Sobota, 26 lipca 2014

Toruń

Tagi: Szkoła Afera nagrania nauczyciele Toruń

Małgorzata Oberlan 11 kwietnia 2014

Afera w prywatnej szkole Butterfly School

Autor: Jacek Smarz

Rodzice 8-letniego Jasia wiedzą od miesiąca, że cierpi on na Zespół Aspergera. Po tym, jak zaprotestowali przeciwko nagrywaniu syna komórką, skreślono go z listy uczniów.

Butterfly School to prywatna, dwujęzyczna szkoła podstawowa. Rodzice płacą 600 zł/msc, a z subwencji oświatowej szkoła dostaje na każde dziecko 500 zł. Jaś (nazwisko do wiad.red.) w drugim roku nauki przestał właśnie być jej uczniem w trybie natychmiastowym i dramatycznych okolicznościach.

- Najpierw psycholog i psychiatra zdiagnozowali u syna ADHD. Przyjmował przypisane leki, o czym szkoła wiedziała. Od miesiąca wiemy, że to jednak Zespół Aspergera (ZA), czyli zaburzenie obejmujące upośledzenie pewnych umiejętności społecznych. Intelektualnie Jaś jest powyżej normy - objaśnia pan Przemysław, ojciec.
Zespół Aspergera to także nadwrażliwość słuchowa. Chłopiec miał kłopoty z zachowaniem na lekcjach muzyki. Pod koniec lutego rodzice dowiedzieli się przypadkiem, że Jaś był nagrywany komórką przez nauczyciela.
- Podobnie zresztą jak inne dzieci. Informacja ta dotarła do nas od rodziców i dzieci. Nasz Jaś powiedział, że nauczyciel nagranie pokazywał uczniom i nauczycielce; że śmieli się z niego - relacjonuje pan Przemysław. - W szkole stwierdzono, że nagranie miało być dowodem na złe zachowanie syna i służyć konsultacjom z psychologiem.
6 marca rodzice wystosowali do szkoły pismo z prośbą o wyjaśnienia. 14 marca szkoła wysłała im pocztą... rozwiązanie umowy edukacyjnej. Powód: Zespół Aspergera.
- Reprezentowana przez nas szkoła nie jest w stanie zapewnić dziecku specjalistycznej pomocy, jaka jest wymagana dla prawidłowego rozwoju - napisała dyr. Adriana Pietkiewicz. „Nowościom” szkoła odmówiła odpowiedzi na pytanie o nagrywanie uczniów.
Sytuacją poruszona jest Wanda Antonowicz, dyrektor ZS nr 31, w której uczą się dzieci z ZA.
- Owszem, mają deficyty społeczne, ale bardzo łatwo poddają się terapii - podkreśla. - Poznałam Jasia. To bardzo mądry, szybko nawiązujący kontakt z otoczeniem chłopiec. Czuje się odrzucony, bo doskonale rozumie, że został wyrzucony ze szkoły. Nie pojmuję, jak można było tak postąpić w ciągu roku szkolnego.
Za chorym dzieckiem idzie aż 4,5 tys. zł subwencji. Można z niej opłacić terapeutę.


Historia Jasia skreślonego z listy uczniów Butterfly School jest wyjątkowo bolesna. Każda ze stron ma tutaj swoje racje, ale w efekcie i tak cierpi dziecko. A można było tego uniknąć.
Rodzice Jasia (dane do wiad.red.) są przekonani, że prawdziwym powodem rozwiązania z nimi umowy edukacyjnej przez szkołę jest fakt, ze sprzeciwili się ostro nagrywaniu ich syna przez nauczyciela.
Zdaniem rodziców
6 marca br. napisali do dyrekcji, nawiązując do spotkania z 4 marca: - Podczas spotkania poinformowano nas, że był to dowód (nagranie-przyp.red.) na nieprawidłowe zachowanie Janka podczas zajęć lekcyjnych, a nagranie miało służyć jako materiał na konsultacje. Proszę zatem o informacje z kim te konsultacje zostały poprowadzone (bądź będą poprowadzone), jaki jest ich wynik oraz proszę o udostępnienie nagrania - napisali.
Dodając na końcu pisma, że „nie jest dopuszczalne, aby materiał taki był nagrywany prywatnym telefonem nauczyciela i w tym telefonie był przechowywany. Materiał taki w rozumieniu bezpieczeństwa i ochrony danych wrażliwych nie jest należycie zabezpieczony. Nie ma również pewności, w jakich celach i przez kogo materiał ten zostanie wykorzystany”.
Zdaniem Butterfly School
Na 14 marca datowane jest pismo ze szkoły, które rodzice odebrali 20 marca. Tytuł: “Rozwiązanie umowy edukacyjnej”. Tryb: natychmiastowy. Podpisane przez Adrianę Pietkiewicz, dyr. szkoły i Sabinę Hoffmann, wiceprezes zarządu fundacji STER (prowadzi placówkę).
- Decyzje swoją uzasadniamy faktem, iż w dniu 20.02.2014 r. przedstawili państwo zaświadczenie lekarskie podpisane przez lekarza specjalistę neurologii dziecięcej (...) stwierdzające, iż dziecko cierpi na Zespół Aspergera. Konkretne zalecenia lekarskie zawarte w ww. zaświadczeniu, tj. konieczność zapewnienia dziecku nauki nauczyciela „cienia” i indywidualnych zajęć z dzieckiem uniemożliwiają dalszą edukację Państwa syna w naszej placówce ze względu na fakt, iż reprezentowana przez nas szkoła nie jest w stanie zapewnić dziecku specjalistycznej pomocy, jaka jest wymagana dla prawidłowego rozwoju Państwa dziecka - napisały dyrektorki.
Zdaniem specjalisty
Wanda Antonowicz, dyrektor Zespołu Szkół nr 31 w Toruniu, z klasami integracyjnymi: - Mamy u siebie uczniów z Zespołem Aspergera. Pracujemy z nimi skutecznie z nauczycielami „cieniami”. Tak małe dzieci, jak wspomniany Jaś, którego zresztą miałam okazję poznać, łatwo poddają się terapii i szybko zaczynają funkcjonować w grupie bez jego osobistego wspomagania. Za dzieckiem z Zespołem Aspergera idzie subwencja oświatowa w wysokości 4,5 tysiąca zł, która pozwala zatrudnić specjalistów. Postawa prywatnej szkoły, moim zdaniem, daje jasny sygnał innym rodzicom: jeśli wasze dziecko okaże się „problemowe”, przestanie być naszym uczniem.
„Nowości” spytały dyrekcję Butterfly School o dwie sprawy: kwestię nagrywania dziecka (dzieci?) przez nauczyciela oraz powód skreślenia Jasia z listy uczniów. Wyjaśnień w pierwszej kwestii szkoła odmówiła, zasłaniając się „dobrem dziecka” i „obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej”. W drugiej kwestii odpisano nam, że na podstawie statutu szkoły, „w związku z niespełnianiem przez ucznia warunków koniecznych wymaganych od uczniów”, umowa została rozwiązana.
Z nauczycielem, który nagrał dziecko, nie udało nam się porozmawiać. Byliśmy wczoraj w szkole i usłyszeliśmy, że jeszcze go nie ma, a sekretariat nie jest upoważniony do poinformowania nas, kiedy przyjdzie do pracy.

PS Jaś od kilku dni jest uczniem SP nr 27.

Komentarze

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 15-07-2014 18:50

    Brak ocen 0 0

    - Monika: Proces diagnostyczny jest złożony i trudny, szczególnie w Toruniu ,gdyz szumnie PPP maja male doswiadczenie i nie wyłapują niuansów. Moje dziecko diagnozowane ponad 3 lata i musiałam pojechać do dużego miasta ,zeby to zrobiono poprawnie . Ktoś kto nie zna tematu łatwo ocenia

    Odpowiedz

  2. 15-07-2014 18:32

    Brak ocen 0 0

    - Jan III: Dziś dobry dyrektor, dobry nauczyciel MUSI przypominać robota, który najlepiej zdał testy. Niby dużo wie, ale nie niewiele rozumie, może magistrat da początek i "zmusi" władze do zmiany sposobu oceny ucznia, nauczyciela, dyrektora...nie testy, nie widzimisię komisji szkolnej, nie subiektywna ocena pana Pleskota. Dajmy szansę najlepszym uczniom, najlepszym nauczycielom, najlepszym dyrektorom...Why not...panie prezydencie ?

    Odpowiedz

  3. 15-07-2014 18:17

    Brak ocen 0 0

    - aguś: To masakra nie nauczyciele, szkoła tez się nie popisala ciekawe jak by spotkało to kogoś z kadry , dokładnie jego dziecko. po takim zachowaniu pewnie poczułby się niesprawiedliwie potraktowany, co bardziej zadziorni na pewno by swoich praw dochodzili w sądzie. Brak EMPATII jest duża wszędzie ludzie którzy nie doswiadczyli nie rozumieją.

    Odpowiedz

  4. 16-04-2014 22:01

    Brak ocen 0 0

    - zzz: http://nowosci.com.pl/223252,Tajemnice-p ani-dyrektor.html http://express.bydgos ki.pl/206235,Mamy-dosc-przekretow.html i jeszcze kilka linków

    Odpowiedz

  5. 16-04-2014 16:10

    Brak ocen 0 0

    - Ted: Mam prośbę do Pani red.Oberlan o napisanie krótkiego chociaz post scriptum do artykułów , w których opisywała "działalność" poprzedniej p.dyrektor. Z tego co pamiętam zatrudniała fikcyjnie pracowników w państwowej placówce i fałszowała podpisy w tej prywatnej szkole. Czy mozna sie dowiedziec jaki jest formalny stan tych spraw. ?

    Odpowiedz

  6. 15-04-2014 15:53

    Oceniono 2 razy 2 0

    - wiedząca: jak nie wiesz, to nie mów - to nie biedna Małgosia, tylko biedne prawo w tym kraju, bo wygodniej zamieść sprawę pod dywan, niż krętacza przykłądnie ukarać!

    Odpowiedz

  7. 15-04-2014 14:20

    Oceniono 1 raz 1 0

    - janek s.: Arturze; ciosy ponizej pasa to prawdopodobie Twoja specjalnosc (tylek). Smutny jestes.

    Odpowiedz

  8. 14-04-2014 18:59

    Oceniono 3 razy 3 0

    - Do p. Basi: W tej pianie nie utopi Pani wroga.

    Odpowiedz

  9. 14-04-2014 16:45

    Oceniono 5 razy 4 1

    - llll: biedna będzie szkoła SP 27, teraz tam będzie frustracja i emocje. Niedługo dowiemy się jakie "zło" drzemie w SP 27 :)

    Odpowiedz

  10. 14-04-2014 16:39

    Oceniono 4 razy 4 0

    - do Prawdy: No, Zając, ja Ci pokażę, powiedział Wilk i nośnie uruchomił znaną sobie metodę zemsty. Wszak siedzi w branży, to wie jak uruchomić media, jak z osobistego konfliktu zrobić AFERĘ. Na szczęście Wielkanocny Zając jest z czekolady, a Wilk ma nadwrażliwe bolące zęby,

    Odpowiedz

  11. 14-04-2014 13:16

    Oceniono 13 razy 9 4

    - rodzice: Niestety ale prawda jest inna, artykuł jest podyktowany chyba przez ojca dziecka. Gdzie zdanie innych rodziców? Artykul oparty tylko na opinii ojca , ktory chce dowalić szkole..tylko za co? Czasem trzeba sie pogodzic , ze dziecko nie jest idealnym geniuszem.Jasio mial widoczne zaburzenia juz w 1 klasie, tylko rodzice nic z tym nie robili. Tu jest wina i ogromne błędy rodziców a nie szkoły.Gratuluje szkole odwagi, bo klasa 2 to nie tylko Jan ale tez inne dzieci. Dzieci, ktore nie sa w stanie uczyc sie i pracowac , patrząc na codzienne wybryki Jasia.

    Odpowiedz

  12. 14-04-2014 11:34

    Oceniono 9 razy 7 2

    - prawda: Poprzednia pani dyrektor sprzeniewierzyła sporą sumę pieniędzy. http://nowosci.com.pl/206223,Powrot-z- urlopu-Prosze-zostac-pani-dyrektor.html. Sprawa była opisywana na łamach tej samej gazety. Widzę, że łatwo się zapomina robiąc nagonkę na szkołę, która świetnie spełnia swoje zadania edukacyjne. Panie Janie, Janie III, km i aaa - czyli tato Janka - sugeruję trochę opamiętania, zdaje się, że ten szum wokół Twojego syna może tylko spowodować więcej zła, biorąc pod uwagę, że zmienił środowisko. Po co mu ta sława w nowej szkole. Jako rodzice dajcie już mu spokój.

    Odpowiedz

  13. 14-04-2014 11:31

    Oceniono 8 razy 7 1

    - Do Pośrodku: Tak chorych komentarzy nie powinien przepuścić moderator. Plucie żółcia na rodziców, zarzucanie braku miłości do dzieci , niczym niepoparte wnioski wynikające z niewiedzy. To atak frustrata. Opanujcie się wszyscy, bo teraz KRZYWDZICIE DZIECI I RODZINY "bogu ducha winnych".

    Odpowiedz

  14. 14-04-2014 11:17

    Oceniono 5 razy 4 1

    - prawda: proszę sprawdzić na https://www.facebook.com/szkolamotyli?re f=profile

    Odpowiedz

  15. 14-04-2014 10:44

    Oceniono 8 razy 1 7

    - Basia: Ciekawe czy tam dalej sa praktyki studenckie. Ale sie nowi nauczyciele naucza metod wychowawczych. Czy UMK zna te metody stosowane przez nauczycieli i akceptowane przez dyrekcje. BRAWO

    Odpowiedz

  16. 14-04-2014 10:40

    Oceniono 4 razy 3 1

    - tere fere: I tak nic im nie zrobia. Kuratorium jest bezsilne, wydzial Edukacji tez. Moga przyjmowac i wyrzucac kogo chca. Prywata.

    Odpowiedz

  17. 14-04-2014 10:39

    Oceniono 7 razy 1 6

    - szopa: Ale szopki sie tam dzialy i dzieja!!!!

    Odpowiedz

  18. 14-04-2014 10:37

    Oceniono 10 razy 2 8

    - Jan: Czyli nie tylko ze mnie zrobiono befsztyk? Brawo. Ciekawe, ze po zmianach cala zalozycielska kadra pedagogiczna uciekla bojac sie wspolpracy z nowym zarzadem i nie majaca skrupulow dyrektorka.

    Odpowiedz

  19. 14-04-2014 10:34

    Oceniono 9 razy 6 3

    - Jola: Moze ktos ma linki do artykulow nt. sukcesow szkoly. Macie okazje pokazac jaka szkola jest prezna. ( ostatnie znamy :)).

    Odpowiedz

  20. 14-04-2014 10:31

    Oceniono 7 razy 1 6

    - abc: sprawe Malgosi umozono ze wzgledu na zadna szkodliwosc finansowa i inna. Sprawa trzy lata w prokuraturze ? Hihi ale dowody., ze nie mozna sformuowac przez trzy lata aktu oskarzenia. Panie nadal sie osmieszaja.

    Odpowiedz

  21. 14-04-2014 10:28

    Oceniono 7 razy 6 1

    - ALA: Do Basia. No ja tez znam sprawe pani Malgosi. Szkola byla na rozruchu. Jak kazdy biznes potrzebowala kredytu lub kapitalu. i tak bylo . Dlug topnial z miesiaca na miesiac i to nie odpowiadalo paniom obecnie sprawujacym wladze kuly biznes na goraco.

    Odpowiedz

  22. 13-04-2014 23:05

    Oceniono 7 razy 3 4

    - zzz: Do aaa: Szambo się wylało, a śmierdzi wierzchołek góry - wbrew prawom fizyki i logiki. To jest właśnie bezmyślne szczekanie na forum.

    Odpowiedz

  23. 13-04-2014 15:43

    Oceniono 9 razy 8 1

    - Mamusia: Czy to prawda, ze dyrekcja nie dała sie zastraszyć mamie dziecka i sprawa jest zgłoszona w odpowiednim miejscu?

    Odpowiedz

  24. 13-04-2014 14:26

    Oceniono 3 razy 1 2

    - Jan III: Rodzice dzieci płacących mają się dobrze...władza szkoły też, samo życie zweryfikuje wszystkich przy kolejnym szczeblu kariery. Edukacja w Toruniu, od Kłobukowskiej przez Pleskota, to czysta kpina ze zdrowego rozsądku,tu będzie jezioro, a tam...w magistracie nikt jeszcze nie wie co...

    Odpowiedz

  25. 13-04-2014 10:23

    Oceniono 11 razy 3 8

    - km: Należy postawić kilka pytań: Dlaczego dzieci pytane o filmowanie przez nauczyciela, zachowania dzieci, odpowiadają "Nie wolno mi na ten temat rozmawiać"? Co na ten temat ma do powiedzenia psycholog współpracujący ze szkołą, który rodzicom wskazał inną, błędną diagnozę, na podstawie której niepotrzebnie faszerowano dziecko lekami? Dlaczego dziecko wyrzucono ze szkoły dopiero po awanturze, którą zrobili rodzice po uzyskaniu informacji o nagrywaniu i to na 3 miesiące przed końcem roku? Czy przypadkiem jednym z symptomów tej choroby nie jest nadwrażliwość na dźwięki co tĺumaczyłoby problemy na muzyce? Jakie przygotowanie zawodowe ma nauczyciel poza szkoĺą muzyczną? Dlaczego problemem jest dziecko mające IQ ponad 130 czy tylko dlatego, że nauczyciel ma niższe? Dlaczego pani dyrektor wyjechała z pięknego miasta Olsztyn, czy tam też miała problemy?

    Odpowiedz

  26. 12-04-2014 20:50

    Oceniono 8 razy 6 2

    - mama: Walka rozumu z emocjami jest stara jak świat i nigdy się nie skończy. Nieprawdopodobne że to o naszej szkole. O miejscu gdzie codziennie zostawiam moje dziecko. Każdy kto zna szkołę, jej atmosferę, nauczycieli od razu wie że coś tu jest nie tak. Niewiarygodne mijanie się z prawdą. Przykre.

    Odpowiedz

  27. 12-04-2014 17:51

    Oceniono 8 razy 7 1

    - Żal: Dyrektor zarządzający nie musi specjalizować się w pedagogice specjalnej w placówce NIEintegrującej. Myślę (nie mam szczegółowej wiedzy), że to szkoła, z założenia dla zdolnych, ale bezproblemowych i za to płacą rodzice dzieci, które tam się kwalifikują. Odrzucenie zawsze boli. Można to było przeprowadzić taktowniej przez obie strony konfliktu. Zagrały emocje.

    Odpowiedz

  28. 12-04-2014 09:56

    Oceniono 10 razy 2 8

    - pośrodku: Karygodna jest postawa rodziców z BS, którzy pozwalają na krzywdę innego dziecka. Dziecka, które przez 1,5 roku akceptowali, a teraz nagle im przeszło. "Płacę, więc nie chcę ". Ja się nie dziwię, że ich dzieci nie chcą wychodzić z najgorszej nawet placówki. To jest szkoła przepełniona niekochanymi dziećmi, a jedyne dziecko, którego rodzice zachowują się, jak na rodzica przystało, właśnie zostało z niej wyrzucone. I to jest zaledwie wierzchołek góry lodowej...

    Odpowiedz

  29. 12-04-2014 06:12

    Oceniono 11 razy 2 9

    - aaa: Szambo się wylało, a to tylko wierzchołek śmierdzącej góry jaką jest kadra "pedagogiczna" tej placówki. Rada rodziców teraz szczeka na forum zamiast najzwyczajniej przeprosić. Mnie to nie dziwi, to tylko wierzchołek... Dobrze że kuratorium zajmie się sprawą.

    Odpowiedz

  30. 12-04-2014 01:41

    Oceniono 7 razy 6 1

    - rodzic: Kilka lat? Takie rzeczy widzi się natychmiast.

    Odpowiedz

  31. 12-04-2014 01:38

    Oceniono 12 razy 9 3

    - rodzic: A miało być tak pięknie. Pani redaktor dala się nabrać ale nie ludzie znający sprawę. Szkoła ma się doskonale, rośnie w siłę, nauczyciel tez i oby jak najdłużej uczył nasze dzieci. Kłamstwo ma krótkie nogi. Wątek o nagraniu w celu wysmiewania i pokazywania innym doskonale pasował do bajeczki o biednym dziecku. Ale to blef. Kompromitacja nowości! Forum nie pozostawia złudzeń. Z dużego J. zostało mięso mielone. Tylko dziecka żal...

    Odpowiedz

  32. 11-04-2014 23:19

    Oceniono 15 razy 11 4

    - sam: Klasy integracyje prowadzi przygotowany do tego nauczyciel, panie Janie. Szkoła Motyli , może nie ma w profilu integracji dzieci chorych i zdrowych. Trudno mi uwierzyć, że rodzice Jasia od miesiąca znają diagnozę, bo möj wnuk , kolega chłopca opowiadał o Jego wybrykach i zachowaniach odbiegających od normy , od dawna. JAŚ potrzebuje fachowej pomocy w przygotowanej do tego placówce oświatowej. Robienie afery to zemsta i odreagowanie niepowodzenia przez Rodziców chłopca, ale smak zemsty bywa gorzki.

    Odpowiedz

  33. 11-04-2014 22:01

    Oceniono 14 razy 10 4

    - wiem: Do Jan: Ale ja nie chcę, żeby moje dziecko uczyło się tolerancji na tego typu przypadkach. Nie po to jest w takiej szkole. Gdybyśmy uznali to z mężem za stosowne, posłalibyśmy dziecko do szkoły integracyjnej.

    Odpowiedz

  34. 11-04-2014 19:54

    Oceniono 15 razy 8 7

    - kasieńka: To co zrobił p. rytmik to brak kompetencji do zawodu , jest wyniosły, arogancki, beszczelny, i wiele wiele innych negatywów, nie potrafi współpracować z nauczycielami , do dzieci oschły, wydający polecenia" jak w wojsku" i często szydzący z nich .... przez kilka lat miałam okazję z nim współpracować , poznałam się na nim i zrezygnowałam z jego usług rytmiki !!! Żal mi biednego dziecka

    Odpowiedz

  35. 11-04-2014 18:51

    Oceniono 7 razy 7 0

    - Nula: Prawda jak zwykle jest pośrodku. Mam dziecko w przedszkolu przynależacym do tej szkoły. I jest ok. Naprawdę. Przedszkole mogę polecić. Szkoły nie znam. Znam o niej opinie. Różne. Bardzo. Jak zawsze. Prawda jest zawsze pośrodku.

    Odpowiedz

  36. 11-04-2014 18:24

    Oceniono 18 razy 7 11

    - Jan: Szkola szczyci sie specyficznym podejsciem do dziecka, programami wychowawczymi i innymi, profesjonalizmem kadry pedagogicznej. Gdzie to wszystko bylo przez 1,5 roku? Na papierze. Dyrektor zarzadzajacy jest podobno nauczycielem pedagogiki specjalnej, ale jak widac zycie zweryfikowalo kompetencje ( zreszta doswiadczenie dyrektora jest znikome z tego zakresu, o czym nikt nie wie a zarzadowi stowarzyszenia nie zalezy na prawdziwych kompetencjach). Nauczyciel to nie tylko wiedza przedmiotowa, ale rowniez takt pedagogiczny. Czy ma go pedagog Motyli, ktory poslugiwal sie nagraniem w celach tzw. wychowaczych. Taki krok powinien go wykluczyc z grona pedagogicznego szkoly z aspiracjami. Sama choroba/ przypadlosc dziecka byla okazja do nauki tolerancji wsrod dzieci i mlodziezy. Wiadomo, ze osoby z w/w choroba to bardzo zdolni, inteligentni ludzie, ktorych nalezy wspierac by znalezli swoje miejsce w zyciu. Jesli nie w szkole prywatnej to jakiej? Ten egzamin cala spolecznosc szkolna oblala , nie po raz pierwszy zreszta. Jest wiecej osob skrzywdzonych przez szkole ale to juz inny temat.

    Odpowiedz

  37. 11-04-2014 17:47

    Oceniono 15 razy 11 4

    - nemo: To nie była kara i nikt filmu nie oglądał. Dałeś się nabrać Jaroslawom.

    Odpowiedz

  38. 11-04-2014 17:45

    Oceniono 14 razy 11 3

    - nemo: Halo halo. Znam sprawę z bliska. Nikt nigdy oprócz dyrekcji szkoły nie widział filmu. Ani nauczyciele, ani uczniowie, ani rodzice. Co za przełamanie! W tekście same bzdury! Czysta zemsta i tyle. Gdzie zdanie drugiej strony? To nie było tak...

    Odpowiedz

  39. 11-04-2014 17:13

    Oceniono 14 razy 10 4

    - nemo: MANIPULACJA! Nie dajcie się nabrać. To tylko zemsta.

    Odpowiedz

  40. 11-04-2014 16:45

    Oceniono 13 razy 9 4

    - wiem: A dlaczego nikt nie napisze, że w szkole wreszcie jest spokój i większość dzieci oraz rodziców odetchnęła z ulgą. Też mam dziecko w tej klasie i płacę za porządną edukację, a nie traktowanie ze szczególną uwagą i pietyzmem jednego dziecka w grupie. Może ktoś oceni to jako niemoralne, ale tym między innymi szkoła prywatna różni się od publicznej, że nikt nie musi na siłę męczyć się z jednym dzieckiem lub jego rodzicami.

    Odpowiedz

  41. 11-04-2014 16:18

    Oceniono 14 razy 10 4

    - rodzic: Jestem rodzicem dziecka tej szkoy.Pani redaktor niezbyt się przygotowała pisząc ten artykuł..to jest TYLKO jedna strona medalu.Opowieść zdesperowanego rodzica,który zamiast pomóc swemu dziecku walczy ze szkolą.To że Jasio ma poważne zaburzenia widział każdy.... tylko nie rodzice. Klasa 2 to nie tylko Jasio,tam są też inne dzieci!!To jak zachowuje się Janek widzieli wszyscy i niestety nasze dzieci też. To dziecko wymaga klasy integracyjnej,wymaga specjalnej pomocy. Szkoła i tak dlugo znosila to zachowanie i brak reakcji rodziców na zachowanie dziecka.

    Odpowiedz

  42. 11-04-2014 15:20

    Oceniono 12 razy 9 3

    - abc: Jeśli nauczyciele informowali rodziców o problemach z dzieckiem o tym, że przeszkadza na lekcjach innym dzieciom, dezorganizuje pracę nauczycieli itd. to rodzice powinni już podjąć jakieś kroki (np. zmienić szkolę) i pozwolić, by inne dzieci mogły spokojnie się uczyć. Szkoła dobrze zrobiła, tylko zabrakło właściwej formy. Teraz rodzicie czują się urażeni i specjalnie nagłaśniają sprawę, bo nie mają nic do stracenia … a niesmak pozostanie i opinia o szkole poszła w świat … a konkurencja czuwa.

    Odpowiedz

  43. 11-04-2014 14:58

    Oceniono 15 razy 12 3

    - kosa: Mam też dziecko w tej szkole. Uważam, że jest to jedna z najlepszych placówek w Toruniu i okolicy. Ogromne zaangażowanie nauczycieli w pracę, poświęcony czas dzieciom i wyjątkowy program nauczania - wszystko to powoduje, że nasze dzieci fantastycznie się rozwijają. Jednak nie to jest najważniejsze, te dzieci traktują szkołę, jak drugi dom. Rodzice wielokrotnie muszą wystawać przed drzwiami świetlicy, zanim uda się dziecko przekonać, że już pora na wyjście. Czy tak zachowują się dzieci, którym dzieje się krzywda? Co do tych dodatkowych pieniędzy, które szkoła miałaby zyskać a z nich nie skorzysta - czy nikt nie pomyślał o tym, że po prostu dyrekcja ich nie chce, nie czując się na siłach by profesjonalnie zająć się edukacją chłopca? Uważam to za uczciwe podejście. Inna kwestia, że Janek naprawdę potrzebuje specjalistów. Naprawdę przykre, że jego rodzice zrobili z dziecka narzędzie zemsty na osobach zarządzających szkołą.

    Odpowiedz

  44. 11-04-2014 13:53

    Oceniono 14 razy 13 1

    - Arek: Jeżeli szkoła zrobiła coś złego to należy to zgłosić do Prokuratora albo Kuratorium - proste. Czy zostało zgłoszone? Sądzę że w tym artykule nie ma całej prawdy i nigdy jej się nie dowiemy.

    Odpowiedz

  45. 11-04-2014 13:49

    Oceniono 23 razy 10 13

    - Artur: Adamie. W tej szkole nagrywa sie dzieci między innymi dlatego, żeby pokazywać je innym dzieciom i naśmiewać sie z nich. Gdyby to było moje dziecko to pan muzyk miałby już proces za gnębienie dziecka lub skopany tyłek również za gnębienie dziecka.

    Odpowiedz

  46. 11-04-2014 12:46

    Oceniono 17 razy 14 3

    - Red: To wszystko jest paranoją! Po pierwsze jak możliwe jest, by rodzice dopiero teraz zorientowali się, co dzieje się z ich synem. Po drugie, współczuję dziecku, że stało się elementem chorego sporu. Po trzecie, patrząc czysto biznesowo, chyba ktoś z zarządu szkoły nie odrobił lekcji jeśli chodzi o marketing i zarządzanie placówką, bo za 4500 zł comiesięcznej subwencji dla dziecka z ZA, szkoła mogłaby spokojnie zatrudnić wykwalifikowany personel, który byłby dostępny również dl innych dzieci. Ale widzę, że trafił swój na swego - zarówno rodzice jak i dyrekcja urządzili sobie "bójkę"...

    Odpowiedz

  47. 11-04-2014 12:40

    Oceniono 16 razy 9 7

    - ja: wyraźnie widać, że dużo tych komentarzy jest pisanych jedną ręką pod innymi nikami. Jest to osoba bezpośrednio związana z placówką i chcąca obronić postawę szkoły. Ja nie mam nic do placówki, powinna istnieć i sama geneza dwujęzyczności jest fantastyczna. Zmienić natomiast powinien się zarząd a i na pewno nauczyciel, który nagrywał te dzieci. Tłumaczenie tego występku przez Dyrekcję jest niedopuszczalne. Ciekawe czy sami by chcieli by nagrywali i wyśmiewali ich dzieci? Zaznaczę, że nagrywany był nie tylko wspomniany Jaś ale jeszcze dwójka innych dzieci. Jeśli Pan sobie nie radzi z mniej grzecznymi uczniami to na pewno nie jest dobrym pedagogiem! Wszystko by było ok, gdyby szkoła chociaż przyznała się do błędu, powiedziała stało się a nie powinno, dała naganę temu nauczycielowi, przeprosiła i zachowała twarz przed innymi rodzicami. Nie dziwię się, że rodzic się teraz mści i chce wszystkim powiedzieć jak został potraktowany! Taka postawa jest po prostu nie godna żadnej placówki oświatowej! Przyjmując dziecko wiedzieli, że ma problem tylko nie był odpowiednio zdiagnozowany ale zapisali go i przez 1,5 roku chodził do szkoły. Dalej by tam uczęszczał gdyby rodzice nie przyszli z pretensjami o nagranie. Choroba dziecka była tylko pretekstem by się pozbyć niewygodnego rodzica! To szkoła ponosi odpowiedzialność za straty moralne tego chłopca a nie jego rodzice! Oni walczą jak każdy prawdziwy rodzic powinien w obronie swojego dziecka w podobnej sytuacji!

    Odpowiedz

  48. 11-04-2014 12:00

    Oceniono 9 razy 4 5

    - A: Adamie, a wyczuwasz subtelną różnicę w nagrywaniu dzieci na potrzeby takie jak opisujesz, a nagranie by dziecko ośmieszyć i upokorzyć ?

    Odpowiedz

  49. 11-04-2014 11:59

    Oceniono 17 razy 13 4

    - Z: Rodzice od dawna wiedzieli, że syn jest z zaburzeniami, ulokowali dziecko w prywatnej szkole myśląc że jak zapłacą to będą się z nimi cackać i pomimo tego że dziecko się nie nadaje jakoś to będzie. Gratuluję szkole odwagi, dziecku współczuję zwłaszcza Rodziców którzy zrobili z niego pokazówkę na całe miasto, zamiast skoncentrować się na pomocy. Jasiu trzymaj się.

    Odpowiedz

  50. 11-04-2014 11:43

    Oceniono 16 razy 10 6

    - Adam: Nauczycielu. W tej szkole nagrywa się lekcje między innymi dlatego, żeby rodzicom przekazać uwagi. Rodzice na zebraniach z radością przyjmują postępu swoich dzieci. Mój syn chodzi do przedszkola, filmy są prezentowane rodzicom. Nie widzę w tym nic złego.

    Odpowiedz

  51. 11-04-2014 11:40

    Oceniono 16 razy 12 4

    - Adam: Gratuluję władzom szkoły odwagi. Wbrew politycznej poprawności szkoła zdecydowała się na trudną decyzje. Nie wiem jakie zachowania miało dziecko, ale sądzę, że to zachowanie dobre dla pozostałych dzieci.

    Odpowiedz

  52. 11-04-2014 11:40

    Oceniono 16 razy 12 4

    - oko: hmm ... wiedzieli od kilku lat ...

    Odpowiedz

  53. 11-04-2014 11:36

    Oceniono 16 razy 8 8

    - A: Pamiętajmy od czego to wszystko się zaczęło. Jan został nagrany prywatnym telefonem komórkowym przez nauczyciela, który zachowanie dziecka uznał za naganne, bo dziecko jest rozwydrzone i niewychowane, więc postanowił je ukarać pokazując film dzieciom, ku przestrodze. Szokujący jest brak kompetencji, niewiedzy i ignoranctwa nauczyciela. W mojej ocenie tu jest klu problemu. Cała reszta, to tylko konsekwencja tego zachowania.

    Odpowiedz

  54. 11-04-2014 11:32

    Oceniono 23 razy 9 14

    - Nauczyciel: Jezu, co wy w tych komentarzach wypisujecie? Jakiś palant filmował dzieci na lekcji... Przecież to jest kryminał! Nie zauważacie tego? A szkoła wszystko stara się zamieść pod dywan. Paranoja!

    Odpowiedz

  55. 11-04-2014 11:26

    Oceniono 18 razy 8 10

    - aaa: Każdego obowiązuje prawo - szkołę i nauczycieli też. Jeśli szkoła nie potrafiła poradzić sobie z Jasiem to dlaczego od razu nie zrezygnowano z jego nauczania tylko traktowano go jego rodziców jak dojną krowę? Prawo zabrania nagrywania dzieci tak jak zabrania nagrywania nauczycieli. Szkołą powinna zarządzać doświadczona osoba, a nie taka która być może nie powinna w ogóle pracować gdziekolwiek... lub taka która jest zakładnikiem chorych wizji rodziców - członków zarządu szkoły.

    Odpowiedz

  56. 11-04-2014 11:19

    Oceniono 13 razy 9 4

    - oko: Dzieci w tej szkole podobnie jak w każdej ... w każdym przedszkolu są nagrywane przy okazji każdej uroczystości przez kilkadziesiąt osób kilka razy do roku więc to jak to dziecko się zachowuje publicznie było często nagrywane przy okazji różnych imprez szkolnych i nie jest to tajemnicą .. oskarżanie nauczyciela ze coś nagrał jest śmieszne .... podobnie jak artykuł w którym roi się od delikatnie mówiąc nieścisłości :) wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :) ...

    Odpowiedz

  57. 11-04-2014 11:16

    Oceniono 17 razy 14 3

    - hpc: Jezeli rodzice u 8 latka dowiedzieli sie ze ma ZA miesiac temu to chyba z nimi cos jest nie tak to juz sie wie od wczesnych lat zycia cos mi tu nie pasuje z ta "afera"

    Odpowiedz

  58. 11-04-2014 11:04

    Oceniono 21 razy 16 5

    - Kaja: Rodzice, którzy posługując się własnym dzieckiem chcą wykreować opinię o szkole są godni pożałowania, to nie jest szkoła dla wszystkich dzieci, dwujęzyczność niektórym dzieciom sprawia problemy. Jestem rodzicem dziecka, które uczęszcza do tej szkoły, wiem jaki ogromny wysiłek wkładali nauczyciele w edukację Jasia, dziecko wymaga szkoły specjalnej, co widać na pierwszy rzut oka. Rodzice opamiętajcie się i pomóżcie własnemu dziecku, to do czego doprowadziliście jest smutne, w ten sposób postępując największe cierpienie fundujecie własnemu synowi

    Odpowiedz

  59. 11-04-2014 11:01

    Oceniono 22 razy 17 5

    - Rodzic: Artykuł nie wnosi szczególnych wartości. Jest jednostronną opinią, próbą wyładowania emocji. Każdy na różne sposoby reaguje, ale rodzice tego dziecka zamiast je chronić, używają dziecka przedmiotowo jak PIS Smoleńska. Trzeba zaznaczyć, że jest tu spora nierównowaga w możliwości wypowiadania się na ten temat. Druga strona nie może udzielić precyzyjnie wyjaśnień, bo ograniczają ją stosowne przepisy i dobro dziecka. Ponadto należy mieć świadomość, że dyrekcja powinna mieć na uwadze dobro innych dzieci. Ze względu na tą chorobę mogłyby być pokrzywdzone inne dzieci, w takiej sytuacji władze szkoły mają nie tylko prawo, a wręcz obowiązek zadziałać stosownie do zagrożenia. Nie jest prawdą, że ta sytuacja jest znana od miesiąca. Dzieci mówią o tym od wielu miesięcy. Jeżeli rodzice tego nie zauważyli wcześniej to być może też cierpią na jakąś chorobę. Współczuje tym rodzicom, ale swoją energię powinni skierować w kierunku dziecka, to by przyniosło najlepszy efekt.

    Odpowiedz

  60. 11-04-2014 10:59

    Oceniono 17 razy 13 4

    - rodzic: Jednostronny przekaz w artykule nie pozwala na zachowanie obiektywizmu. Taka decyzja może być przecież również dowodem odpowiedzialnego podejścia do oceny swoich możliwości przez szkołę. Współczuję rodzicom Janka, ale nie rozumiem do końca dlaczego postanowili uczynić sprawę choroby swojego dziecka tak bardzo publiczną i co dziś jest Ich celem.

    Odpowiedz

  61. 11-04-2014 10:27

    Oceniono 22 razy 16 6

    - M: Kłamliwy, stronniczy artykuł

    Odpowiedz

  62. 11-04-2014 09:46

    Oceniono 19 razy 18 1

    - Wujek: Mój bratanek ma AZ. Świetny chłopak, ale wymaga uwagi. Jeżeli szkoła nie może zapewnić odpowiednich warunków to rodzicom w pierwszej kolejności powinno zależeć na tym, by ich synek trafił jak najszybciej do specjalistów.

    Odpowiedz

  63. 11-04-2014 09:18

    Oceniono 25 razy 22 3

    - Ala: To jest tylko jedna strona medalu, jestem rodzicem jednego z dzieci i wiem jak Jasio zachowywał się w szkole, nie jest tez prawdą że rodzice Jasia wiedzą od miesiąca, skoro inni wiedzą już od dawna że dziecko ma poważne zaburzenia. Szkoła nie dysponuje możliwością pomocy dziecku, bo nie ma specjalistów od nauczania takich dzieci. Rodzice Jasia (tylko czekać jak padnie nazwisko ) inicjując ten artykuł zrobili wielką krzywdę własnemu dziecku. Rodzice zamiast na opluwaniu szkoły trzeba skupić się na pomocy!. Jest mi żal Waszego dziecka.

    Odpowiedz

  64. 11-04-2014 08:54

    Oceniono 20 razy 4 16

    - Anna: Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Może tą ,,szkołą,,kierują sympatycy J.E.Korwina Mikke ? Zachowanie godne napiętnowania !

  65. 11-04-2014 08:18

    Oceniono 29 razy 9 20

    - edo: Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. mam nadzieje ze od tej chwili szkoła będzie się kojarzyła jak najgorzej a posyłanie tam swoich dzieci będzie odbierane przez społeczeństwo jak tolerancja zwykłego chamstwa i utrwalanie w dzieciach braku empatii. Oby to ostatni rok tej szkoły.

Jest impreza!

forum toruńskie

Najnowsze wątki

Popularne wątki

Komentowane artykuły

Express Media