Znów zabrakło koncentracji

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Niestety, nie udało się piłkarzom toruńskiej Elany wygrać kolejnego meczu na drugoligowych boiskach.

Niestety, nie udało się piłkarzom toruńskiej Elany wygrać kolejnego meczu na drugoligowych boiskach.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169703" sub="Paweł Mądrzejewski (na zdjęciu w żółtej koszulce) dał Elanie prowadzenie w sobotnim meczu w Gdyni. Niestety, „żółto-niebiescy” nie byli w stanie pokonać Bałtyku Gdynia Fot. Jacek Smarz">W sobotę podopieczni Dariusza Durdy ulegli na wyjeździe Bałtykowi Gdynia 1:2, choć do przerwy lepsi byli torunianie.

Zmiany w jedenastce

Szkoda straconej szansy. Gdyby nasz zespół pokonał ekipę z Trójmiasta, to zniwelowałby część strat do czołowych ekip drugiej ligi.

W porównaniu z ostatnim ligowym meczem z Czarnymi Żagań, szkoleniowiec Elany dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. W jedenastce zabrakło Łukasza Grube, który ostatnio prezentuje się poniżej oczekiwań, oraz Adama Patory, a także kontuzjowanego bramkarza Przemysława Kryszaka. W ich miejsce od pierwszych minut na placu gry pojawili się Wiaczesław Zamara, Nazar Penkovets oraz Rafał Więckowski.

<!** reklama>Od początku potyczki lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy do soboty w rundzie wiosennej nie odnieśli zwycięstwa. Z biegiem czasu torunianie na sztucznej nawierzchni Stadionu Narodowego Rugby prezentowali się coraz lepiej.

Podopieczni Dariusza Durdy pierwszy groźny strzał oddali dopiero w 20. minucie. Marcina Matysiaka próbował zaskoczyć Mieczysław Sikora.

Akcja dała prowadzenie

Kolejna akcja „żółto-niebieskich” przyniosła im prowadzenie. Po wymianie podań między Sikorą a Grzegorzem Manią, ten ostatni wyłożył piłkę Pawłowi Mądrzejewskiemu, który strzałem przy samym słupku pokonał gdyńskiego golkipera.

Do przerwy torunianie wygrywali (1:0). Niestety, po zmianie stron naszym graczom nie udało się utrzymać prowadzenia. Niespełna 180 sekund po wznowieniu gry był już remis 1:1, a bramkarza Elany pokonał strzałem głową Paweł Król.

Gol strzelony przez gdynian podłamał naszych piłkarzy. Efektem tego była kolejna bramka, która dała pierwszy komplet punktów w rundzie wiosennej gospodarzom. W 54. min pięknym uderzeniem popisał się bowiem Dariusz Kudyba.

OPINIA TRENERA

Do przerwy Elana była lepsza

W tej kolejce rywale zagrali dla nas. Niestety, mój zespół przegrał wygrany lub zremisowany mecz. Po raz kolejny zabrakło piłkarzom skupienia po rozpoczęciu drugiej połowy. Krótko po zmianie stron straciliśmy dwa gole. Szkoda, że nie udało się wykorzystać szansy. W pierwszej połowie Elana była lepszym zespołem, co udowodniła zdobyciem gola. W doliczonym czasie gry sędzia powinien podyktować dla nas rzut karny, po zagraniu ręką przez jednego z graczy gospodarzy. Nie chcę zganiać wszystkiego na sędziego, ale takie nasze zagrania były karane „jedenastkami”.

Dariusz Durda, szkoleniowiec Elany Toruń

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie