Jak sprawdzić i co robić, gdy podejrzewamy, że chorujemy na nowotwór?

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Magdalena Ciechowska i Joanna Lewandowska w Pracowni Genetyki Nowotworów w Toruniu
Magdalena Ciechowska i Joanna Lewandowska w Pracowni Genetyki Nowotworów w Toruniu Grzegorz Olkowski
W Toruniu tylko dwie poradnie onkologiczne mają podpisane kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Możemy w nich zbadać predyspozycje genetyczne do zachorowania na chorobę nowotworową.

Teoretycznie do onkologa nie jest wymagane skierowanie. W praktyce - raczej trzeba je mieć. Takie zaświadczenie dodatkowo może się przydać, gdy chcemy zostać szybciej przyjęci.
[break]

Mamy obawy? Nie czekajmy!

- Nie czeka się u nas długo. Pierwszy wolny termin to drugi października - słyszymy w Poradni Onkologicznej Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Toruniu. - Skierowania mieć nie trzeba.

- Pierwszorazowi nie mogą zapisywać się telefonicznie, tylko osobiście. Może to zrobić ktoś z rodziny. Skierowanie jest w niektórych sytuacjach wymagane. Terminy dla pacjentów pierwszorazowych są do miesiąca. Pilne przypadki przyjmowane są od razu - mówią w rejestracji Wojewódzkiej Przychodni Onkologicznej przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu.

Gdy mamy obawy, że chorujemy na nowotwór, możliwości mamy kilka. Jeśli sprawa dotyczy skóry, można skorzystać z takiej akcji, jak „Biała Niedziela” organizowana przez Interdyscyplinarny Zespół Wczesnego Wykrywania Nowotworów Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Akademickiej Przychodni Lekarskiej w Toruniu. Celem akcji jest poddanie mieszkańców badaniu pod kątem nowotworów skóry, a szczególnie groźnego czerniaka. Ostatnia była 28 września. Następna - za rok.

Jeśli uważamy, że mamy podejrzane znamię, możemy też podejść do pracowni interdyscyplinarnego zespołu w APL. Skierowanie nie jest konieczne, ale lepiej, by wcześniej zobaczył znamię lekarz, który wstępnie oceni, czy zmiana powinna być zbadania metodą fluorescencyjną, czy może to niegroźny nowotwór skóry i należy go po prostu wyciąć.

Kobiety mogą korzystać z bezpłatnych profilaktycznych badań cytologicznych finansowanych przez NFZ (w wielu przychodniach) albo mammografii piersi - m.in. w szpitalu miejskim przy Batorego, wojewódzkim na Bielanach, lecznicach Citomed w Toruniu.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

A co z innymi sytuacjami? Osoby, u których w rodzinie były przypadki zachorowania na raka, mogą zgłosić się do Poradni Genetyki Nowotworów w Wojewódzkiej Przychodni Onkologicznej przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym.

- Kiedyś tego wymogu nie było, ale teraz, zgodnie z żądaniami NFZ, potrzebne jest do nas skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu albo specjalisty - mówi Joanna Jarkiewicz-Tretyn, kierownik poradni. - Czas oczekiwania na wizytę pierwszorazową wynosi u nas dwa-trzy tygodnie. Jeśli jednak przychodzi pacjent onkologiczny, przyjmowany jest od razu. Przyjmujemy 200 pacjentów pierwszorazowych w miesiącu. Drugorazowych - 300.

W tej chwili może się do pracowni dostać każdy pacjent, w którego rodzinie były przypadki chorób nowotworowych. Zadaniem poradni, która zleca wykonanie testów genetycznych DNA, jest zapobieganie chorobie, a nie samo leczenie. Poza badaniami wykrywającymi zwiększoną genetycznie uwarunkowaną predyspozycję do zachorowania na nowotwory złośliwe, poradnia interpretuje wyniki, roztacza profilaktyczną opiekę nad rodzinami z podwyższonym ryzykiem zachorowania. Kobiety stanowią 60 proc. pacjentów.
Wciąż jest wiele osób, które wyznają zasadę, że „lepiej nie wiedzieć”, że ma się raka. Wolą żyć w błogiej nieświadomości, bo się boją. Mimo całego marazmu w ochronie zdrowia, kolejek, przeciwności, jest to zła postawa.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karolina
Zrobiłam badania genetyczne w monogen life (prywatnie), bo państwowo się nie mogłam doprosić:( Okazało się, że jestem nosicielką mutacji, czy nadal lekarze uważają, że nie nie jestem w grupie ryzyka??? Ech.. teraz już normalnie na nfz robię badania, ale żebym sama nie zadziałała, to bym dalej żyła w niewiedzy:/
Dodaj ogłoszenie