"žDalekie miasta są niczym..."

Tekst Małgorzata Chojnicka Zdjęcia z archiwum Anny Witkowskiej
- Moja przygoda zaczęła się w klasie maturalnej podczas wyjazdu w Tatry - opowiada Anna Witkowska, nauczycielka wychowania fizycznego ze Skępego. - Od Tatr wszystko się zaczęło.

- Moja przygoda zaczęła się w klasie maturalnej podczas wyjazdu w Tatry - opowiada Anna Witkowska, nauczycielka wychowania fizycznego ze Skępego. - Od Tatr wszystko się zaczęło.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168255" sub="Pireneje - na trasie z kijkami trekkingowymi">W Tatrach jest kilka razy w roku - latem i zimą. Apetyt jednak rośnie w miarę... chodzenia. Z czasem postanowiła poznać też inne góry: Ałtaj, Pireneje, Alpy Julijskie, Alpy Francuskie. Ostatnia wyprawa to Maroko, gdzie zdobyła szczyt Atlasu Wysokiego - Dżabal Tubkal.

Od września do lata

Każdą wyprawę poprzedzają solidne przygotowania, bo nie można z marszu wyruszyć w nieznane. Trzeba poznać choćby panujące w danym kraju zwyczaje i zadbać o kondycję. Chodzenie po górach z ciężkim plecakiem wszak nie jest łatwe.

<!** reklama>- Zwykle od września zaczynam oszczędzać na wakacyjny wyjazd - opowiada pani Anna. - Inaczej nie mogłabym sobie na niego pozwolić. Nigdy jeszcze nie korzystałam z ofert firm i osób, które organizują takie wyprawy. Prywatny wyjazd jest o wiele tańszy, chociaż koszty i tak są niemałe. Dużo zależy od kraju, do którego jedziemy. W grę wchodzą przecież bilety lotnicze, które można kupić za 350-400 zł, ale również za 99 zł, do tego mapy i przewodniki. Wiele informacji jest w Internecie, z czego też chętnie korzystam. Samo wyposażenie nie jest tanie, ale to wydatek na kilka wypraw. Trzeba kupić dobre, a przede wszystkim wygodne buty i termiczną bieliznę, którą można w miarę szybko wysuszyć. Do tego dochodzą tabletki lub krople uzdatniające wodę, liofilizaty, które świetnie się sprawdzają na takich wyjazdach. Porcja dla dwóch osób to wydatek rzędu 35 złotych. Taki posiłek przyrządza się bardzo szybko, bo wystarczy dysponować wrzątkiem. Wtedy dopiero można ruszać w góry!

<!** Image 3 align=none alt="Image 168255" sub="U stóp Atlasu w Maroku. Najwyższym szczytem Atlasu Wysokiego jest Dżabal Tubkal">Na takie wyprawy raczej nie jeździ się samotnie.

- Jeśli grupa jest większa, to mniej obowiązków spada na każdego uczestnika - mówi Anna Witkowska. - Ktoś kompletuje apteczkę, inny zbiera informacje na temat kraju, do którego jedziemy i gromadzi mapy. Dochodzi kwestia biletów czy wiz. Trzeba być bardzo odpowiedzialnym i dobrze wywiązać się ze swoich obowiązków. W przeciwnym wypadku na miejscu można zderzyć się z różnymi problemami. Jestem nauczycielką wychowania fizycznego, o kondycję dbam więc na bieżąco. Jednak przed wyruszeniem na wyprawę więcej biegam, pływam i jeżdżę na rowerze.

<!** Image 4 align=none alt="Image 168255" sub="Alpy Julijskie rozciągają się od Włoch do Słowenii">Dziewiczy Ałtaj, gościnny Atlas

Niezapomnianym i niebezpiecznym przeżyciem jest na przykład burza w górach. Trzeba wiedzieć, jak się wtedy zachować i zadbać o bezpieczeństwo.

Poza tym każdy kraj to inna kultura i mnóstwo przygód.

<!** Image 5 align=none alt="Image 168255" sub="Jedząc marokański tadżin...">- Na Syberii mieliśmy okazję przejść po zmroku przez wiszący most. Dopiero na drugi dzień z przerażeniem zobaczyliśmy, w jak opłakanym był stanie. Innym razem przez trzy dni nie spotkaliśmy nikogo. Ałtaj to prawdziwie dziewicze góry, najmniej skażone cywilizacją. Robią niesamowite wrażenie i przytłaczają swoją wielkością. Ta przestrzeń jest po prostu magiczna. Ani razu nie spaliśmy w schronisku, tylko pod namiotem i codziennie rozpalaliśmy ognisko. Jadąc do Rosji zabraliśmy trochę drobiazgów, żeby komuś podarować na pamiątkę. Nie zapomnę dziecka, które dostało ode mnie kolorowe flamastry. Było tak szczęśliwe, że aż trudno w to uwierzyć. Nie wiem, czy jego rówieśnik w Polsce tak by się cieszył z nowego roweru. Już sama podróż koleją transsyberyjską jest nowym doświadczeniem - pani Anna wspomina tę podróż ciepło. - W pociągu panuje wręcz rodzinna atmosfera. Każdy chce nawiązać jakiś kontakt i podróżuje się bardzo przyjemnie.

<!** Image 6 align=none alt="Image 168255" sub="Przed schroniskiem w Alpach">W Pirenejach świstaki dobrały się do naczyń wędrowców. Innym razem w środku nocy obudził ich niezwykły hałas. To były odgłosy walki dwóch osłów, które załatwiały jakieś swoje porachunki.

- W Atlasie w Maroku ludzie są bardzo gościnni i nawet w sklepach częstują marokańską herbatą - mieszanką zielonej herbaty i mięty, bardzo słodką - wspomina podróżniczka. - Poznałam smak zupy harira na bazie baraniny z soczewicą. Zazwyczaj jest bardzo smaczna, ale kiedyś w schronisku trafiła się nam po prostu okropna! Najbardziej smakował mi tadżin - z baraniny, wołowiny i drobiu, cebuli, warzyw i ziół. Trafia na stół w naczyniu, w którym się gotował.

Coraz wyżej

Przygoda z górami nigdy się nie kończy, bo kuszą nowe wyzwania i miejsca, a przede wszystkim coraz wyższe szczyty. Mimo że każda wyprawa jest dużym obciążeniem dla organizmu, to po zregenerowaniu sił przychodzi ochota na kolejną.

<!** Image 7 align=none alt="Image 168255" sub="Azja - dziewicze góry Ałtaj">- Po każdej z wypraw mam jakieś niedobory i organizm domaga się na przykład mięsa czy pomidorów. Szybko jednak wracam do formy. Niedawno ukończyłam zimowy kurs turystyki wysokogórskiej i rozpoczynam przygotowania do kolejnej wyprawy. Na razie nie zdradzę, dokąd wyruszam. Jest kilka szczytów, które mnie interesują. Nie robię jednak jakichś dalekosiężnych planów, bo nigdy nie wiadomo, co z nich wyjdzie. Każde góry są inne i nie chodzi tu tylko o ich wysokość, ale o rodzaj skał, roślinność, a nawet zapach...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie