Zimny Tusk

Ryszard Giedrojć
Spór o zagrożenie stwarzane przez elektrownie atomowe prowadzony w telewizyjnym studiu doprowadził do takiego rozpalenia rdzeni mózgowych profesorów Władysława Mielczarskiego i Łukasza Turskiego, że zawiodły systemy schładzania emocji.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/giedrojc_ryszard.jpg" >Spór o zagrożenie stwarzane przez elektrownie atomowe prowadzony w telewizyjnym studiu doprowadził do takiego rozpalenia rdzeni mózgowych profesorów Władysława Mielczarskiego i Łukasza Turskiego, że zawiodły systemy schładzania emocji. - Kto panu dał tytuł, wieśniakowi jednemu? - zainteresował się prof. Mielczarski. Uczonemu koledze prof. Turski rzucił : „Spier...” i TVN-24 przerwał transmisję z najciekawszej części tej debaty. Ten niekontrolowany wybuch profesorskich emocji to jeszcze jeden dowód na wyższość energetyki jądrowej, która bardziej rozgrzewa niż konwencjonalna. Nie brak też opinii, że gdyby panom przyszło opowiedzieć się za Dodą lub Edytą Górniak, to przy odpowiedniej stymulacji mogliby się tak napalić, że wymiany policzków nie dałoby się uniknąć.

<!** reklama>W tych okolicznościach, gdy nie tylko kwiat profesury doznawał przegrzania zwojów mózgowych przy komentowaniu awarii w japońskich elektrowniach atomowych, zdumiewająco zaprezentował się premier Donald Tusk. Polityk, który do perfekcji doprowadził sztukę wyciągania korzystnych dla siebie wniosków z wyników badania opinii publicznej, nie bez powodów pomawiany o skłonność do unikania kłopotliwych tematów i niepopularnych reform, zachował się jak gość z innej planety. Wymiękł nawet Putin i zapowiedział, że po katastrofie w Japonii oceni bezpieczeństwo własnej energetyki jądrowej. Niemcy i Francuzi wydali schładzające emocje oświadczenia. Tuskowi łatwiej, bo my jeszcze własnej elektrowni nie mamy. Gdy powstanie taka elektrownia w Grodnie plus funkcjonujące w Niemczech, to patrząc przez pryzmat zagrożeń możemy się czuć jak byśmy mieli własne, bo będziemy w zasięgu rażenia 43. Nie zważając na to, że po japońskiej katastrofie sprawa budowy elektrowni atomowej może stać się jednym z wiodących tematów kampanii wyborczej, premier Tusk oświadczył, że nasz rząd nie zrezygnuje z programu atomowego i zaapelował o niewyłączanie zdrowego rozsądku. Na szczęście drugą Japonią nie jesteśmy nie tylko z powodu gospodarki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie