Debiutant dał zwycięstwo [zdjęcia]

Debiutant dał zwycięstwo [zdjęcia]

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Jakub Jaworski (w białej koszulce) zdobył w niedzielę dwie bramki dla Nesty

Jakub Jaworski (w białej koszulce) zdobył w niedzielę dwie bramki dla Nesty ©Sławomir Kowalski

Nie było niespodzianki w pierwszym starciu półfinałowej batalii pomiędzy Nestą i KTH Krynica. Przystępujący do play off z pierwszego miejsca torunianie prowadzili na Tor-Torze już 5:2, ale ostatecznie wygrali minimalnie.
Jakub Jaworski (w białej koszulce) zdobył w niedzielę dwie bramki dla Nesty

Jakub Jaworski (w białej koszulce) zdobył w niedzielę dwie bramki dla Nesty ©Sławomir Kowalski

Pierwsza tercja należała bez wątpienia do Jakuba Jaworskiego, dla którego niedzielny mecz przeciwko KTH był debiutem w drużynie seniorów. 18-letni wychowanek Sokołów Toruń w tym sezonie reprezentował barwy Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Sosnowca, ale na play off został dokooptowany do pierwszego składu Nesty. Syn Tomasza Jaworskiego, byłego bramkarza reprezentacji Polski, otworzył wynik spotkania, a nieco później po raz drugi pokonał Nikifora Szczerbę, golkipera krynickiej drużyny. Warto dodać, iż pierwsze z trafień młody Jaworski zapisał na swoje konto już w pierwszej zmianie, w pierwszym kontakcie z krążkiem.

Bezapelacyjna dominacja Nesty w pierwszych dwudziestu minutach miała swoje odzwierciedlenie w wyniku. Torunianie schodzili bowiem na pierwszą przerwę z prowadzeniem 4:1, a jedyną bramkę stracili w przypadkowy sposób.

Nerwy w końcówce


Od drugiej odsłony obraz gry uległ zmianie. Od tego momentu, aż do zakończenia meczu, na tafli trwała wyrównana walka, w której skuteczniejsi okazali się kryniczanie, którzy stopniowo odrabiali straty.

- Mieliśmy na lodzie dużą przewagę, ale nagle przestaliśmy grać. To nie była kwestia braku sił, a zbyt dużej pewnością siebie - powiedział Andrzej Masewicz, szkoleniowiec Nesty.

W trzeciej odsłonie torunianie nie uniknęli błędów, tracili kolejne bramki, a w ich poczynania wkradły się nerwy. Choć na pięć minut przed końcem gry gospodarze prowadzili już tylko jednym trafieniem, to zdołali utrzymać prowadzenie do ostatniej syreny i fazę play off rozpoczęli od zwycięstwa 5:4.

Drugi mecz już w środę


Dodajmy, iż rywalizacja w pierwszej rundzie play off prowadzona jest tylko do dwóch zwycięstw. Drugie spotkanie, już w najbliższą środę, odbędzie się w Krynicy, natomiast decydujące trzecie, w Toruniu - jeśli będzie potrzebne - zaplanowane jest na sobotę.

Nesta Toruń - KTH Krynica 5:4 (4:1, 1:1, 0:2).
1:0 J. Jaworski - K. Gościmiński (1.46),
2:0 M. Kalinowski - M. Kuchnicki, M. Plaskiewicz (11.52, w przewadze),
3:0 J. Jaworski - M. Kuchnicki (13.02, w przew.),
4:0 Ł. Chrzanowski - M. Lidtke, J. Dzięgiel (16.38),
4:1 A. Chabior (17.17),
5:1 Ł. Chrzanowski - P. Bomastek, J. Dzięgiel (24.24),
5:2 D. Zabawa - M. Zabawa (33.03),
5:3 W. Aleksiuk - G. Myjak (51.25, w przew.),
5:4 T. Cieślicki (55.17)

Nesta: Plaskiewicz; Gazda - Gimiński, Huzarski - Lidtke, Rodziewicz - Mądrowski; M. Kalinowski - Kuchnicki - Minge, Bomastek - Chrzanowski - Dzięgiel, J. Jaworski - Gościmiński - Strużyk.

Zobacz galerię: Nesta Toruń - 1928 KTH Krynica

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

marco (gość)

Zgłoś naruszenie treści

W rewanżu nasze patałachy przegrały 4:3 (1:1, 1:1, 2:1) w Krynicy

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kowal (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Wychowankiem to on jest Polonii Bytom

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo