Afera Łukasza Piebiaka w TVP, czyli propaganda ponad wszystko - komentarz

Ryszard Warta
Ryszard Warta
Zaktualizowano 
Marek Szawdyn
Jak informować, żeby widz wiedział jak najmniej? Relacja TVP o aferze wiceministra Piebiaka zbudowana jest właśnie na takiej zasadzie

Dla rządowej TVP wtorek był trudny: afera wiceministra Piebiaka. Musieli pogłówkować: jak przedstawić kompromitujący władzę skandal, by straty wizerunkowe tej władzy były jak najmniejsze. Od tego w końcu są.

Jak to zrobili we wtorkowych „Wiadomościach” (19.30)? Na dzień dobry: półprawda. W zapowiedzi materiału Michał Adamczyk o powodzie dymisji wiceministra Piebiaka mówi tak:

„publikacja jednego z portali opisująca działanie w mediach społecznościo-wych kobiety o imieniu Emilia, dyskredytującej niektórych sędziów”„publikacja jednego z portali opisująca działanie w mediach społecznościo-wych kobiety o imieniu Emilia, dyskredytującej niektórych sędziów”

. Półprawda, czyli całe kłamstwo, bo Piebiaka nie pogrążyło „działanie w mediach” tajemniczej Emili, tylko to, że według Onetu, to wiceminister miał tę działalność zlecać i koordynować. O tym jednak widz się nie dowie. Zaraz potem autor materiału, Maksymilian Maszenda mówi tak: „zdaniem portalu (…) Łukasz Piebiak miał wiedzieć o jej (Emilii - red.) działalności”. Proszę, tylko „miał wiedzieć” czy coś jeszcze? I tego TVP nie mówi. To, że wszyscy trzej występujący u Maszendy publicyści są z mediów grzecznych wobec władzy, to już w propagandzie TVP standard. Chwyt drugi: „to nie nasza afera, tylko wasza”. Najpierw jest zachwyt nad szybką reakcją rządu, a zaraz potem obszerny set o tym, jak to hejtem zajmuje się... Platforma oraz sędziowie. Długo, dużo i z obszernymi cytatami, np. z artykułu „Rzeczpospolitej” sprzed 4 lat, z wypowiedzią anonimowego polityka PO o tym, że Platforma miała zatrudnić 50 hejterów. Dla odmiany w materiale Maszendy nie ma żadnego podobnie zaprezentowanego cytatu z tekstu Onetu, pokazującego o czym i w jakim stylu Piebiak konwersował z p. Emilią. Ani słówka. Przez kilka sekund jedynie widać malutki fragment tekstu onet wyświetlany na telefonie.
Taka jest logika manipulacji. Widz nie ma zyskać rzetelnej wiedzy o sprawie, on ma tysięczny raz usłyszeć, że opozycja jest zła.

O hejterskich działaniach PO świadczyć ma przykład Inowrocławia. Maszenda mówi z offu, że powstał tam specjalny wydział do niszczenia przeciwników „prezydenta miasta Ryszarda Brejzy i jego syna, posła PO Krzysztofa Brejzy”. Przed kamerą młody człowiek mówi, że sam był ofiarą ataków tego wydziału. Podpis: „Maciej Szota, radny Inowrocławia”. To on uwiarygodnić ma tezę o hejterach od Brejzy. Czy uwiarygadnia? Nie do końca nawet jasne jest, czy Szota to radny. Na początku lipca poinformował, że rezygnuje z mandatu, gdyż - i tu kolejna ciekawostka, o której widz TVP z tego materiału się nie dowie - został asystentem europosła Patryka Jakiego. Wcześniej Szota wspierał Jakiego, gdy ten był jeszcze wiceministrem sprawiedliwości, czyli resortowym kolegą Piebiaka. Gdy Szota w 2015 r. startował z listy PiS do Sejmu, wsparł go sam szef resortu, Zbigniew Ziobro.

A propos Ziobry, choć pytanie o jego odpowiedzialność jako ministra jest w sprawie kluczowe, w całym materiale jego nazwisko nie pada ani razu. Żeby się źle nie kojarzyło? Widz nie dowie się też o ciekawych wątkach w tekście Onetu, dotyczących kontaktów p. Emilii z ludźmi TVP. Bo o to chodzi, żeby wiedział jak najmniej.

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak zniechęcić czytelnika do czytania Nowości ...

Pisać o aferach , które nimi nie są , maślanym językiem .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3