Zimny prysznic na początek

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Hokeiści na trawie Pomorzanina Toruń nieudanie zainaugurowali rundę wiosenną. Podopieczni Andrzeja Makowskiego przegrali na własnym boisku z AZS-em AWF-em Poznań 2:4 (1:3).

Hokeiści na trawie Pomorzanina Toruń nieudanie zainaugurowali rundę wiosenną. Podopieczni Andrzeja Makowskiego przegrali na własnym boisku z AZS-em AWF-em Poznań 2:4 (1:3).

<!** Image 2 align=none alt="Image 168774" sub="Laskarze Pomorzanina (na zdjęciu przy piłce Bartosz Żywiczka) szybko będą chcieli zapomnieć o meczu z AZS-em Fot. Jacek Smarz">Tym samym torunianie po raz pierwszy w tym sezonie nie wywalczyli punktów i opuścili fotel lidera. Na pierwsze miejsce awansował aktualny mistrz kraju - Grunwald Poznań.

- Zagraliśmy ospale - powiedział Michał Raciniewski, zawodnik Pomorzanina. - Zabrakło walki i to od razu przełożyło się na wynik potyczki.

Mecz od pierwszych minut nie układał się po myśli naszej ekipy. Torunianie nie potrafili stworzyć sobie dobrej sytuacji do zdobycia gola. Spora w tym zasługa graczy z Poznania, których defensywa, kierowana przez doświadczonego Łukasza Wybieralskiego, spisywała się bez zarzutu.

Akademicy prowadzenie objęli w siódmej minucie. Łukasza Domachowskiego z krótkiego rogu pokonał Łukasz Kosmaczewski. Zespół ze stolicy Wielkopolski nie cieszył się długo z prowadzenia. 120 sekund później Michał Raciniewski pokonał bramkarza AZS-u AWF-u Macieja Dąbkiewicza.

<!** reklama>Od tego momentu goście odważniej atakowali bramkę Pomorzanina. Nieźle spisywał się w niej Domachowski, który kilkakrotnie uchronił swój zespół od utraty gola. Jednak w 23. minucie, po dwójkowej akcji Szymona Oszyjczyka i Piotra Napiórkowskiego, musiał skapitulować. Goście nadal atakowali. Tuż przed przerwą wynik spotkania na 3:1 z rzutu karnego podwyższył Oszyjczyk. Dodajmy, że w pierwszej połowie torunianie tylko raz poważniej zagrozili bramce AZS-u AWF-u. Jednak Dąbkiewicz, po strzale Karola Szyplika i dobitce Krystiana Makowskiego, nie dał się pokonać.

Po zmianie stron torunianie zaczęli atakować. Niestety, „nadziewali” się na kontry akademików. Po jednej z nich Filip Bratkowski wyprowadził gości na trzybramkowe prowadzenie (4:1).

Podopiecznych Andrzeja Makowskiego było stać tylko na strzelenie jednego gola. W 57. min straty zmniejszył Maciej Zieliński. Później oba zespoły miały okazję na strzelenie goli, ale w niedzielne wczesne popołudnie zawiodła ich skuteczność.

Wynik

Pomorzanin Toruń - AZS AWF Poznań 2:4 (1:3)

  • 0:1 Ł. Kosmaczewski (6, róg), 1:1 M. Raciniewski (19, róg), 1:2 P. Napiórkowski (23), 1:3 S. Oszyjczyk (32, karny), 1:4 F. Bratkowski (45), 2:4 M. Zieliński (57)
  • Pomorzanin: Domachowski - Sellner, Mi. Makowski, Girtler. Nowakowski - Szrejter, Żywiczka, Zieliński, Raciniewski, Szyplik, K. Makowskim - J. Kulpa, Zakszewski, Nowicki, Kamiński, Kunklewski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie