Fani lubią oglądać wygrane

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Od 23 października ubiegłego roku piłkarze drugoligowej Elany Toruń nie potrafią pokonać przeciwnika na stadionie miejskim w Toruniu.

Od 23 października ubiegłego roku piłkarze drugoligowej Elany Toruń nie potrafią pokonać przeciwnika na stadionie miejskim w Toruniu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170181" sub="Zespół Elany Toruń ma spore problemy z wygraniem meczu przed własną publicznością. Kolejne spotkanie na własnym stadionie „żółto-niebiescy” rozegrają 7 maja. Rywalem naszej drużyny będzie Chojniczanka / Fot. Jacek Smarz">170 dni temu „żółto-niebiescy” wygrali z Turem Turek 2:0 (0:0). Od tamtego spotkania podopieczni Dariusza Durdy na własnym stadionie rozegrali cztery spotkania, z: Górnikiem Wałbrzych (2:2), Rakowem Częstochowa (0:1), Czarnymi Żagań (2:2) i Jarotą Jarocin (0:2). Piąta ligowa potyczka nie doszła do skutku, ponieważ Polonia Słubice wycofała się z rozgrywek i nasza ekipa otrzymała punkty walkowerem.

Wybitnie nie idzie

- Wybitnie nam nie idzie przed własną publicznością - powiedział Artur Żbikowski, prezes piłkarskiej spółki. - Męczymy się z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. W rundzie jesiennej w Toruniu nikt z nami nie wygrał. Po przerwie zimowej już dwa zespoły okazały się od nas lepsze.

<!** reklama>Mimo słabej postawy przed własną publicznością i straty kolejnych punktów drużyna prowadzona przed Dariusza Durdę uniknie konsekwencji.

- Nie będzie żadnych kar finansowych - wyjaśnił prezes Żbikowski. - Nie dajmy się zwariować. W zeszłym sezonie walczyliśmy o utrzymanie. Teraz budujemy drużynę i plasujemy się na siódmej pozycji w ligowej tabeli. Do rozegrania zostało dziesięć meczów i wszystko przed nami. Apetyty kibiców rozbudziliśmy wygranym spotkaniem z GKS-em Tychy.

Dla klubu zrobi wszystko

W sobotę kibicom „podpadł” Rafał Więckowski. Nasz obrońca, gdy schodził z boiska rzucił klubową koszulkę do boksu.

- Moim zamiarem nie była chęć znieważenia barw - tłumaczył młodzieżowiec „żółto-niebieskich”. - Byłem po prostu zły. Zespołowi nie szło. Stąd wzięła się moja frustracja. Jestem wychowankiem tego klubu i dla niego zrobiłbym wszystko. Jeżeli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam.

Elana w sobotę nie zaprezentowała się najlepiej. Brak sukcesów na własnym stadionie widzą także kibice. Na meczach pojawia się coraz mniej fanów.

- Ubolewam nad tym - przyznał Dariusz Durda, trener „żółto-niebieskich”. - Na inauguracyjną potyczkę przyszło trochę kibiców. Jednak z każdym meczem jest ich coraz mniej. Nie ukrywam, że do spadającej frekwencji przyczynił się także mój zespół. Kibice lubią oglądać drużynę, która wygrywa swoje spotkania. A my w Toruniu tego nie robimy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie