Anwil jest już spokojny o awans do play off

Maciej Mroczyński
Anwil zapewnił sobie udział w play off. Wczoraj w Hali Mistrzów podopieczni Emira Mutapcicia pokonali Energę Czarnych Słupsk 72:64.

Anwil zapewnił sobie udział w play off. Wczoraj w Hali Mistrzów podopieczni Emira Mutapcicia pokonali Energę Czarnych Słupsk 72:64.

Nie był to dobry mecz w wykonaniu Anwilu. Gospodarze oddali wiele niecelnych rzutów i pozwolili rywalom na wygranie walki o tablice (15 ofensywnych zbiórek), ale odnieśli cenne zwycięstwo.<!** reklama>

Aż pięć strat wymusiła w pierwszej kwarcie dobrze zorganizowana obrona Anwilu. Pomimo tego pojedynek był w miarę wyrównany, bowiem na początku gospodarze grali bardzo nieskutecznie i po dziesięciu minutach prowadzili tylko 19:15.

W drugiej kwarcie podopieczni Emira Mutapcicia pudłowali rzut za rzutem. Strzelecka niemoc gospodarzy sprawiła, że w 18. minucie goście po mini serii trójek wyszli na prowadzenie (27:25). Po czasie wziętym przez włocławskiego szkoleniowca, to gospodarze odpowiedzieli dystansowymi rzutami Darryla Thompsona i Łukasza Majewskiego (10 pkt w pierwszej połowie) i na przerwę zeszli z trzypunktowym prowadzeniem (31:28).

Na początku drugiej połowy włocławianie mieli lepiej nastawione celowniki i po trzech udanych akcjach z rzędu prowadzili 38:30 - najwyżej w tym meczu. Kolejny pościg gości w 27. minucie dał po raz drugi prowadzenie Czarnym (41:44).

Do kolejnej zmiany prowadzenia doszło w ostatniej odsłonie. Przełamał się Dardan Berisha, którego rzuty do spółki z Chrisem Thomasem, pozwoliły na odebranie pałeczki pierwszeństwa gościom. Kolejne minuty to nieskuteczność obu stron. W 38. minucie przy stanie 60:56 dla Anwilu ważne trafienie zaliczył Andrzej Pluta. Tym samym próbował odpowiedzieć Jerel Blessingame, ale spudłował. Kolejne punkty zdobył Thomas, obrońca gospodarzy, a po niecelnym rzucie Mantasa Cesnauskisa losy spotkania wydawały się rozstrzygnięte. Jednak dzięki przewinieniu technicznym Jovanovicia za krytykowanie sędziego goście skrócili dystans do pięciu oczek, przedłużając szanse na zmianę wyniku. Na szczęście w ostatnich sekundach Thomas zabrał piłkę Blessingamowi, odbierając Czarnym nadzieje.

Anwil - Czarni 72:64 (19:15, 12:13, 14:22, 27:14). Anwil: P. Miller 10, Ł. Majewski 10 (2), N. Jovanović 8 (1), A. Pluta 5, D. Thompson 5 (1) oraz C. Thomas 19 (1), S. Morrison 6, D. Berisha 5 (1), S. Hajrić 2, S. Modrić 2. Czarni: J. Blessingame 20 (3), Z. Białek 7 (1), K. Roszyk 6, B. Davis 6, C. Bennerman 4 oraz E. Jazvin 15, P. Leończyk 5, W. Szawarski 1.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie