Daj się spisać bez obaw

Sabina Waszczuk
Najlepszy byłby spis elektroniczny, ale nie każdy ma w domu Internet. W takim przypadku zadzwoni do nas ankieter. Do naszych domostw może też zapukać rachmistrz.

Najlepszy byłby spis elektroniczny, ale nie każdy ma w domu Internet. W takim przypadku zadzwoni do nas ankieter. Do naszych domostw może też zapukać rachmistrz.

Czytelnicy piszą o kłopotach z logowaniem, różnych zestawach pytań, kiedy wchodzi się do systemu kolejny raz, o strachu przez podaniem prawdziwego miejsca zamieszkania, gdy własne lokum wynajmujemy komuś nielegalnie.

Pierwsze koty za płoty i okazuje się, że człowiek nie umie czytać ze zrozumieniem. W urzędach statystycznych żartują, że dziecko by się szybciej zalogowało niż dorosły. Urzędy statystyczne służą radą od 8.00 do 20.00 uspokajając i starając się cierpliwie tłumaczyć.

Najwięcej obaw budzi wykorzystanie naszych danych osobowych przez osoby nieupoważnione.

- Wypełniający ankietę podaje tylko swoje dane - zastrzega Aleksander Cichy z Wydziału Organizacji Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy. - Ewentualnie w ankiecie szczegółowej, gdzie należy podać liczbę osób przypadającą na jedno gospodarstwo domowe, można podać dane żony. Zakładam, że nie spotka się to z jej sprzeciwem. W przypadku, gdy mieszkanie dzielimy ze studentami, stanowią oni już odrębne gospodarstwo. Nasza ankieta ich nie obejmuje - podkreśla Aleksander Cichy.

Zabezpieczeniem przed kradzieżą naszych danych są przenośnie urządzenia elektroniczne, służące rachmistrzom do zapisywania wypełnianych przez nas ankiet.

- Na pulpicie, jak i z boku urządzenia, znajduje się przycisk alarmu. Rachmistrz naciska go, gdy istnieje obawa, że ktoś może go okraść. Alarm po pewnym czasie, jeśli rachmistrz przez telefon nie poda kodu odwołującego, skasuje wszystkie dane z dysku - uspokaja pracownik urzędu. - Ponadto nasi pracownicy podpisują klauzulę o zachowaniu tajności statystycznej.

- Z rachmistrzem, jak również ankieterem można się umówić na późniejszy termin. Wcześniej można zadzwonić na infolinię lub bezpośrednio do urzędu, aby zweryfikować dane personalne tej osoby. Wystarczy podać imię, nazwisko i numer ankietera - mówi pracownik wydziału organizacji. - Nie musimy spotykać się z nim w domu. Możemy umówić się w sali gminnego biura spisowego
w urzędzie miasta, np. Bydgoszczy czy Torunia. Spotkanie może się też odbyć w kawiarni. Osoby starsze mogą poczekać na przyjazd kogoś z rodziny, jeśli nie chcą przebywać podczas spisu same z ankieterem.

<!** reklama>

Jeżeli wynajmujemy od kogoś mieszkanie nielegalnie, też nie mamy się czym martwić.

- Rachmistrz udaje się do mieszkania i spisuje osobę, która tam mieszka. Nie interesuje go na jakich prawach nabyła on ten lokal lub dlaczego go zajmuje - mówi pracownik urzędu. - Może się też tak zdarzyć, że część z nas nie wypełni ankiety w ogóle, ale też nie będzie podlegała grzywnie. Dotyczy to szczególnie osób pracujących za granicą lub tych, które są zameldowane w innym niż przebywają mieszkaniu, a nawet mieście. Brak kontaktu z nimi uniemożliwi przeprowadzenie spisu.

Uczestnictwo w spisie internetowym i wywiadzie telefonicznym jest dobrowolne. Rachmistrzowi nie będziemy mogli już odmówić udzielenia informacji, bo możemy zostać ukarani grzywną. Grozi ona również za podanie nieprawdziwych danych, z tym że oprócz grzywny możemy też trafić do więzienia na okres do 2 lat.

- Tych danych nie udostępniamy żadnym instytucjom. Wypełnione ankiety trafiają od razu do centrali. Nie mamy do nich już wglądu - wyjaśnia Aleksander Cichy. - Pytamy głównie o miejsce pracy, aktywność ekonomiczną, nawet
o pracę tzw. na czarno, aby ocenić, w jaki sposób Polacy pozyskują swoje dochody. Nie interesują nas konkretne sumy. To tylko dane statystyczne - liczby - żadnych nazwisk.

warto wiedzieć

Spis powszechny ruszył 1 kwietnia
i potrwa do 30 czerwca 2011 roku.

Najprościej wejść na stronę internetową: form.spis.gov.pl lub zalogować się na stronie GUS.
Na uzupełnienie wszystkich odpowiedzi mamy 14 dni od pierwszego logowania.

Informacje na temat spisu oraz potwierdzenie tożsamości rachmistrza i ankietera sprawdzić można pod numerami infolinii:

800 800 800 - numer bezpłatny dla połączeń z telefonów stacjonarnych

22 44 44 777 - numer dla połączeń z telefonów komórkowych (płatny zgodnie z cennikiem operatora)

Infolinia czynna: od poniedziałku do piątku w godzinach 8-20 oraz
w weekendy od 8-18.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie-niewolnik
GUS twierdzi że danych nie udostępnia ale jest to kłamstwo. Ankieterzy będą mieli zbyt dużą wiedzę o całej okolicy i będą pilnie poszukiwanymi współpracownikami dla grup przestępczych. Dane z GUS dostanie tak czy inaczej również CBA (które już działa w GUSie) i służby specjalne (na podstawie tajnych rozporządzeń o których prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, tak jak z więzieniami CIA). No i na koniec baza danych będzie powiązana z europejskim systemem inwigilacyjnym INDECT. Ja z ankieterem rozmawiać nie będę bo to najprostsze i jedyne pewne wyjście, rodzinie również zakażę udzielania informacji na mój temat.
t
temida3
To jest ten osesek z roku 1991 r, czyli tego własnie, gdzie w studiu telewizyjnym niejaki Jurek Owsiak z aktorem S. Mikulskim , " poczeli" nową ideę ( bez serca, bez ducha) pod hasłem:
... " RÓBTA CO CHCETA"...:-(((

P.S.

Panie Andrzeju Sikorowski( lider zespołu " Pod Budą"- mój rocznik!) - jeszcze raz "piątka" i chylę czoło przed Pana...
..." łół tok szoł, ktoś przed ekranem spodnie zdjał,,,,
i chwali się ....ile może...."
łoł... łoł....łoł.... TOK SZOŁ....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
r
realista
Niestety nie ma zaufania do rządu tego Państwa i spisać się po prostu nie dam.Jest ustawa chroniąca dane osobowe i dotyczy ona każdej instytucji( oprócz Policji, prokuratury i sadu). Co ich interesuje skąd mam źródło utrzymania.Może się prostytuuję i nie życzę sobie żeby ktoś o tym wiedział. Jestem inwalidą leczącym się u psychiatry- kogo to obchodzi. Gwiżdżę w czasie golenia- moja sprawa, w każdym mieście mam dziecko- co powie żona. Absurd, absurd jeszcze raz absurd.Życzę dobrego samopoczucia panie Tusk.
Dodaj ogłoszenie