Zbigniew Girzyński odchodzi i przeprasza

Lucyna Budniewska
Lucyna Budniewska
Oprócz Zbigniewa Girzyńskiego o wyjaśnienia w sprawie podróży poselskich poproszono też Łukasza Zbonikowskiego (na zdjęciu z lewej)
Oprócz Zbigniewa Girzyńskiego o wyjaśnienia w sprawie podróży poselskich poproszono też Łukasza Zbonikowskiego (na zdjęciu z lewej) Jacek Smarz
Udostępnij:
Jeden z najbardziej znanych, nie tylko w Toruniu i regionie, posłów PiS odszedł wczoraj z partii. Decyzja wiąże się z audytem wyjazdów służbowych zleconym przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego.

Kontrola poselskich podróży była pokłosiem „afery madryckiej”. Według PAP na początku tygodnia o wyjaśnienia poproszono m.in. Łukasza Zbonikowskiego (PiS) i Jana Kaźmierczaka (PO), a także Zbigniewa Girzyńskiego, który miał wyjaśnienia złożyć już we wtorek. Z kolei „Polityka” poinformowała, że z pieniędzy, które wzięli na delegacje z Kancelarii Sejmu, muszą się wytłumaczyć: Arkadiusz Mularczyk (Sprawiedliwa Polska), Zbigniew Girzyński, Łukasz Zbonikowski oraz Paweł Suski i Jan Kaźmierczak z PO, a także były poseł Twojego Ruchu Wojciech Penkalski.
[break]
Ze Zbigniewem Girzyńskim nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Poseł wyjaśnia i przeprasza

- W związku z zastrzeżeniami jakie mogą się pojawić co do moich wyjazdów służbowych pragnę poinformować, że złożyłem rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym i partii Prawo i Sprawiedliwość - napisał wczoraj w oświadczeniu na Facebooku poseł Girzyński. - Nie mam sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o moją aktywność i pracę na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. W roku 2014 brałem udział w rekordowej na tle innych polskich delegatów liczbie głosowań. Pragnę zauważyć, że od 6 lat Sejm zrezygnował z rozliczania „kilometrówek”. W celu z jednej strony szukania oszczędności, z drugiej zaś, aby uprościć system samego rozliczania, zostały one zastąpione „ryczałtem samolotowym”. W praktyce oznacza to, że poseł odbywający podróż służbową może albo dostać bilet na samolot zakupiony przez Kancelarię Sejmu, albo jego równowartość (a nie jak błędnie podają media „kilometrówkę”). Konsekwencją tego stało się zwolnienie podróżującego z obowiązku odbywania podróży samochodem. Jedynym obowiązkiem jest natomiast obecność w miejscu oddelegowania - wyjaśnia poseł. - Mam nadzieję, że moja rezygnacja pomniejszy straty wizerunkowe PiS, którego program i wizję państwa ceniłem i cenić będę nadal. Do końca kadencji pozostanę posłem niezrzeszonym. Wszystkich, których rozczarowała moja postawa lub jakieś elementy z mojego zachowania w tej sprawie pragnę bardzo przeprosić.

Krajobraz po rezygnacji

Zbigniew Girzyński był prezesem zarządu PiS w Toruniu. - Jestem zaskoczony takim obrotem sprawy. Nie będziemy podejmować żadnych pochopnych decyzji, potrzebujemy teraz spokoju i rozwagi - mówi Michał Jakubaszek, członek zarządu, podkreślając, że uważa decyzję partyjnego kolegi za honorową.
Zaskoczenia nie kryje także toruńska posłanka Anna Sobecka. - Musimy trochę ochłonąć, informacja jest niespodziewana. Do piątku trwa posiedzenie Sejmu, w piątek zbierze się też Rada Polityczna PiS, może przy tej okazji dowiemy się czegoś więcej.
- Pozostali posłowie PiS z Torunia, czyli Anna Sobecka i ja będziemy musieli przyjąć na siebie więcej obowiązków, na przykład organizację wyjazdu do Warszawy 13 grudnia - mówi Jan Krzysztof Ardanowski. - Spodziewam się, że będą rozmowy władz wojewódzkich i okręgowych, ale na razie nie ma żadnego scenariusza zmian. Rezygnacja Zbigniewa Girzyńskiego to w jego sytuacji decyzja racjonalna i honorowa. Struktury toruńskie mają swój zarząd i autonomię. Nie jestem zwolennikiem sterowania nimi przez parlamentarzystów - podkreśla poseł pytany o sytuację PiS w naszym mieście.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna
Jeszcze niedawno serce się radowało po wystąpieniach posła Girzyńskiego. Bóg,Honor i Ojczyzna , mundurek na grzbiecie i wielki smród . Kiedy Pan się wytłumaczy przed wyborcami z oskarżeń ? Czekamy .
w
warro
Bardzo dobrze że nagłaśniają zwłaszcza że chodzi o posłów partii namaszczonej przez kościół,oszustów z których ust tyle prawych słów padło. Ten przykład to kolejny dowód na pisowską i kościelną obłudę.
m
mati
To dopiero będzie recydywa na południu województwa, po meleksach gaśnice i teraz podróże,. kto mieczem wojuje od miecza ginie
Z
Zenon
Niechaj się Pani Anna nie martwi..! Niechaj cierpliwie oczekuje rozwoju wydarzeń, a wtedy zobaczy, że to, co wydawało się oczywiste, wcale takim nie jest... I to nie poseł Girzyński będzie musiał się gęsto tłumaczyć ale inny poseł, z miasta na południu województwa.
t
temida3
To wszystko co napisałaś droga i mądra Anno- to prawda i żal tylko, ze "poszedł śladami' tych, o których nie raz mówił Ex catedra - a mówił zaiste także pouczająco- jak w naszych świetych Książkach... Przykre to zdarzenie dla Prawa i Sprawiedliwosci i ja także nie cieszę się z jego " wpadki"- aczkolwiek zapewniam Panią, że powinienem SKAKAC POD SUFIT... Ale to już na te-a-te przy kawie- , na którą zapraszam jeżeli Pani przyjmie zaproszenie.
A
Anna
Czy to już koniec politycznej kariery medialnego posła ? Czy Girzyński kombinował ,,na delegacjach ,,? Czy kontrole ,,turystów,, zlecone przez Sikorskiego Sikorskiego dotyczyły tylko konkurencji ? Czy medialni propagandyści zbytnio nie nagłaśniają aferki turystycznej aby nie zagłuszyć afery taśmowej ? Toruński PIS poniósł ogromną stratę . Girzyński był jedynym rozpoznawalnym ,charyzmatycznym posłem z Torunia który potrafił zdyscyplinować Hartmana,Niesiołowskiego i pyszczącą stokrotkę z radia Zet. Warto było panie Zbyszku ?
Dodaj ogłoszenie