Zrobią, co nakaże dyrektor

Justyna Wojciechowska-Narloch
Szkolenia, warsztaty, indywidualne lekcje z maturzystami - m.in. w taki sposób podczas trzydniowych rekolekcji pracują toruńscy pedagodzy.

Szkolenia, warsztaty, indywidualne lekcje z maturzystami - m.in. w taki sposób podczas trzydniowych rekolekcji pracują toruńscy pedagodzy.

<!** Image 2 align=none alt="Image 168511" sub="Młodzież z III Liceum Ogólnokształcącego podczas rekolekcji prowadzonych przez księdza Sławomira Sporczyka w kościele pw. bł. Maksymiliana Marii Kolbego na osiedlu Na Skarpie / Fot. Adam Zakrzewski">Niektórzy muszą też brać udział w opiece nad dziećmi odprowadzanymi na zajęcia do kościołów.

I właśnie to wielu nauczycielom się nie podoba. Uważają, że dyrektorzy wbrew prawu zmuszają ich do darmowego pomagania katechetom.

- Przecież to ich obowiązek, żeby odprowadzić dzieci do świątyni, tam nad nimi czuwać, a później z powrotem przyprowadzić grupę do szkoły. To zajęcie katechetów, a nie polonistów czy biologów - zżyma się nauczycielka jednej z toruńskich szkół. - Nie mam ochoty uczestniczyć w katechezie, a de facto jestem do tego zmuszana.

<!** reklama>To prawda, że dyrektorzy szkół nie mają prawa oczekiwać od nauczycieli, że wezmą oni udział w religijnych naukach poprzedzających Wielkanoc. Mogą natomiast wydać polecenie służbowe sprawowania opieki nad uczniami w drodze do kościoła i z powrotem.

- Rekolekcje to dni wolne od zajęć dydaktycznych, ale zajęcia opiekuńcze i wychowawcze odbywają się zgodnie z potrzebami rodziców uczniów. Dyrektor ma prawo zdecydować o tym, co w czasie rekolekcji robią nauczyciele. Jeśli potrzebna jest ich opieka w drodze do kościoła, to może on wydać pedagogom takie polecenie - tłumaczy Maria Kreft z Delegatury Kuratorium w Toruniu. - Zwykle ten czas nauczyciele spędzają też na szkoleniach, konferencjach czy naradach.

Taki właśnie scenariusz przewidziano m.in. w Zespole Szkół Inżynierii Środowiska. Tamtejsi pedagodzy w czasie rekolekcji będą podnosić swoje kwalifikacje zawodowe.

Przypomnijmy, że tradycja przygotowywania się do Wielkanocy w szkołach ma już 19 lat, na mocy porozumienia pomiędzy Konferencją Episkopatu Polski a Ministerstwem Edukacji Narodowej. Czas ten przeznaczony ma być na pokutę i duchowe ćwiczenia, a lekcje automatycznie przenoszą się ze szkół do kościołów. Uczniowie nie mają biologii, polskiego czy wuefu, ale zobowiązani są uczestniczyć w rekolekcjach organizowanych przez parafie, w rejonie których działa dana placówka. W praktyce jednak szkoły nie mają ani prawnych, ani moralnych narzędzi, by kontrolować udział młodzieży w zajęciach religijnych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie