Elana zmęczona po obozie

Redakcja
W pierwszym po powrocie ze zgrupowania w Brennej sparingu piłkarze toruńskiej Elany ulegli u siebie w sobotni wieczór OKS-owi Olsztyn 2:3 (1:2).

W pierwszym po powrocie ze zgrupowania w Brennej sparingu piłkarze toruńskiej Elany ulegli u siebie w sobotni wieczór OKS-owi Olsztyn 2:3 (1:2).

<!** Image 2 align=none alt="Image 166510" sub="W sobotę piłka do bramki wpadała pięciokrotnie. Cztery razy gole zdobyli goście, ale jeden z nich był samobójczy / Fot. Grzegorz Olkowski">W wyjściowym składzie torunian pojawił się nowy testowany zawodnik. Mowa o Damianie Nawrociku, który jeszcze kilka lat temu grał w ekstraklasie, reprezentując barwy Lecha Poznań i Arki Gdynia.

Początek spotkania to skomasowane ataki olsztynian na bramkę Przemysława Kryszaka. Jednak akcje OKS-u nie były na tyle skuteczne, aby zagrozić bramkarzowi Elany.

<!** reklama>W 3. minucie z kontratakiem wyszli podopieczni Dariusza Durdy. Wiaczesław Zamara przerzucił piłkę do Adama Młodzieniaka, który zagrał do Mieczysława Sikory, a nowy nabytek Elany precyzyjnym strzałem w same okno bramki Erwina Saka dał prowadzenie torunianom.

Kilka minut później był już remis. Błąd toruńskich defensorów wykorzystał Robert Tunkiewicz, który zauważył niekrytego Michała Renusza, a ten po otrzymaniu piłki umieścił ją w pustej bramce Elany.

Jeszcze w pierwszej odsłonie spotkania kilka sytuacji mieli gospodarze. Niestety, strzały Damiana Nawrocika, Dawida Zamiatowskiego czy Sikory lądowały obok bramki Saka.

To, czego nie mogli zrobić elanowcy, zrobili goście. Na minutę przed końcem pierwszej połowy, po podaniu z prawej strony Jakuba Kowalskiego, do piłki nie zdążył Krzysztof Filipek, ale na lewy słupek nabiegł Michał Renusz, który strzałem z ostrego kąta zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu.

Po zmianie stron wynik podwyższył OKS. Trzecią bramkę strzelił Krzysztof Filipek, który po podaniu Pawła Alancewicza znalazł się w sytuacji sam na sam z Nazarem Penkovcem i przerzucając piłkę nad bramkarzem zdobył kolejnego gola dla olsztynian.

Kwadrans później kontaktową bramkę zdobyła Elana, a dokładnie& Paweł Baranowski, piłkarz OKS-u. Naciskany przez Zamarę olsztynianin zagrał niefortunnie do swojego golkipera, który minął się z futbolówką, a ta wtoczyła się do bramki.

Do końca spotkania kilkakrotnie mógło paść wyrównanie, jednak strzały Bogdana Gula czy Marcina Wanata bronił bramkarz OKS-u.

- Zagraliśmy słabe spotkanie, byliśmy wolniejsi i popełnialiśmy błędy w podstawowych elementach piłkarskich - mówi drugi trener Elany, Artur Dzięgiel. - Jednak trzeba zauważyć, że jesteśmy świeżo po obozie i odczuwamy trudy zgrupowania. OKS jest na innym etapie przygotowań i dlatego prowadził grę w tym spotkaniu. Teraz będzie czas na popracowanie nad motoryką i szybkością.

Wynik

Elana Toruń - OKS 1945 Olsztyn 2:3 (1:2)

  • 1:0 M. Sikora (3.), 1:1 M. Renusz (10.), 1:2 M. Renusz (44.), 1:3 K. Filipek (50.), 2:3 P. Baranowski (65.-samobójczy)
  • Elana: Kryszak (46. Penkovets, 71. Łopatowicz) - Zamiatowski (46. Dreszler), Sobolewski, Wróbel (46. Zaremski) - Świderek (46. Więckowski) - Zamara, Mądrzejewski (46. Gul), Nawrocik (56. Wanat), Młodzieniak - Iheanacho (46. Mania), Sikora (46. Patora)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie