Zawinił człowiek i zawiodła technika

ms, PAP
Niewłaściwa organizacja lotów oraz szkolenia lotniczego, za małe doświadczenie załogi i złe warunki atmosferyczne - to główne przyczyny katastrofy, uznała komisja badająca przyczyny tragedii.

Niewłaściwa organizacja lotów oraz szkolenia lotniczego, za małe doświadczenie załogi i złe warunki atmosferyczne - to główne przyczyny katastrofy, uznała komisja badająca przyczyny tragedii.

- Prokuratura nie wyklucza postawienia zarzutów konkretnym osobom - poinformował wczoraj szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, płk Tadeusz Cieśla.

Zdaniem sekretarza Krajowej Rady Lotnictwa, Tomasza Hypkiego, odpowiedzialność za katastrofę Casy spoczywa jednak przede wszystkim na politykach, którzy - jak podkreślił - w sprawie lotnictwa wojskowego „podejmują jedynie kroki doraźne, a nie myślą perspektywicznie”.

<!** reklama>- Jak nie ma wyszkolonych ludzi, pieniędzy na ich szkolenie i miejsc, gdzie mogliby być szkoleni, to tak właśnie to wygląda - zaznaczył Hypki. - Powtarzam od bardzo dawna - nasze misje iracka i afgańska przyczyniają się do tego, że polscy piloci pozbywają się doświadczeń niezbędnych do latania w Polsce. Te loty do Iraku czy Afganistanu są wielogodzinne, w prostych warunkach. Podczas lądowania są inne rodzaje zagrożenia, pilot musi dbać o to, żeby nie zostać zestrzelony, a ma zazwyczaj dużo lepsze warunki pogodowe - podkreślał ekspert.

Minister obrony narodowej Bogdan Klich, który na wczorajszej konferencji prasowej omawiał wyniki raportu, stwierdził, że „badanie przyczyn katastrofy samolotu CASA pokazało dużą skalę nonszalancji w polskich siłach powietrznych”. Minister zapowiedział, że po ustaleniu zakresu odpowiedzialności, najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu podejmie odpowiednie decyzje personalne.

Eksperci ocenili, że katastrofie sprzyjały: brak wyszkolenia drugiego pilota w lotach w nocy i w trudnych warunkach atmosferycznych, brak doświadczenia dowódcy w lotach na tej wersji Casy, brak doświadczenia kontrolera w prowadzeniu samolotów innych niż Su-22, używanie przez załogę i kontrolera różnych jednostek miar. Wskazano też, że system nawigacyjny ILS, w jaki wyposażony był samolot, nie mógł być użyty, bo system ten nie działał na lotnisku w Mirosławcu.

Jak poinformował przewodniczący komisji, płk Zbigniew Drozdowski, załoga Casy nieświadomie doprowadziła do nadmiernego przechylenia samolotu. Spowodowało to postępujacy spadek siły nośnej, a to doprowadziło w końcowej fazie lotu do gwałtownej utraty wysokości i zderzenia z ziemią. Było to bezpośrednią przyczyną katastrofy.

W związku z informacjami dotyczącymi zawartości raportu komisji, które pojawiły się w mediach przed oficjalnym odtajnieniem, szef MON Bogdan Klich zapowiedział, że zwróci się do szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego i dyrektora Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych o wyjaśnienie sprawy. O ustaleniach komisji media mówiły już we wtorek.(ms, PAP)

Główne przyczyny

  • Małe doświadczenie załogi.
  • Brak doświadczenia kontrolera lotów.
  • Złe warunki atmosferyczne.
  • Niedziałający na lotnisku system nawigacji ILS.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie