Zielone otoczenie budynku toruńskiego USC czeka renowacja

Zielone otoczenie budynku toruńskiego USC czeka renowacja

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Willa przy ul. Bydgoskiej 5, gdzie obecnie mieści się Urząd Stanu Cywilnego w Toruniu powstała w połowie lat 20. ubiegłego wieku

Willa przy ul. Bydgoskiej 5, gdzie obecnie mieści się Urząd Stanu Cywilnego w Toruniu powstała w połowie lat 20. ubiegłego wieku ©Grzegorz Olkowski

Roboty ogrodniczo-budowlane przed USC powinny zakończyć się jeszcze jesienią. Będą prowadzone w bardzo ciekawym miejscu, obok żużlowych i fortecznych pamiątek.
Willa przy ul. Bydgoskiej 5, gdzie obecnie mieści się Urząd Stanu Cywilnego w Toruniu powstała w połowie lat 20. ubiegłego wieku

Willa przy ul. Bydgoskiej 5, gdzie obecnie mieści się Urząd Stanu Cywilnego w Toruniu powstała w połowie lat 20. ubiegłego wieku ©Grzegorz Olkowski

Magistrat ogłosił przetarg na renowację zabytkowego ogrodu wokół toruńskiego pałacu ślubów. Przyszły wykonawca, jeżeli się zgłosi, będzie musiał m.in. zaadaptować nieckę basenową na dywan kwiatowy, naprawić murki oporowe, rozebrać tarasy przy remontowanych schodach terenowych, zamienić 14 starych betonowych słupów oświetleniowych na 10 nowych. Powinien również zająć się wymianą nawierzchni alejek oraz zostawić po sobie siedem kompletów ławek, sześć koszy na śmieci, itp. Na oferty urzędnicy czekają do 19 sierpnia, wykonanie zadania powinno zająć siedem tygodni.
[break]
Na ogród wokół Urzędu Stanu Cywilnego pewnie nie każdy zwraca uwagę – obiektywy aparatów fotograficznych na ogół są tu wycelowane w ludzi, a nie rośliny, jednak w zasadzie, od tego właśnie ogrodu rozpoczęła się historia budynku przy ul. Bydgoskiej 5. Konkretnie chodziło o ogrodowe marzenie oraz ogłoszenie, jakie pojawiło się na łamach wydawanego w Toruniu „Słowa Pomorskiego” w marcu 1923 roku: „Dużego, ponad sześć pokojów, słonecznego, o ile możności z ogródkiem, na przedmieściu Bydgoskiem poszukuję. W zamian ofiaruję mieszkanie sześciopokojowe przy ul. Szerokiej nr 37 w pobliżu rynku. Tempski, adwokat”.
Stanisław Tempski był przed wojną wziętym toruńskim prawnikiem, nic więc dziwnego, że szukał dla siebie odpowiedniego lokum i to właśnie na Bydgoskiem, które choć dziś jest koszmarnie zaniedbane, wtedy cieszyło się sławą najbardziej eleganckiej dzielnicy miasta. Postawione przez mecenasa wymagania najwyraźniej były zbyt wygórowane, lub też trudno mu było się zdecydować, którą ofertę powinien wybrać, ponieważ dwa lata później otrzymał zgodę na budowę własnej willi, właśnie przy ul Bydgoskiej 5.
Przedwojennym toruńskim budowlańcom robota musiała palić się w rękach, w 1926 roku dom był już w każdym razie gotowy, pod koniec grudnia, wraz ze swoim murowanym sąsiadem, został zrecenzowany na łamach prasy.
„Willa p. Tempskiego przedstawia się korzystnie pod względem rozwiązania fasady, ozdobionej kolumienkami w stylu dworku polskiego, a byłaby ładniejsza, gdyby mansarda nie była tak zapchana oknami – pisało „Słowo Pomorskie”. - To co pominięto w poprzedniej willi, tu opracowano lepiej, mianowicie część tylną budynku od strony rzeki. Jest tu już piętro, bo budynek stoi na stoku, jest i szczyt i piękne zejście schodami do ogrodu. Widok na rzekę otwarty. Obie wille malowane są na kolor cementu szaro-zielony, który zwłaszcza dworkowemu stylowi drugiej nie odpowiada. Lepszy byłby kolor jasny”.
W rękach fundatora, który był zresztą w endeckim przedwojennym Toruniu jednym z nielicznych sympatyków sanacji, willa pozostała do wojny. Po niej mieścił się tu m.in. dom dziecka, przedszkole i Urząd Stanu Cywilnego. Pałac ślubów jest jednym z niewielu miejsc w mieście, w których zachował się oryginalny wystrój wnętrz z lat 70. Otoczenie jednak uległo zmianom, kilka lat temu na przykład zostało przebudowane jego ogrodzenie. Metalowe elementy, chociaż nieco przerobione, bardzo przypominają kraty forteczne i też nimi są.
- Trafiły tu ze starego stadionu żużlowego, gdzie z kolei pojawiły się pod koniec lat 50., kiedy w fortach prowadzono roboty rozbiórkowe - mówi Lech Narębski, toruński konserwator oraz znawca miejskich fortyfikacji. - Najprawdopodobniej na stadionie zamontowano kraty z Fortu VII lub IX, bo te były najbliżej. Jako ogrodzenie willi USC pasują one jak krowi łańcuch przyczepiony do złotego zegarka.
Trudno, zawsze jednak mogły trafić na złom, jak to często w naszym mieście zabytków bywa.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo