Zbigniew Girzyński po wypadku trafił do szpitala na obserwację

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Zbigniew Girzyński do8 Zbigniew Girzyński, do tekstu P.Łuczaka
Zbigniew Girzyński do8 Zbigniew Girzyński, do tekstu P.Łuczaka Jacek Smarz
Sytuacja wyglądała groźnie: osobowe bmw uderzyło w toyotę posła od strony kierowcy. Szczęśliwie, nikomu nic poważnego się nie stało.

Do wypadku doszło na warszawskim Mokotowie w czwartek wieczorem, przed godziną 21.00. Poseł Zbigniew Girzyński (PiS) wracał swoją toyotą ze studia telewizji Polsat, gdzie wcześniej brał udział w programie Polsat News. BMW i toyota zderzyły się na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Idzikowskiego. Rozbita toyota zatrzymała się na przystanku i zablokowała torowisko. Bok samochodu od strony kierowcy jest wgnieciony. Wezwani na miejsce strażacy musieli odcinać część dachu, by uwolnić posła z auta. Następnie karetka przewiozła go szpitala.
[break]
Obserwacja, a potem zeznania
- Poseł, na szczęście, nie doznał żadnych poważnych obrażeń. Jest tylko lekko potłuczony. W szpitalu przebywa na obserwacji. Wykonywane są też wszystkie stosowne badania, by upewnić się, co do jego stanu zdrowia - mówił w piątek „Nowościom” Karol Maria Wojtasik, dyrektor biura poselskiego Zbigniewa Girzyńskiego. - Samopoczucie poseł ma dobre. My natomiast, jego współpracownicy, przypominamy sobie, ile razy mówiliśmy o tym, by zwolnił tempo życia...
Drugiemu kierowcy nic się nie stało. Jego BMW ma rozbity przód, a toyota posła nadaje się już tylko do kasacji. Sam Zbigniew Girzyński natomiast, gdy opuści szpital (najprawdopodobniej w poniedziałek), będzie musiał złożyć zeznania na policji. Ta na razie nie przesądza, z czyjej winy doszło do zderzenia. Ta sprawa jest wciąż badana. Funkcjonariusze chcą ustalić, czy kierowcy dostosowali się do sygnalizacji i oznakowania. Chodzi o to, czy kierowca BMW przejechał na czerwonym i czy poseł wjeżdżając na skrzyżowanie nie wymusił czasem pierwszeństwo.
- W najbliższych dniach będą przesłuchiwani świadkowie i kierujący BMW. Prosimy też wszystkie osoby, które widziały zderzenie, ale jeszcze się nie zgłosiły, o przekazanie informacji policjantom z komendy przy ulicy Malczewskiego - przekazywał w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl Robert Opas z biura prasowego stołecznej policji.
Nie pierwszy poseł Zbigniew...
W niedzielę, 13 lipca 2014 w godzinach popołudniowych obrażeń w wyniku wypadku drogowego doznał poseł Zbigniew Sosnowski (PSL) z powiatu brodnickiego. Do wypadku doszło w Szychowie koło Golubia-Dobrzynia.
Z wstępnych ustaleń policji wynikało, że parlamentarzysta, jadący skodą superb wyprzedzał opla astrę, którego kierowca, 88-letni obywatel Niemiec, nie zachował ostrożności i też rozpoczął manewr wyprzedzania. Uderzył on w bok auta prowadzonego przez posła. Obaj kierowcy doznali obrażeń. Poseł Sosnowski miał złamany obojczyk i został przewieziony do szpitala w Brodnicy. Niemiec, z podejrzeniem urazu kręgosłupa, trafił do lecznicy na toruńskich Bielanach. Wraz z nim żona i córka.
Przypomnijmy, że poważny wypadek samochodowy miał także prezydent Michał Zaleski. 31 grudnia 2009 roku, przy ul. Bema, kierowany przez niego opel zderzył się z mercedesem. Prezydent ze złamaną kością podudzia trafił szpitala. Potem poddawany był rehabilitacji. Musiał też zapłacić mandat, bo to on spowodował wypadek.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kecaj
Biedny poseł tylko Toyota Corrolav
a
adi
JEŻELI OBSERWACJA TO MICKIEWICZA ? OBY NA DŁUŻEJ
Dodaj ogłoszenie