Głośny spór o ciche tłumiki

Krzysztof Wypijewski
Część żużlowców zapowiada, że zrezygnuje ze startów w Grand Prix, jeżeli nie pozwoli im się używać starych tłumików. Szanse na bojkot są jednak niewielkie. Dlaczego?

Część żużlowców zapowiada, że zrezygnuje ze startów w Grand Prix, jeżeli nie pozwoli im się używać starych tłumików. Szanse na bojkot są jednak niewielkie. Dlaczego? Bo zawodnicy nie mówią jednym głosem. Za strajkiem jest m.in. Tomasz Gollob, przeciwko Jason Crump i Emil Sajfutdinow.

<!** Image 2 alt="Image 165523" sub="Krzysztof Cegielski i Tomasz Gollob są na pierwszej linii frontu walki z FIM. Obaj nie będą mogli jednak liczyć na wsparcie Jasona Crumpa i Emila Sajfutdinowa (na zdjęciu poniżej) Fot. Jarosław Pabijan">O sprawie, która porusza środowisko żużlowe pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnijmy tylko, że przed sezonem 2010 Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) - powołując się na dyrektywy Unii Europejskiej - postanowiła ograniczyć emisję hałasu. Miały w tym pomóc nowe tłumiki. Zawodnicy od samego początku mówili jednak, że jest on wadliwie skonstruowany. Padały argumenty, że zwiększa awaryjność silników i powoduje niebezpieczne sytuacje na torze. Ostatecznie, pod naciskiem żużlowców, w Grand Prix, Drużynowym Pucharze Świata i najważniejszych ligach (Polska, Szwecja, Anglia) pozwolono korzystać ze starych rozwiązań. Nowe tłumiki obowiązywały natomiast w indywidualnych i drużynowych mistrzostwach świata juniorów, mistrzostwach Europy oraz eliminacjach do GP 2011.

<!** reklama>

- Spaliny nie miały swobodnego ujścia. W konsekwencji silnik się przegrzewał i psuł, a na łukach tracił moc - wspomina żużlowiec toruńskiego Unibaksu Adrian Miedziński, który z technologicznej nowinki korzystał podczas kwalifikacji do Grand Prix. - Tłumik też był bardzo gorący. Nie chcę nawet myśleć, co by się stało, gdyby zawodnik upadł i dotknął tak nagrzanej części...

Szykują ultimatum

Teraz temat znów powraca. Międzynarodowa Federacja Motocyklowa zapowiedziała bowiem, że w sezonie 2011 żadnych odstępstw już nie będzie, a nowe tłumiki będą obowiązywały we wszystkich imprezach. W specjalnym piśmie, które otrzymali najlepsi żużlowcy świata, napisano, że w 2010 roku rozegrano około 40 imprez z użyciem nowej części, a zawodnicy, tunerzy i mechanicy mieli dość czasu, aby się z nią oswoić.

<!** Image 3 alt="Image 165523" sub="Fot. Jarosław Pabijan">Nie wszyscy przyjmują jednak tę argumentację. Mistrz świata Tomasz Gollob i szef związku zawodowego żużlowców Krzysztof Cegielski szykują list protestacyjny.

- Pismo będzie utrzymane w ostrym tonie - zdradza popularny „Cegła”. - To musi być ultimatum. Skoro nie stworzono tłumika gwarantującego wymogi bezpieczeństwa, to trzeba wrócić do starych.

Problem w tym, że wszyscy uczestnicy cyklu Grand Prix podpisali w grudniu deklarację startów w elicie, w której zgodzili się na korzystanie z nowych tłumików.

Gdzie poprawiona wersja?

- Wówczas tłumaczono nam jednak, że na rynku pojawi się produkt ograniczający hałas, a równocześnie zapewniający bezpieczną jazdę i sprawne funkcjonowanie pozostałych podzespołów motocykla - tłumaczy Gollob.

<!** Image 4 alt="Image 165523" sub="Jeden z modeli nowych tłumików, wyprodukowany przez firmę King Fot. Jarosław Pabijan">Poprawionej wersji wciąż jednak nie ma.

- Dla mnie to logiczne dlaczego tak się dzieje - mówi wicemistrz świata Jarosław Hampel, cytowany przez „Tygodnik Żużlowy”. - Wyprodukowane pewnie kilka tysięcy sztuk nowych tłumików i teraz trzeba się ich pozbyć. Dlatego nie produkuje się ulepszonej wersji. Na dodatek producenci dostali na nie homologację, dlaczego więc mają się martwić? To nie jest im na rękę.

- Doszły do nas słuchy, że Duńczycy prowadzą jakieś testy i jest firma, która ma wyprodukować produkt satysfakcjonujący zawodników. Ale to tylko „słuchy” - odpowiada Andrzej Grodzki, zasiadający w komisji torowej FIM.

Jego słowa potwierdza Tomasz Suskiewicz, obecnie menedżer Emila Sajfutdinowa, a przed laty mechanik sześciokrotnego mistrza świata Tony’ego Rickardssona.

<!** Image 5 alt="Image 165523" sub="Darcy Ward (czerwony kask) poradził sobie ze zmianą tłumika. Dwa lata temu zdobył złoto mistrzostw świata juniorów jeżdżąc ze starą częścią.
W 2010 roku skopiował ten wynik, ale już na motocyklu z nowym tłumikiem Fot. Jarosław Pabijan">- Podczas jednego z turniejów Grand Prix tunerzy dyskutowali o tym, że można pokusić się o wyprodukowanie lepszego tłumika. Padały różne propozycje. To były jednak „luźne” rozmowy - twierdzi „Susi”.

Zastrajkują tylko Polacy?

Tomasz Gollob pozostaje nieugięty i zaznacza, że jeżeli FIM nie zweryfikuje stanowiska, to dojdzie do bojkotu Grand Prix. Strajku nie wyklucza także Jarosław Hampel.

- Sytuacja wymaga tego, aby iść w zaparte do samego końca - powiedział „Tygodnikowi Żużlowemu”. - Odwrotu od naszej decyzji, że nie będziemy korzystać z nowych tłumików, nie ma.

- Pod protestem muszą się jednak podpisać wszyscy uczestnicy cyklu - zaznacza „Chudy”.

Krzysztof Cegielski twierdzi, że ma zapewnienia wszystkich czołowych jeźdźców, poza Jasonem Crumpem, iż złożą swoje parafki pod protestem. Z naszych informacji wynika jednak, że środowisko zawodników jest bardziej podzielone. Strajku nie wyobraża sobie np. Emil Sajfutdinow.

- Emil otrzymał od organizatorów dziką kartę. Jak by to wyglądało, gdyby teraz protestował i rezygnował z ich zaproszenia? Poinformowaliśmy „Cegłę”, że nie podpiszemy listu - zdradza Suskiewicz.

Opiekun Rosjanina ma zresztą swoje zdanie o funkcjonowaniu tłumików.

- Podczas ubiegłorocznych testów oponenci argumentowali, że silniki ulegały awariom. Warto dodać, że sprzęt psuł się także przy starych tłumikach. Dlaczego? Bo silniki miały wadę konstrukcyjną. Gdy wymieniono w nich jedną część, wszystko wróciło do normy. Świadczy o tym mała liczba defektów w indywidualnych mistrzostwach świata juniorów. Natomiast co do nagrzewania się tłumików, to odpowiem, że od starego też można się mocno poparzyć - tłumaczy.

Suskiewicz zastrzega, że jednoznaczną opinię, co do awaryjności sprzętu będzie można wyrazić po przejechaniu całego sezonu, ale...

- Jeden z zawodników pożyczył od Emila silnik na rundę eliminacyjną do Grand Prix 2011. Na treningu i zawodach korzystał oczywiście z tłumików redukujących hałas. I co? I nic. Silnik wrócił do nas w takiej samej kondycji, w jakiej był przed zawodami. Emil skorzystał z niego w następnym meczu ligowym i wywalczył czternaście punktów - wspomina.

Jak widać, środowisko żużlowe jest podzielone, a sprzeciw wyrażają głównie polscy jeźdźcy. Szanse na to, aby Międzynarodowa Federacja Motocyklowa zmieniała swoje zdanie są niewielkie. Potwierdzają to słowa Andrzeja Witkowskiego, prezesa PZMot. i wiceprezydenta FIM w wywiadzie dla "TŻ".

- Rozmawiałem z Crumpem oraz Nicki Pedersenem i oni nie mają wątpliwości. Prosiłem polskich zawodników, aby nie dawali się podpuszczać, zwłaszcza Krzysztofowi Cegielskiemu. Jeżeli nie chcą korzystać z nowych tłumików, to nie będzie ich w Grand Prix i zaręczam, że walka o mistrzostwo świata odbędzie się bez nich - grozi Witkowski.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie