Zgoda miasta z Żydowiczem

Tomasz Bielicki
Cieplej na linii prezydent Torunia - prezes Fundacji Tumult. Czekamy teraz na artystyczne ożywienie w dawnym zborze ewangelickim.

Cieplej na linii prezydent Torunia - prezes Fundacji Tumult. Czekamy teraz na artystyczne ożywienie w dawnym zborze ewangelickim.

<!** Image 2 align=right alt="Image 167278" sub="Już od 1 kwietnia będzie można w dawnym zborze oglądać ambitne kino / Fot. Jacek Smarz">Kiedy we wrześniu 2006 roku magistrat świętował przy dźwiękach „Medytacji wiejskiego listonosza” zakończenie rewitalizacji Rynku Nowomiejskiego, nikt nie spodziewał się, że za trzy lata już nikomu nie będzie do śmiechu. Zawilgocenie, zagrzybienie ścian i wysolenie na ścianach piwnic i klatki schodowej. Grzyby pleśniowe na drzwiach w toalecie. To tylko wybrane przykłady z dokumentacji mykologiczno-budowlanej z 2009 roku dawnego zabytkowego zboru ewangelickiego. Co się stało?

Magistrat zafundował torunianom kolejną fuszerkę. Podczas wspomnianego remontu rynku, który nadzorował Miejski Zarząd Dróg, tak położono izolację wokół dawnego zboru, że nasiliło się zawilgocenie ścian w piwnicach. Fundacja Tumult podniosła alarm. - Sporządzona fachowa ekspertyza przekonała władze miasta. Doszło do porozumienia. Jesteśmy zadowoleni - twierdzi doktor prawa Stanisław Kraszewski, który reprezentował wówczas Fundację Tumult.

Efekt? Prezydent Michał Zaleski dołożył 60 tysięcy złotych z kasy miasta, aby po raz drugi rozryć okolice fundamentów zboru. Prace trwają do dziś. Nie jest to jedyny przypadek z ubiegłego roku, który świadczy o tym, że Michał Zaleski z Markiem Żydowiczem, prezesem Fundacji Tumult, próbują się dogadać. Podczas gali otwarcia bydgoskiej edycji festiwalu Camerimage obaj panowie pozowali zresztą do wspólnych zdjęć, a od listopada ubiegłego roku ruszył wreszcie zegar na budynku dawnego zboru.

<!** reklama>- Cieszę się, że udało się ponownie nawiązać współpracę i utrzymać wznowione kontakty. Mam nadzieję, że kolejnym etapem będzie zwiększenie liczby wydarzeń kulturalnych odbywających się w Tumulcie i miejsce to znowu będzie tętnić życiem i przyciągać konsumentów kultury - twierdzi Michał Zaleski. - Ponadto Marek Żydowicz - twórca Camerimage - zapowiada zwiększenie liczby imprez okołofestiwalowych, a to może oznaczać spory udział Torunia w tych wydarzeniach. Tego z pewnością byśmy chcieli.

Co na to sam prezes Fundacji Tumult? Czy ocieplenie stosunków przełoży się na wspólne działania? - Chcielibyśmy, aby tak było. Jesteśmy w stałym kontakcie i z całą pewnością przyniesie to pozytywne rezultaty - mówi krótko Marek Żydowicz. Już 1 kwietnia, czyli w prima aprilis, w zborze ma zostać otwarta kinogaleria Tumult z widownią na 100 osób. Ma ona stawiać na kino ambitne i nieszablonowe. Oprócz projekcji planowane są również spotkania z twórcami. Kino Tumult to jednak nie festiwal Camerimage.

- Ciekawa jestem, czy rzeczywiście dwie tak silne osobowości, niezbyt chętne do kompromisów i współdziałania, które najlepiej cenią sobie własne zdanie, są w stanie się dogadać - twierdzi Krystyna Dowgiałło, radna Platformy Obywatelskiej. - Nie sądzę, abyśmy mogli liczyć na powrót Camerimage do Torunia. O wiele bardziej realna jest perspektywa organizacji części festiwalowych imprez w naszym mieście.

WARTO WIEDZIEĆ

Dawny zbór ewangelicki z początku XIX w. Fundacja Tumult zajmuje od 1989 r. Wcześniej budynek pełnił funkcje magazynowe.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie