Jak tracić poparcie i zniechęcać wyborców

Lucyna Budniewska
Lucyna Budniewska
Udostępnij:
Na Państwową Komisję Wyborczą i system głosowania, który mieliśmy okazję ocenić w ciągu minionego tygodnia po wyborach samorządowych, posypały się już takie gromy, że nie ma sensu dokładać kolejnych argumentów. Ale z punktu widzenia zwykłego wyborcy nie tylko w tych trybach nieprzyjemnie zgrzyta.

Jak, zamiast zdyskontować, rozmienić na drobne wyborczy sukces, możemy przekonać się obserwując wydarzenia na lokalnym podwórku. Podczas wyborczego wieczoru politycy i samorządowcy z Platformy Obywatelskiej głośnymi oklaskami uczcili sondażowe zwycięstwo w wyborach do sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego.

Kiedy w następnych dniach liczone powoli głosy coraz mocniej potwierdzały ten sukces, ba, okazało się, że zamiast oczekiwanych 13, PO zdobyła aż 14 mandatów, a w okręgu toruńsko-chełmińskim wręcz zdeklasowała rywali, wśród zwycięzców zapadała dziwna cisza.

Rada Regionalna PO zapowiadana na minioną sobotę, która miała wskazać kandydata na marszałka, została odwołana, partyjni liderzy stawali się nieuchwytni lub odpowiadali na pytania wymijająco, skończyły się konferencje prasowe, które przed wyborami zwoływano non stop. Podczas gdy koalicyjny PSL zebrał się już, aby wyłonić swoich kandydatów do władz województwa, Platforma ciągle milczy.

Być może jest w tym metoda zrozumiała dla partyjnych decydentów, ale jak tę dziwną taktykę przyjmą zwolennicy PO? Prawdopodobnie następnym razem poważnie się zastanowią, zanim oddadzą swój głos.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
myślący wyborca
Bo czekali kto wygra w Bydgoszczy. Teraz wiadomo, że wygrał Bruski to Całbecki będzie ponownie pchał się na stanowisko Marszałka, chociaż tym razem powinien być ktoś z Bydgoszczy lub Włocławka. To takie naturalne. Podawanie jako argumentu, że zdobył ponad 40 tys. głosów o niczym nie świadczy bo na przykład Prof. Zybertowicz z PiS-u do Parlamentu Europejskiego zdobył około 40 tys. głosów a tam nie wszedł. Tak więc partyjniacy jak za komuny ponownie zadecydują kto będzie rządził w województwie. A wystarczy wprowadzić okręgi jednomandatowe aby tych partyjniaków trochę przetrzebić ale oni na to nie pozwolą.
Dodaj ogłoszenie