze piękniejszy, niż w przewodniku Fot. Nadesłana">A ponieważ od wielu lat do grona krajowej czołówki zaliczają się też przedstawiciele AZS-u UMK, więc także i torunianie trenują na Półwyspie Iberyjskim.

- Do Portugalii zazwyczaj jeździmy raz w roku, wczesną wiosną, na 3-4 tygodnie - mówi Łukasz Pawłowski (czwórka wagi lekkiej), medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie. - Przede wszystkim po to, aby wreszcie, po sześciu miesiącach przerwy, wejść na wodę. Sezon bowiem jest już za pasem, a w Polsce pogoda jeszcze nie pozwala na pływanie. Lago Azul leży w trochę górzystym rejonie, ale wzniesienia nie są wysokie - maksymalnie 300-400 m. Na tamtejszej rzece postawiona jest tama, dzięki czemu powstał tam duży zalew, na którym właśnie pływamy.

Urozmaicone zajęcia

Oczywiście zdecydowanie najwięcej czasu podczas pobytu w Portugalii wioślarze spędzają na szlifowaniu formy przed każdym kolejnym sezonem.

- Treningi mamy urozmaicone - dodaje Łukasz Pawłowski. - Nie tylko pływamy, mamy także siłownia, ergometry, biegi, jazda na rowerze. Zapewniam, że nie nudzimy się tam, bo w zasadzie każdy dzień mamy wypełniony jakimiś zajęciami.

<!** reklama>Są jednak wyjątki od reguły. Wtedy nasi zawodnicy mogą sobie na przykład trochę pozwiedzać.

- Mamy czasem wolne popołudnia, zazwyczaj dwa razy w tygodniu - zdradza Michał Słoma (dwójka podwójna). - Wiadomo, że jak jesteśmy bardzo zmęczeni, to najczęściej wtedy odpoczywamy w pokojach. Tak jest głównie na początku zgrupowania. Później organizm już się przystosowuje do wysiłku, więc i zmęczenie jest mniejsze. A wtedy, właśnie w te wolne popołudnia, wsiadamy na przykład na rower i zwiedzamy najbliższą okolicę, W pozostałe dni mamy zazwyczaj dwa treningi, rano i popołudniu, więc nie ma czasu na jakąkolwiek turystykę. Przychodzi się zmęczonym po pierwszych zajęciach, je się obiad, później ewentualnie jakaś krótka drzemka i trzeba iść na następny trening.

<!** Image 3 align=none alt="Image 170419" sub="Michał Słoma: Portugalia to kraj wspaniałych krajobrazów Fot. Nadesłana">Każdego roku, podczas portugalskiego zgrupowania, zawodnicy mają też jeden wolny dzień. Wówczas...

- ... zamawiamy sobie autobus i jedziemy zwiedzać - mówi medalista igrzysk olimpijskich. - W tym roku byliśmy w Lizbonie i w Fatimie. Wrażenia? Sympatyczne! W stolicy Portugalii jestem zakochany, to cudowne i przepiękne miejsce. Już nawet mam taki plan, aby po zakończeniu tegorocznego sezonu wybrać się tam z żoną na kilkanaście dni. W Fatimie odwiedziliśmy tylko sanktuarium, nie byliśmy w samym mieście. Pobyt tam, nawet krótki, pozostawia spore przeżycia duchowe.

Jednodniowe wypady

- Fatima to przede wszystkim sanktuarium. Co innego Lizbona, piękne miasto ze wspaniałą historią - dodaje Michał Słoma. - W poprzednich latach też, w ten jeden wolny dzień, udało nam się zobaczyć kawałek Portugalii. Kiedyś byliśmy w Porto, gdzie m.in. odwiedziliśmy starą wytwórnie win. Byliśmy także w Batalhii, ważnym, ze względu na historię, miejscu dla Portugalczyków, wybraliśmy się też nad ocean. Całego kraju nie zwiedziliśmy, bo jeździliśmy głównie tam, gdzie można było się wybrać na jednodniową wycieczkę. Nie byliśmy na przykład nigdy na południu Portugalii.

Obaj toruńscy wioślarze, dzięki temu, że są czynnymi sportowcami, zwiedzili już niemal cały świat. I obaj są zgodni co do jednego - zdecydowanie najbardziej podoba im się Szwajcaria.

- W Lucernie odbywają się zawody Pucharu Świata - przypomina Łukasz Pawłowski. - Samo przebywanie w tym mieście to duże przeżycie. Szwajcaria jest pięknym krajem z niesamowitym krajobrazem, z cudownymi widokami. Zawsze jadę tam z ogromną przyjemnością.

- Zdecydowanie najpiękniej jest w Szwajcarii - dodaje jego klubowy kolega. - Tego naprawdę nie da się z niczym porównać. Miło wspominam też egzotyczny wyjazd do Japonii, ale przede wszystkim ze względu na „inność” tego kraju, głównie kulturową. Żałuję trochę, że nie byłem w Australii i Nowej Zelandii, bo z opowieści kolegów wiem, że to także są niesamowite miejsca, ale wierzę, że jeszcze kiedyś i tam się pojawię. W tym roku może zdecyduję się wyjechać z rodziną do Barcelony albo gdzieś bliżej, na przykład do Budapesztu, ale jeszcze żadnych konkretnych planów nie mam. Jest na to bowiem troszkę za wcześnie.

Początek sezonu

Henryk Boś, prezes toruńskiego AZS-u UMK W ten weekend rozpoczynamy sezon tradycyjnymi długodystansowymi regatami na Kanale Żerańskim. Osady będą miały do pokonania osiem kilometrów. Wystąpią tam w zasadzie najlepsi polscy wioślarze, którzy walczą o przepustki na igrzyska olimpijskie do Londynu. Zabraknie Łukasza Pawłowskiego, bo jego osada, jako medaliści z Pekinu, jest zwolniona z występu. Michał wystąpi w dwójce podwójnej, zaś Sławek Kruszkowski - w jedynce na wiosłach krótkich. Dziwnie to brzmi, bo przecież Sławek jest w kadrze wioseł długich, ale ma to związek z tym, że jest po operacji kręgosłupa i jeszcze nie może się za bardzo forsować. Za dwa tygodnie, po wielu latach, wracamy na Brdyujście, bo poznańska Malta nie będzie w tym czasie dostępna dla wioślarzy. W Bydgoszczy odbędą się już klasyczne regaty na dystansie 2 km. Najważniejszą tegoroczną imprezą będą mistrzostwa świata, które na przełomie sierpnia i września zostaną rozegrane w Słowenii. Te zawody będą jednocześnie kwalifikacją do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie