Zebra wróci w maju

Magdalena Ratajczyk
Tak zwane oznakowanie poziome ulic w Toruniu, czyli pasy namalowane na jezdniach, jest po zimie w fatalnym stanie. Kiedy się sytuacja poprawi?

Tak zwane oznakowanie poziome ulic w Toruniu, czyli pasy namalowane na jezdniach, jest po zimie w fatalnym stanie. Kiedy się sytuacja poprawi?

<!** Image 2 align=none alt="Image 170655" sub="Bulwar Filadelfijski - pasów już nie ma, czy przejście dla pieszych jeszcze jest? / Fot. Jacek Smarz">Miejski Zarząd Dróg ogłosił właśnie przetarg na malowanie pasów drogowych. Odnowienie oznakowania się przyda, bo nie wszędzie jest ono widoczne. Są miejsca, gdzie po pasach pozostało tylko wspomnienie. Tak jest na przykład na Bulwarze Filadelfijskim.

- Nie wiem, czy tu można przechodzić przez jezdnię. Tu były kiedyś pasy, ale może przejście dla pieszych zostało zlikwidowane? - zastanawiał się wczoraj napotkany przez nas mieszkaniec starówki.

<!** reklama>Na tej samej ulicy trudno odróżnić, gdzie zaczyna się parking, a gdzie są dwa pasy ruchu w przeciwnych kierunkach. Kierowcy, zwłaszcza spoza Torunia, mogą być zdezorientowani. Łatwo tu o wypadek.

MZD zapowiada, że do końca maja wszystkie pasy zostaną odnowione. W całym mieście zostaną odświeżone między innymi przejścia dla pieszych, linie na jezdniach, strzałki i symbole ścieżek rowerowych. Właśnie trwa przetarg na wykonanie tych robót.

- Na razie nikt z potencjalnych wykonawców nie złożył swojej oferty. Wpływają one zazwyczaj ostatniego dnia, w którym można je składać - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu.

Ostateczny termin składania ofert mija w środę. W kolejnych dniach zostaną one porównane i spośród wszystkich będzie wyłoniona ta najlepsza.

Od lat prace związane z odnawianiem tzw. oznakowania poziomego wykonywała toruńska firma Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowo-Inżynieryjnego. W zeszłym roku robiła to w konsorcjum z białostockim oddziałem firmy Cleanosol Polska. Przedstawiciele PBDI zdradzili nam, że także w tym roku zamierzają wziąć udział w przetargu. Ten, kto wygra, do wykonania będzie miał 42 tysiące metrów kwadratowych oznakowania.

W zeszłym roku koszt podobnych prac wyniósł około 480 tys. złotych. W tym roku w miejscach najbardziej obleganych przez kierowców, takich jak most drogowy, plac Armii Krajowej i plac Rapackiego pasy zostaną namalowane farbą grubowarstwową. Jest ona odporniejsza na ścieranie, ale też droższa.

- Oznakowanie grubowarstwowe jest bardziej trwałe, a malowane pasy mają dłuższą gwarancję. Ich cena jest jednak pięciokrotnie wyższa od tej, jaką płaci się za typowe, malowane zwykłą farbą. Gdy prace są prowadzone na starych nawierzchniach, w koszty trzeba wliczyć nie tylko samą masę, jaką nakłada się na jezdnię, ale także usuwanie wcześniej użytej farby. Takie oznakowana powstają zazwyczaj przy okazji nowych inwestycji drogowych - mówi Lila Marszałkowska, kierownik Działu Oznakowania PBDI.

Zwycięzca przetargu będzie także zobowiązany do ewentualnych poprawek i dodatkowych prac w ciągu roku. Tak było na przykład tej zimy, gdy na moście drogowym konieczne było poprawianie białych linii.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
edi
jeśli za "normalne" uznamy "powszechne" to tak, w Polsce to jest normalne. Taką mamy azjatycko-bliskowschodnią normę.

Za to w cywilizowanych krajach kierowca widząc pieszego obok przejścia po prostu zatrzymuje się. I jakoś jest to możliwe, nikt mu w tył nie wjeżdża, zagrożenia zero.

Jest to zachowanie bardzo niebezpieczne dla Polaków czasowo przebywających za granicą, bo gdy się przyzwyczają, po powrocie grozi im śmierć na pierwszych z brzegu pasach...
z
zebra
Zauważyłem, że tam gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej a są pasy to kierowcy nie zatrzymują się widząc, że ktoś chce przejść na drugą stronę jezdni..Czy to jest normalne?
Dodaj ogłoszenie