Zbite lustro spalić i zakopać

Katarzyna Oleksy
Trzynastka od wieków uważana jest za pechową - burzy porządek wszechświata, symbolizuje Judasza. W piątek ukrzyżowano Jezusa. Dziś piątek trzynastego.

Trzynastka od wieków uważana jest za pechową - burzy porządek wszechświata, symbolizuje Judasza. W piątek ukrzyżowano Jezusa. Dziś piątek trzynastego.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171795" sub="Wierzymy, że kominiarz przynosi nam szczęście. Musimy tylko złapać się za guzik. Fot. Archiwum">Są tacy, którzy, gdy nie muszą, nie wychodzą tego dnia z domu. Dlaczego? Boją się nieszczęścia. - To przecież data pechowa - takie jest ogólne przekonanie.

Trzynaście, czyli...

- Symbolika trzynastki wywodzi się prawdopodobnie z tego, że burzyła porządek świata: jest dwanaście miesięcy, dzień ma dwanaście godzin, jest dwanaście znaków zodiaku. A trzynastka wprowadzała chaos. W tradycji chrześcijańskiej z kolei kojarzona jest z Judaszem, trzynastym uczestnikiem Ostatniej Wieczerzy, który wydał Jezusa. A w piątek właśnie Jezusa ukrzyżowano - mówi Maria Flinik-Huryn. - Magia i różne magiczne zachowania towarzyszyły ludziom od zawsze, przy różnych rytuałach przejścia, zarówno w cyklu rocznym, jak i życiu jednostki. Gdy w domu odbywał się poród, na dodatek ciężki, kazano otwierać wszystkie drzwi, okna, skrzynie. Posłaniec gnał do księdza, by ten otwierał puszkę z komunikantami - mówi Maria Flinik-Huryn.

<!** reklama>Patrzenie w ogień zabronione

Jak się okazuje i dziś przyszłe mamy powinny na siebie uważać - nie powinny dzielić się pokarmem, by potem go nie zabrakło, nie powinny przechodzić przez rozstajne drogi, bo sprowadzą na nie nieurodzaj...

- Nie wolno też przechodzić pod sznurem z praniem, nie wiem dlaczego, ale w ciąży starałam się tego nie praktykować - mówi pani Agnieszka, młoda mama. - Podobno patrzenie w ciąży na słońce powoduje, że dziecko będzie płakać. Zabronione jest też patrzenie na księżyc czy ogień. Koleżanki, które nie planowały ciąży, bały się dotykać mojego brzucha! Podobno ten, kto go dotknie, wkrótce sam zostanie rodzicem - śmieje się dziewczyna.

<!** Image 3 align=none alt="Image 171795" sub=" Pecha będziemy za to mieć, gdy drogę przebiegnie nam czarny kot. Żeby „odczarować”, trzeba splunąć przez lewe ramię Fot. thinstock">Ślub z „r”

- Braliśmy ślub w maju, bo od kilku lat jest wtedy w miarę pewna pogoda i nie ma sezonu urlopowego, więc można spokojnie jechać w podróż poślubną - śmieje się torunianka, pani Marzena, od trzech lat szczęśliwa mężatka. - Wszyscy byli zaskoczeni, wręcz zaniepokojeni tym, że to miesiąc bez literki „r”! Potem było tylko gorzej: musiałam się nasłuchać, że powinnam mieć inną druhnę, bo osoba, którą wybrałam, nie jest już panną, a druhna powinna być niezamężna - wspomina kobieta. Jak się okazuje, to zaledwie czubek zabobonnej góry lodowej! Bowiem pan młody nie powinien oglądać swojej wybranki w sukni ślubnej prędzej jak w dniu ślubu, a przed wyjściem z domu do kościoła pannna młoda nie może oglądać się w lustrze w kompletnym stroju (niech zdejmie cokolwiek, chociażby jeden but!). Powinna też pilnować, by młodsze siostry nie przymierzały sukienki.

Wracając do butów - wskazane jest, by to przyszły mąż kupił ślubne obuwie swojej wybrance, ona mu zaś ślubną koszulę. Owe buty przed ślubem powinny stać na parapecie, by zdążyło wejść w nie szczęście. Strój panny młodej nie jest bez znaczenia. Powinna pamiętać, by mieć coś białego (czystość uczuć), niebieskiego (wierność i potomstwo), starego (pomoc krewnych), pożyczonego (przychylność rodziny męża), coś nowego (dostatek).

Ważna uwaga do pań tego lata udających się na zabawę weselną! Żadna z pań gości nie powinna być na ślubie i weselu w białej sukience - kolor ten zarezerwowany jest dla panny młodej. Nawet jeśli ona sama wybierze sukienkę w innym odcieniu. Z kolei, kto z małżonków odchodząc od ołtarza okręci drugą osobę, będzie rządził także w małżeństwie.

Dyrektorkę po kolanie

Kto jeszcze nie stawał na ślubnym kobiercu, pamięta zapewne szaleństwa studniówkowe i maturalne, jak czerwona bielizna i zakaz ścinania włosów przed egzaminem dojrzałości. - Podobno szczęście na egzaminie ma przynieść pogłaskanie kolan dyrektorki. Mogłoby to być trudne, wręcz niewykonalne w naszej szkole, bo mieliśmy dyrektora! - śmieje się pani Justyna, która zdawała jeszcze tzw. starą maturę. To, co zapamiętała przed egzaminem ustnym, to wręcz rozkaz, by po pytania sięgnąć lewą ręką. W razie gdyby karteczka spadła, należy ją przydepnąć! To podobna praktyka jak w teatrze. A artyści, choć patrzą na te zwyczaje z przymrużeniem oka, od lat się do nich stosują.

Pawie pióro? Nie, dziękuję

- Gdy egzemplarz sztuki spadnie na podłogę, należy go przydepnąć. Zresztą przyjęło się, że cokolwiek spada przydeptuje się to. Czasami robię tak nawet, gdy coś spadnie mi na ulicy - śmieje się Małgorzata Witkowska, aktorka Teatru Polskiego w Bydgoszczy. - Na scenę nie powinno się wchodzić z torebką, by nie puścili nas z torbami, nie wolno gwizdać, by nie wygwizdano spektaklu - opowiada artystka, przypominając, że przed wojną aktorki jak ognia wystrzegały się pawich piór. Hanka Ordonówna odmówiła podobno nawet z tego powodu występu...

- Niby nie jestem przesądna, ale jak rozsypie się u nas w domu sól, to natychmiast posypuję ją cukrem! Nauczyłam się tego od mamy. Wiem też, że stłuczone lustro trzeba spalić i zakopać, ale tego nie praktykuję - śmieje się bydgoszczanka, pani Ania.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie