Zmęczenie nie jest usprawiedliwieniem

Redakcja
Kapitan Energi Toruń Małgorzata Misiuk przyznała, że w przerwie meczu w szatni zawodniczki powiedziały sobie kilka ostrych słów i przyniosło to efekt po przerwie
Kapitan Energi Toruń Małgorzata Misiuk przyznała, że w przerwie meczu w szatni zawodniczki powiedziały sobie kilka ostrych słów i przyniosło to efekt po przerwie Sławomir Kowalski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Koszykarki Energi Toruń zapisały na swoim koncie kolejne ligowe zwycięstwo. W sobotę, dzięki udanej końcówce spotkania, pewnie pokonały Widzew Łódź 86:63.

Wpływ na postawę Katarzynek mają z pewnością występy w Eurolidze. W minioną środę rywalizowały w Stambule, a już w sobotę musiały zmierzyć się z Widzewem. Czasu na odpoczynek i treningi nie było zbyt wiele.

- Nie był to nasz najlepszy mecz - szczerze przyznała kapitan zespołu Małgorzata Misiuk. - W szatni, podczas przerwy, powiedziałyśmy sobie kilka ostrych słów. Przyniosło to oczekiwany skutek. Obudziłyśmy się. Zwłaszcza w ostatniej kwarcie w końcu zagrałyśmy swoją koszykówkę. Ciężko jest łączyć rozgrywki krajowe z europejskimi. Uważam jednak, że nasze zmęczenie to żadne usprawiedliwienie. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski z błędów. Z dnia na dzień powinniśmy grać coraz lepiej.

Fakt jest taki, że Katarzynki w pierwszej połowie i na początku drugiej nie prezentowały się najlepiej. Przyjezdne dobrze czuły się na parkiecie w Toruniu i w 25. min. prowadziły już 53:40.

- To nie nasza drużyna była faworytem - zaznaczyła Lidia Niedzielska, zawodniczka Widzewa. - Gra bez presji bardzo nam odpowiadała. Problemy pojawiły się dopiero wtedy, gdy Energa zaczęła agresywniej grać w obronie. Zagrałyśmy wtedy jak juniorki. Jestem jednak dumna z postawy zespołu, ale tylko do trzeciej kwarty.

Końcówka to już popis torunianek. Ostatni kwadrans wygrały bowiem aż 43:10 i tym samym dość pewnie zwyciężyły 86:63.

- Mieliśmy kilka pomysłów na grę. Był nawet moment, kiedy wydawało się, że możemy pokusić się o zwycięstwo - dodał trener Widzewa Adam Ziemiński. - Energa zaczęła jednak grać agresywnie w obronie, co spowodowało, że częściej popełnialiśmy straty. Nie zostawiliśmy jednak złego wrażenia. Wynik jest dla nas krzywdzący. Toczyliśmy wyrównaną walkę przez większą część meczu. Ekipa z Torunia ma jednak duży potencjał rzutowy, który został potwierdzony w ostatniej odsłonie spotkania.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie