Zapachniało pieczoną gęsią

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Tłumy torunian były na inauguracji sezonu turystycznego w Toruniu. Pachniało pieczoną gęsiną, rolnicy częstowali lokalnymi smakołykami, gospodarze zachęcali do wakacji u siebie.

Tłumy torunian były na inauguracji sezonu turystycznego w Toruniu. Pachniało pieczoną gęsiną, rolnicy częstowali lokalnymi smakołykami, gospodarze zachęcali do wakacji u siebie.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171623" sub="Robert Makłowicz nadzorował przygotowanie potraw regionalnych i zachęcał do ich skosztowania Fot. Grzegorz Olkowski">- Cisza, spokój, jeziora i lasy dookoła, a do tego wyśmienita swojska kuchnia, do mnie proszę przyjechać! - do agroturystycznych wakacji przekonuje gospodarz ze Zbiczna na Pojezierzu Brodnickim. Jeden z wielu, którzy w sobotę na Rynku Nowomiejskim w Toruniu zabiegali o klientów na tegoroczny sezon.

Stoisko z Kruszwicy przyciąga chętnych domowym sernikiem i makowcem.

- Proszę się częstować! - zachęca gospodyni i wręcza nam miniprzewodnik z opisem miejscowych atrakcji. Ciechocinek reklamuje się krystaliczną wodą i solą. Na stoisku gminy Koronowo słoiki syropu z mniszka lekarskiego schodzą jak świeże bułki. Do każdego folder o okolicy gratis.

<!** reklama>Prawdziwe oblężenie przeżywa stragan Gruczna. Trzeba się śpieszyć, bo na nim już ostatnie słoiczki ze słodką konfiturą z marchwi i wyśmienitymi gruczeńskimi powidłami prosto z Doliny Dolnej Wisły. Na stragan trafić łatwo, po zapachu pieczonej gęsiny, nad którą pochylają się kulinarni mistrzowie Robert Makłowicz i Jean Bos, który niegdyś gotował dla króla Belgii, a obecnie popularyzuje kuchnię molekularną w Polsce.

Zamarynowane w cebuli, oleju rzepakowym, łodygach kopru, czosnku i miodzie, do tego podlane nalewką z krupnika gęsie piersi dochodzą na patelni. Od aromatów z polowej kuchni już chyba wszystkim wokół zaczyna cieknąć ślinka, a mistrz kuchni Robert Makłowicz nie przestaje chwalić wytworów kujawsko-pomorskiej ziemi.

<!** Image 3 align=none alt="Image 171625" sub="Fot. Grzegorz Olkowski">Ogonek chętnych na sprzedawany tuż obok pasztet z kujawskiej gęsi robi się coraz dłuższy.

- Pan Makłowicz tak zachwala, że wzięliśmy na spróbowanie - na swojskie wyroby skusili się państwo Żaklina i Jerzy Żebrowscy.

Na festyn na Rynku Nowomiejskim przyszli głównie rozejrzeć się za ciekawą ofertą na wakacyjny wyjazd. Pan Jerzy to zapalony podróżnik, który zdążył odwiedzić już 82 kraje. Od kilku lat z małżonką odpoczywa w Polsce.

- Nasza ostatnia miłość to Bieszczady. Teraz przyszła pora poznać region - mówi.

Pomysłu na wakacyjny odpoczynek szuka również torunianin Maciej Markiewicz.

- Przeczytałem w „Nowościach”, że będzie sporo lokalnych wystawców, a tak się składa, że właśnie planujemy z rodziną weekendowy wypad gdzieś w Kujawsko-Pomorskie - torunianin zdążył już zaopatrzyć się w sporą ilość przewodników. - Ciekawych miejsc w regionie jest tyle, że coś na pewno dla siebie znajdziemy.

Do Torunia wystawców z całego regionu zaprosił Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego. W ten sposób samorząd od trzech lat rozpoczyna sezon turystyczny, naprzemiennie w Toruniu i Bydgoszczy.

Na Rynku Nowomiejskim w sobotę stanęło w sumie 40 stoisk promujących województwo.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie