Zmęczyli Belga na trasie, żeby wygrał Mateusz

Karol Piernicki
Rozmowa z MATEUSZEM MIKULICZEM, zwycięzcą 23. Międzynarodowego Wyścigu Juniorów w kolarstwie.

Rozmowa z MATEUSZEM MIKULICZEM, zwycięzcą 23. Międzynarodowego Wyścigu Juniorów w kolarstwie.

<!** Image 2 align=right alt="Image 171243" sub="Cztery dni rywalizacji, 408 przejechanych kilometrów. Na koniec jednak można się było cieszyć ze zwycięstwa i odbierać zasłużone gratulacje Fot. Robert Małecki
">Przed startem do wyścigu wiele osób podkreślało, że stać wasz zespół na dobry wynik. Dodatkowo, był to występ przed własną publicznością. Czy w związku z tym odczuwaliście dodatkową presję?

Dało się gdzieś odczuć, że każdy na nas liczy, ale my staraliśmy się o tym nie myśleć. Wiedzieliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani, bo dużo dał nam obóz w Chorwacji. Ciężka praca przyniosła efekty.

Żółtą koszulkę założyłeś już po pierwszym dniu. Jednak jako klub byliście liderami w kilku klasyfikacjach. W którym momencie wyścigu skupiliście się na obronie pozycji w najważniejszym rankingu?

Po ciężkim etapie w Jabłonowie Pomorskim, gdzie często ważą się losy całego wyścigu, usiedliśmy w grupie i powiedzieliśmy sobie jasno, że będziemy walczyć o zwycięstwo w całym wyścigu.

Najgroźniejszym rywalem był Rob Leemans, który po świeckim etapie cię wyprzedził. Nie było chwili zwątpienia?

W Świeciu miałem ogromnego pecha. Przytrafiły mi się trzy defekty. Z pomocą przyszedł kolega z drużyny, Łukasz Klasiński, który pożyczył mi swój rower. Na dzisiaj mieliśmy dobrze przygotowaną taktykę, która wypaliła.

<!** reklama>Na czym ona polegała?

Mieliśmy zmęczyć Belga na trasie, bo wiedzieliśmy, że jest mocny na finiszu. Dlatego właśnie ucieczkę zainicjował Michał Michciński. Belgowie nie mogli go odpuścić, bo Michał również liczył się w klasyfikacji generalnej. Koledzy z Grudziądza wykonali świetną robotę, dzięki czemu na metę mój rywal wjeżdżał podmęczony. Nie pozostało mi nic innego, jak wygrać.

Czym jest dla ciebie to zwycięstwo?

- Jest ono ważne i bardzo się z niego cieszę. Jestem zadowolony, bo inaczej być nie może. Chciałbym jednak podkreślić, że cała drużyna Stali zasłużyła na zwycięstwo. Bez pomocy kolegów nie wygrałbym.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie